Kto zapewniał geodezyjną obsługę inwestycji takich jak Galeria Warmińska, AURA, Centaurus, czy prestiżowy Hotel Mikołajki na Ptasiej Wyspie? Właśnie oni.

Prowadzenie biznesu to codzienne skoki na głęboką wodę – te słowa Pawła Dąbrowskiego, twórcy olsztyńskiej firmy geodezyjnej DABRO, nabierają dosłownego znaczenia, kiedy zajrzy się w jej portfolio: prowadzenie pełnej obsługi geodezyjnej oraz nadzoru geodezyjnego takich wyzwań jak Galeria Warmińska, Centaurus, Aura Centrum, Hotel Mikołajki, hale Michelin czy linie tramwajowe i ulice w Olsztynie. A jakie plany rozwoju wytycza sobie jej twórca? 

MADE IN: To prawda, że firma DABRO czerpie z doświadczeń trzech pokoleń geodetów?

Paweł Dąbrowski: Prawda. Choć marka istnieje od 2005 roku, to wszystko zaczęło się od mojego dziadka. Był planistą, wykładał planowanie przestrzenne na olsztyńskiej uczelni. Mój tata wybrał podobną drogę, jest geodetą, od początku działa w tzw. produkcji. Jako jeden z nielicznych w regionie posiadał uprawnienia niezbędne do obsługi dużych inwestycji. Dziś jest jednym z filarów firmy i służy ogromnym doświadczeniem, choć to on najbardziej zniechęcał mnie do studiów geodezyjnych. Stale powtarzał, że to ciężka i odpowiedzialna praca. Niezależnie od pogody musiał pracować w terenie, a po pracy do późnych godzin nocnych siedział nad mapami, projektami. Pamiętam nieustanny dźwięk drukarki igłowej drukującej wyniki pracy, a następnego dnia, na podstawie tych obliczeń, musiał podejmować na budowie decyzje, które błędnie zrealizowane, mogły kosztować ogromne pieniądze.

A jednak coś cię skłoniło do wyboru tej drogi?

Bo mimo zniechęcających słów taty, zawsze intrygowało mnie to co robi. Już w liceum wybrałem profil ekonomiczno-matematyczny. Podglądając pracę taty wiedziałem, że każdy projekt to wyzwanie. Wykorzystując zdobywane doświadczenie, do każdego trzeba podejść w inny sposób, znaleźć optymalne rozwiązania, biorąc na siebie jednocześnie ogromną odpowiedzialność. Dziś, gdy przejeżdżam obok Galerii Warmińskiej, w której dużym wyzwaniem była chociażby budowa niecodziennego frontu budynku, albo wchodzę na plac budowy Centaurusa, gigantycznej inwestycji, która powstaje dzięki Inopa S.A. i widzę jak rośnie najwyższy budynek w mieście, naprawdę cieszę się, że wybrałem tę drogę. 

Jak zaczynałeś? 

Szybko chciałem się usamodzielnić, więc już na trzecim roku założyłem firmę i pojawiły się pierwsze małe zlecenia. Na początku oczywiście biegałem po polu w gumiakach, wytyczając działki i stawiane na nich budynki. Chyba każdy geodeta zaczyna od zakopywania kamieni. (śmiech) I takie projekty miewamy do dziś. Kluczem naszej działalności jest to, że do każdego klienta podchodzimy z równie dużym zaangażowaniem. Ale od początku marzyłem o realizacji dużych inwestycji, więc nieustannie się uczyłem i zdobywałem kolejne doświadczenia, by przyjmować coraz poważniejsze zlecenia. Inwestowałem też w najnowszy sprzęt. Jako pierwsi w mieście mieliśmy instrumenty GPS, potem zaawansowane technologicznie instrumenty robotyczne. Dziś budujemy ogromne obiekty warte często dziesiątki, a nawet setki milionów złotych. Zatrudniamy ponad 20 osób i pracujemy nie tylko na Warmii i Mazurach, ale w całej Polsce, a nawet pracowaliśmy przy budowie np. linii metra w Oslo, zaś obecnie realizujemy projekty skanningu i modelowania 3D rafinerii oraz fabryki na Litwie. 

A propos sprzętu, to prawda, że wasza branża jest nieustannym wyścigiem zbrojeń? 

Najważniejsza jest wiedza i doświadczenie, ale rzeczywiście, dzisiaj geodezja to technologie, które jeszcze kilka lat temu uważane były za kosmiczne. Rozwija się to bardzo dynamicznie, ale chcemy być cały czas krok przed konkurencją. Także nowe rozwiązania wykorzystywane w geodezji, takie jak skanowanie laserowe 3D, fotogrametria, hydrografia już u nas znajdziesz. 

Czym dzisiaj na przykład wyróżniacie się? 

Działamy na coraz większą skalę w branży kolejowej. W Polsce jest ledwie kilkanaście firm, które mogą walczyć o duże kolejowe projekty. Jesteśmy wśród nich, ale w planach mamy już zakup pierwszego w kraju całego systemu do skanowania szlaków kolejowych. To ogromne wyzwanie finansowe i skok na głęboką wodę, ale posiadając je, możemy zrobić znacznie bardziej szczegółowe pomiary i to dużo szybciej niż starszymi urządzeniami. Wszystkie te nowoczesne instrumenty obsługują jednak ludzie. To oni są najważniejsi w firmie. Ciężko jest w Polsce zbudować zespół posługując się jedynie argumentem wysokości pensji, ponieważ w sąsiednich Niemczech czy Norwegii geodeci zarabiają nieosiągalne w naszym kraju pieniądze. To bardzo chłonne rynki, które przyciągają świetnie wykształconych polskich geodetów. Dlatego tak bardzo przykładamy uwagę do codziennej atmosfery i komfortu pracy. Dzięki temu mamy bardzo zaangażowany zespół, który nie boi się szukać innowacyjnych rozwiązań. Bez nich ciężko byłoby zrobić krok do przodu. Poza tym nam naprawdę zależy, by firma się rozwijała, dając nam pewną przyszłość. To buduje ogromne zaufanie. Bez niego nie miałbym odwagi wysłać na plac budowy zespołu geodetów, którzy podejmują tam odpowiedzialne decyzje. Współpracujemy też z Wydziałem Geodezji na UWM, studenci rokrocznie odbywają u nas praktyki, poznając kulisy geodezji na skomplikowanych i ciekawych kontraktach, czego efektem było również wiele prac inżynierskich i magisterskich. 

Widzę po biurze przepełnionym pucharami, że innych geodetów wyprzedzasz też z rakietą tenisową.

Wróciłem do tenisa ponad pięć lat temu, a przed trzema zadebiutowałem na mistrzostwach Polski geodetów. Udało się wtedy wywalczyć tytuł wicemistrza, a rok później wskoczyłem już na najwyższe podium, które obroniłem w kolejnym sezonie. To dla mnie najlepsza forma rozładowania emocji i ładowania energii. Gdy prowadzi się firmę, trzeba mieć alternatywę, by dać umysłowi trochę wolnego czasu. A dzięki temu pojawia się w głowie przestrzeń na nowe pomysły, które można potem wdrażać w pracy. 

Rozmawiał: Michał Bartoszewicz, obraz: Robert Szaban, Michał Bartoszewicz

Wszystkie zdjęcia pochodzą z placu budowy obiektu Centaurus 

(Inwestor Inopa S.A. – www.inopa.pl)

DABRO

Olsztyn, ul. Kołobrzeska 50H

geodezja@dabro.pl

www.dabro.pl