Zespół

Nasz zespół tworzą ludzie, którzy często mimo zawodowych propozycji wyjazdu pozostali na Warmii i Mazurach – lub tu wrócili. Dlaczego? Bo wszyscy uważamy, że to miejsce niezwykłe. Pełne szczęśliwych ludzi, udanych biznesów, kreatywnych inicjatyw. Oczywiście znajdą się tacy, którzy zripostują to historiami o „dziurawych drogach”, ale te „dziurawe drogi” są wszędzie. My dostrzegamy w naszym regionie ogromny potencjał ludzi, którzy tu świętują życiowe sukcesy.

 

Michał Bartoszewicz

Wydawca

Michał traktuje zegarki jak Salvador Dali w obrazie „Trwałość pamięci”. Wygina je, rozciąga, wiesza na drzewie. Na szczęście spóźnialstwo po wielekroć nadrabia kreatywnością. Można by nawet wyliczyć, ile ma pomysłów na minutę, ale od razu nasuwa się pytanie, czyją miarą odmierzyć ten czas?

Rafal Radzyminski

Redaktor naczelny

Uzależniony od gitary jednego zespołu, od zapachu jednego samochodu i od pracy w jednej redakcji. Czyli coś dla ucha, dla nosa i dla przyjemności. Od 17 lat nie może się zmobilizować, by pojechać na uczelnię i odebrać dyplom z dziennikarstwa, więc do tego czasu postanowił nie pisać na poważnie.

Agnieszka Tańska

Projektant graficzny

Do prezydenta dodzwonisz się w tydzień, do papieża w miesiąc, a do niej nigdy. Rozmowy przez telefon to hobby nabyte wraz z abonamentem. Ale każdy, komu zaprojektowała grafikę, wybacza jej gadulstwo, kiedy podziwia efekt.

Katarzyna Sosnowska-Rama

Dziennikarka

Gdy akurat nie czyta – pisze. Marzyła kiedyś o wywiadzie z Wisławą Szymborską na grzybobraniu w mazurskim lesie, ale musi się zadowolić pisaniem o niej doktoratu. Eksperymentuje z kuchnią i designem, sięga po XIX-wieczną literaturę, ciut nowszy jazz i jeszcze młodsze komediodramaty. Przypuszcza, że jest największą kolekcjonerką artefaktów w kształcie świń na Warmii i Mazurach. Podobno najlepiej wychodzi jej uśmiechanie się, więc robi to nagminnie – zapewne z czystej próżności.

Beata Waś

Dziennikarka

Cecha szczególna: czarny humor. Najchętniej pisze o kulturze, ale zdarza jej się popełnić tekst o nawierzchni asfaltowej albo ślimakach. Jako ekolożka z zamiłowania postanowiła osobiście powstrzymać katastrofę klimatyczną. I uświadamia o ilości dwutlenku węgla emitowanego co dzień do atmosfery przez redakcję. Niedługo wrócimy przez nią do pisania na maszynach. Które wozić do pracy będziemy oczywiście rowerem.

Agnieszka Blonka

Fotograf

Kobieta, która pstrągiem z Lidla przebiła się do włoskiego Vogue'a. Kiedyś chciała zostać grafikiem, ale nie lubi długo czekać na efekty - ma być powalająco tu i teraz! Codzienne, wieczorne bieganie utrwala w niej sukcesywne dążenie do upragnionego celu. Nuda i monotonność? W jej słowniku nie ma takich wyrazów. Lubi tłok i zamieszanie, w życiu tak jak na jej fotografiach musi się coś dziać. Z racji wykształcenia inżynierskiego konstrukcje na planie nie są dla niej żadną tajemnicą.

Aga Kacprzyk

Dziennikarka

Jeśli w środku lata zobaczycie kobietę przemierzającą świat w kozakach na nogach -
 to na pewno będzie ona. W młodości łamała męskie serca, 
teraz łamie tylko schematy. Buntowniczka z wyboru i bez powodu.
 Zamiast fitnessu uprawia storytelling, od liftingu woli copywriting. 
Mówi, że Słowo Daje. 


Jakub Chmielewski

Fotograf

Były koszykarz ekstraklasy, kadr młodzieżowych. Po przygodzie z pierwszą pracą na etacie, postanowił - nigdy więcej. Uparł się, że będzie żył z fotografii i żyje całkiem nieźle. W magazynie odkryliśmy jego talent do fotografowania samochodów. Ale stara pasja nie rdzewieje. Najlepiej czuje się w reportażu sportowym.

Justyna Radzymińska

Fotograf

Oto portrecistka, która do dobrego efektu potrzebuje jednego aparatu, jednego obiektywu i jednego obiektu. I wtedy wystarczy to jedno zdjęcie - jedyne w swoim rodzaju. Prowadzi Camera Work Studio w Warszawie, stąd dla MADE IN. realizuje sesje naszych okładkowych postaci, które sercem są na Warmii i Mazurach, ale ciałem w Warszawie. Zresztą tak, jak pochodząca z Nidzicy fotografka. Znaki szczególne - uśmiech, którym strzela szybciej niż migawka w aparacie.

Łukasz Wajszczyk

Fotograf

Kiedyś biegał z „Traktatem logiczno–filozoficznym” Wittgensteina, teraz biega z Canonem 5D. Zdjęcie, które zrobił Robertowi Lewandowskiemu, dostało na Instagramie ponad 100 tys. lajków. W przerwach między sesjami fotograficznymi, chwyta za gitarę. Czuje bluesa i wyścigi konne. Do dziś nie odebrał dyplomu ukończenia studiów na Uniwersytecie Warszawskim. Ale i bez papierku wiadomo, że posiada liczne umiejętności.