Ostatni numer

  DZIEŃ DOBRY Latem przyroda Warmii i Mazur prezentuje apogeum swoich możliwości. Ale za winklem czyhają na nią zagrożenia. Przyroda bowiem wydaje się być niczyja. A odpowiedzialność zbiorowa jest tu… nieodpowiedzialna. To tak, jakby właściciel przedsiębiorstwa nie dbał o najważniejszą maszynę w jego fabryce, dzięki której wyprzedza konkurencję. W przypadku naszego regionu, tą bezkonkurencyjną maszyną jest przyroda. Jednym z problemów są mnożące się kurze fermy (o zagrożeniach piszemy w tym numerze). Autorka felietonu rzuca pytanie: czy nikt nie potrafi i nie chce zapanować nad tym problemem? Wepchnięci w system napędzany przez pieniądz, perfekcyjnie wyuczyliśmy się liczyć swoje zyski, bądź straty, nie zważając, że niszczymy ziemię, na której żyjemy. A wszystko przez ego – myślenie w kategorii „ja”, nie patrząc na konsekwencje otaczającego świata. To mi ma być jak najwygodniej, mam zgromadzić jak najwięcej, a już na pewno więcej, niż inni. Każda czapla, wilk czy sarna żyj...