Ostatni numer

DZIEŃ DOBRY Mocnymi słowami wspomaga się w naszym reportażu Andrzej „Szczurek” Waszczuk, twierdząc, że funkcjonowanie człowieka jest najgorszym z kataklizmów, jaki mógł przytrafić się przyrodzie. Dalej jest jeszcze boleśniej: im prędzej ludzkość się wykończy, tym szybciej odrodzi się życie przyrodnicze. Wszyscy tę przyrodę kochamy, a z pewnością wszyscy lubimy się nią podniecać i przynajmniej w słowach troszczyć. Pewnie, bo trudno być wobec niej obojętnym, kiedy zamieszkuje się krainę, której przyroda jest wizytówką. Warmia i Mazury mogłyby być jednym z beznamiętnych wycinków na mapie Polski i Europy, gdyby rosła tu trawa na płaskim niczym powierzchnie jezior bezkresiu. Natura obdarowała nas jednak czymś więcej. Odwdzięczanie się jej, to konieczny rachunek, by uregulować choć namiastkę tego, co nam daje. Bo inaczej – znów posilając się słowami z naszego reportażu – pozostanie po niej to, co uwiecznimy na zdjęciach i filmach. Tej wiosny polecamy podpatrywanie przyrody: ptak...

Pasja w bagnie

OD CIEPŁEGO ŁÓŻKA WOLI NOCNE ŻYCIE WARMIŃSKICH BAGIEN I LASÓW. JEGO ARCHIWUM LICZY TYSIĄCE ZJAWISKOWYCH ZDJĘĆ FAUNY I FLORY. ALE IM WIĘCEJ I...