Zawsze był z naturą za pan brat. Wychowywał się w jej otoczeniu, w szkole i na studiach zgłębiał jej procesy, teraz inspiruje jego wyobraźnię. Nietuzinkowe dzieła które tworzy Andrzej Sobiepan* przyciągają coraz większe grono kolekcjonerów.

Swoją formą przypominają rafę koralową, kryształy albo strukturę skał. Są niczym obraz oglądany pod mikroskopem. Pejzaże ziemskie, pozaziemskie albo mikrobiologiczne fascynujące mnogością i precyzją detali. „Ukryte miejsca”, „Hiperpowierzchnie”, „Z innego wymiaru” – cykle jego prac odwołują się do największej życiowej fascynacji. W dodatku popartej solidną wiedzą przyrodniczą. Najpierw Andrzej Sobiepan zgłębiał ją w Technikum Rolniczym w Pieniężnie, potem na Wydziale Kształtowania Środowiska i Rolnictwa UWM. Tajniki mikro i makroświata ostatecznie połączył z talentem plastycznym, który rozwinął podczas studiów na wrocławskiej ASP.

– Przyroda, którą zawsze miałem na wyciągnięcie ręki, ukształtowała moją wrażliwość – przyznaje Andrzej Sobiepan. – Zamykam oczy i przypominam sobie elementy świata, który penetrowałem od najmłodszych lat w lasach i na łąkach Warmii i Mazur. Zacząłem od prac tworzonych w zwierzęcych skórach, fascynowała mnie ich faktura, znamiona życia. Dzisiaj inspirują mnie miejsca niedostępne dla człowieka: dna oceanów, jaskinie czy skażone, niedostępne przestrzenie.

Jego pracownia w Bydgoszczy to połączenie lakierni, stolarni i składziku na przedmioty z recyklingu. Oryginalne dzieła, po które zgłaszają się kolekcjonerzy sztuki, powstają m.in. z płyty MDF, gipsu, żywic, farb przemysłowych. Obiekty powstają też ze znalezionych mebli, sprzętów i różnorodnych materiałów, jak choćby….chłodnica od samochodu.

– Z przypadkowych przedmiotów tworzę faktury, które np. przypominają kryształy, powierzchnie planet. Przedmioty zużyte i porzucone przez człowieka w pewnym sensie przywracam z powrotem przyrodzie. Bywa, że jedną pracę tworzę wiele miesięcy, rekord – dwa lata – obrazuje Andrzej Sobiepan.

Ponad dekadę temu zasłynął akcją w Muzeum Narodowym we Wrocławiu, wieszając pod nieuwagę ochroniarzy swój obraz. Performance miał przyciągnąć zainteresowanie sytuacją młodego twórcy na rynku sztuki. Odbił się echem i w świecie kultury, i w mediach, przyczyniając się tym samym do promocji jego twórczości.

– Wywołałem burzę wśród krytyków i dyskusję na temat potrzeby ochrony dzieł sztuki – zapewnia artysta. – A muzeum po tej akcji zainwestowało w solidny monitoring. Wiele osób kojarzy mnie z tym wydarzeniem często dopiero po zamówieniu pracy. Bo tworzę także na zamówienie. To m.in. wielkoformatowe obiekty, które wprowadzają do wnętrz kawałek mojego świata inspirowanego potęgą natury.

Jedna z prac Andrzeja Sobiepana

Tajniki mikro i makroświata Andrzej Sobiepan połączył z talentem plastycznym

Prace Andreja Sobiepana swoją formą przypominają rafę koralową, kryształy albo strukturę skał

Tekst: Beata Waś, Obraz: archiwum artysty, Paweł Bobrowski / Desa Unicum

Andrzej Sobiepan

(ur. 1982 r. w Braniewie) – dyplom na Wydziale Malarstwa i Rzeźby ASP we Wrocławiu obronił w pracowni malarstwa prof. Krzysztofa Skarbka. Pierwszą znaczącą wystawę indywidualną zrealizował w 2010 roku w Mieszkaniu Gepperta we Wrocławiu. Brał udział w zbiorowych wystawach, m.in. „PALINDROM” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie w 2015 roku. Kilkukrotny uczestnik Przeglądu Sztuki Survival we Wrocławiu. Jego obrazy znajdują się w kolekcjach prywatnych w Polsce i za granicą. W przyszłym roku w BWA Galerii Sztuki w Olsztynie odbędzie się jego pierwsza wystawa w rodzinnym regionie.