Żaden z klientów nawet nim nie jeździł, a mimo to zostały zamówione wszystkie dostępne samochody. W październiku debiutuje w salonach najbardziej pożądana nowość Toyoty – miejski SUV Yaris Cross. Spróbujmy wyjaśnić ten fenomen.

Jest w tym samochodzie kawałek polskiej dumy. Otóż w supernowoczesnej fabryce Toyoty w Wałbrzychu produkowane są silniki oraz napędy hybrydowe właśnie do Yarisa Crossa. Co ciekawe, jest to pierwsza poza Azją fabryka w której produkuje się napędy hybrydowe do Toyot.

Za to pierwsze egzemplarze auta, już z francuskiej fabryki, trafią do klientów w październiku.

Kiedy Toyota obwieściła oficjalnie Europejczykom swoją nowość i przed wakacjami poznaliśmy cennik, ruszyła sprzedaż samochodu, który nabywcy widzieli tylko na zdjęciach. Nastąpił swoisty szturm, więc pracujące na pełnych obrotach fabryki zwyczajnie nie były w stanie zaspokoić wszystkich chętnych. Polski rynek otrzyma do końca roku 1900 aut, które sprzedano na przysłowiowym pniu. Raczej w kapitalistycznej historii naszego kraju nie mieliśmy jeszcze takiego zjawiska. Tym bardziej poznajmy więc tę rozchwytywaną nowość.

Yaris Cross z popularnym Yarisem łączy jedynie pierwszy wspólny wyraz nazwy oraz najnowsza platforma na której zbudowano auto. SUV jest aż o 24 cm dłuższy od Yarisa i mierzy 4,18 m. Oczywiście ma zwiększony prześwit (do 17 cm) i w wersji hybrydowej może mieć napęd na cztery koła AWD-i (wówczas ma wielowahaczowe tylne zawieszenie, w odróżnieniu od hybrydy z napędem wyłącznie na przód). W razie potrzeby napęd na tylną oś płynie prosto z zamontowanego tam silnika elektrycznego. Cały układ 4×4 może pracować w dodatkowych trybach ułatwiających trakcję: Trail oraz Snow. Na ten inteligentny napęd na cztery koła zdecydował się co trzeci klient Yarisa Cross. Ale aż trzech na czterech wybrało wersję hybrydową. Układ z silnikiem 1,5 dysponuje mocą 116 KM i spala wedle nowych norm 4,4–5 litrów paliwa.

Toyota wyraźnie zasygnalizowała dostępną konfiguracją modeli, że klasyczne wersje benzynowe (silnik 1,5 125 KM) będą raczej dodatkiem do oferty. Przewidziano nawet dla nich tylko dwie słabsze wersje wyposażenia. Klienci szukają dzisiaj bogatych wersji i komfortu podróżowania nawet wśród miejskich aut, stąd najlepsza wersja Premiere Edition, najdroższa w cenniku i dostępna tylko w 2021 roku, cieszyła się najlepszym wzięciem (na bazowy model nie zdecydował się nikt).

Ciekawostką jest nowoczesny system multimedialny Toyota Smart Connect z opłaconą na cztery lata kartą SIM. Dzięki temu mamy na pokładzie łączność internetową oraz nawigację z bieżącą sytuacją drogową.

Miejskie SUV-y są najdynamiczniej rosnącą grupą aut kupowanych w Europie. Twórcy Yarisa Crossa starannie przeanalizowali codzienne potrzeby komunikacyjne zmotoryzowanych mieszkańców starego kontynentu, którzy korzystają z coraz bardziej zatłoczonych miast, ale często wyrywają się z nich, by korzystać z pozamiejskiej rekreacji. – Już we wstępnej fazie projektu było jasne, że klienci potrzebują auta łączącego styl, praktyczność i solidność SUV-a – wyjaśnia Yasunori Suezawa, główny inżynier Yaris Crossa.

Tyle faktów i teorii. Samochód skradł serca przyszłych klientów również wyglądem. Ma świetnie zaprojektowaną sylwetkę, która po prostu trafia w gusta. Zresztą Toyota udowadnia ostatnimi premierami, że potrafi projektować samochody wzbudzające pożądanie. Biją więc w Polsce rekordy sprzedaży. Póki co dwa pierwsze miejsca okupuje Corolla i Yaris. A przypomnijmy, najnowszy Yaris zdobył najbardziej prestiżowy tytuł dla samochodu, jaki przyznaje się w Europie od 57 lat – Car of the Year. Najbliższa przyszłość pokaże czy do podium dołączy Yaris Cross.

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Toyota

Toyota Yaris Cross – ceny od 74 900 zł

silniki: benzynowy 1,5 125 KM;
hybrydowy 1,5 116 KM (również w wersji AWD-i)

Mir-Wit

Olsztyn, al. Obrońców Tobruku 11

toyota-olsztyn.pl

fb/toyotaolsztyn