Dzień dobry

Gołym okiem widać renesans regionalizmu. A jaki on jest u nas? Czy ten przysłowiowy powrót do korzeni niesie za sobą dużo świadomości? Jeśli tak, to skąd zrodziła się teraz taka jego potrzeba?

Sięgamy dzisiaj po wartości, które paradoksalnie podsunął nam korporacyjny i globalny świat. Trochę z przekory, buntu i tęsknotą za życiem z autentycznymi relacjami. Swoje małe ojczyzny możemy tak urządzać, by żyć w nich z poczuciem dumy, spełnienia, z satysfakcją, bez kompleksów i uprzedzeń. 

I wydaje nam się, że nasza mała ojczyzna w zasadzie już jest tak właśnie urządzona, wystarczy się wnikliwiej rozejrzeć.

Nie znamy drugiego regionu w którym obserwuje się taki zryw rękodzielników, lokalnych twórców zdrowej żywności, pielęgnacji wypoczynku w duchu slow, sprzyjającej aury dookoła i życia w rytmie, który z założenia chce przegrywać z aglomeracjami ścigającymi się o kolejne punkty wypracowanego PKB.

W kontekście Warmii i Mazur często dyskutuje się o braku tożsamościowym tego miksu kulturowego, który osiadł tu po wojnie. Otóż uważamy, że mamy w sobie już zakodowany silny gen Warmiaka i Mazura. Kim więc jesteśmy? Rozpoczynamy tym numerem cykl dyskusji, które wpisują się w inicjatywę samorządu województwa #GenWarmiiiMazur. Pięknie ujął jego istotę Radek Bielecki. Zawodowy kabareciarz Warmię traktuje tak serio, że poświęcił jej nawet kawałek własnego ciała.

Zatem pozadawajmy sobie trochę pytań: jaką tożsamość w sobie noszę, czym się chlubię, jakie wartości wyniosłem z tej mojej uroczej wioski czy miasteczka? Czy nie będę lokalnym patriotą jeśli nie pójdę na targ? Czy znam swoją krainę lepiej niż greckie wyspy czy egzotyczne kurorty? Odwiedzam artystów, którzy tworzą w moim otoczeniu i nadają mu kolorytu? Szukam lokalnych produktów, by wspierać swoich i wpisać się w trend patriotyzmu konsumenckiego? Angażuję się w życie gospodarcze, społeczne, albo działam na rzecz wartościowego stowarzyszenia? Odpowiedzi w sprawie tożsamości regionalnej każdy z nas może z łatwością odnaleźć we własnym lustrze. 

Planując letnie wycieczki po regionie, polecamy uwadze temat długo wyczekiwanego reportażu. Jest o perle Mazur – Sztynorcie. Ta nazwa od wieków jest tropem do wielu historii, zagadek, dramatów, ale od zawsze w pięknym anturażu.