Można tu przyjechać o każdej porze roku, aby podleczyć duszę, odpocząć od miejskiego stresu. Dom na wzgórzu, apartamenty wśród winorośli z widokiem na bezkresny horyzont i jezioro, lokalne przysmaki. Po prostu Fajne Miejsce.

Mimo że pojawił się tu 10 lat temu, wygląda jak „swój” w wiejskim krajobrazie Warmii. Bryła z przeszklonym gankiem nawiązująca do tradycyjnego regionalnego budownictwa, drewniany płotek, podłogi z cegły. Gospodarze skroili Fajne Miejsce na swoją miarę. Stało się azylem po wyczerpującej, wieloletniej pracy w branży mody i nowym pomysłem na życie. Wieść o nim szybko rozeszła się wśród miłośników miejsc z duszą, dlatego w sezonie trudno tu o wolny pokój.

– Przez lata podróżowaliśmy po Europie, wybierając pobyty w nietuzinkowych „bed & breakfast” – tłumaczy Tomek Kawszyn, współwłaściciel gospodarstwa agroturystycznego Fajne Miejsce w Tłokowie pod Jezioranami. – Potem zamarzyliśmy o swoim siedlisku na Warmii, gdzie spędzaliśmy często wakacje. Zauroczył nas malowniczy kawałek ziemi na wzgórzu z widokiem na jezioro Pierścień. Sami wymyśliliśmy nasz dom, a jego wnętrze połączyło lokalną historię z naszymi pasjami do sztuki, dobrego dizajnu, kulinariów i podróży.

Zarówno Tomek jak i drugi współwłaściciel Fajnego Miejsca, Artur Zyskowski, to absolwenci Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz Sandberg Institute w Amsterdamie. Szybko wniknęli w prężną społeczność z okolic Jezioran – twórców, hodowców, producentów naturalnej żywności, którzy na Warmii zaczęli swoje życie od nowa. I poszerzyli działalność agroturystyczną o własne wyroby – domowy chleb, sery podpuszczkowe czy naturalne mydło z oliwy i ziół. Każdego ranka koszyk lokalnych przysmaków dostarczają gościom pod drzwi czterech niezależnych apartamentów z tarasami zatopionymi w zieleni. Wnętrza wyposażone w niebanalne przedmioty z pchlich targów i pamiątki z podróży podkreślają charakter miejsca stworzonego przez artystyczne dusze.

– Nasi goście to miłośnicy agroturystyki w nowoczesnym wydaniu – tłumaczy Tomek. – To często zapracowani ludzie z korporacji, którym do wypoczynku wystarczy komfortowy, wydzielony apartament, hamak i malowniczy krajobraz. Szukają miejsc, w których mogą poczuć się wyróżnieni, zadbani przez gospodarzy, a jednocześnie mieć własną, intymną przestrzeń. Doceniają też historyczne i lokalne atrakcje w okolicy, które polecamy, wyposażając ich w przewodniki i mapy przygotowane przez lokalną Fundację Revita Warmia.

Z urlopu w Fajnym Miejscu można przywieźć własnoręcznie wykonane w technice sitodruku dzieło sztuki czy nauczyć się tkać. W pracowni na poddaszu czeka zabytkowe krosno, sprzęt drukarski, a także olbrzymi stół i wieszak z kostiumami teatralnymi. Artur i Tomek swoją pasję do tkanin, mody, sztuki wykorzystują, przygotowując scenografie i stroje do spektakli lokalnego Teatru Niezbyt Zwyczajnego. Założyła go grupa pasjonatów na czele z Stephane Lefevre, francuskim hodowcą owiec spod Jezioran.

– Ta współpraca i entuzjazm nowych osadników na Warmii inspiruje „lokalsów” do otwarcia się, współpracy – tłumaczy Artur. – My dzielimy się swoimi pasjami, oni uczą nas nowych umiejętności – choćby robienia przetworów, uprawy roślin. Gościmy tu także Ewę Pe – warmińską blogerkę, pasjonatkę wegańskiej kuchni, która podczas live cookingu uczy m.in. jak wykorzystać w potrawach potencjał polnych kwiatów i ziół.

Wśród entuzjastycznych internetowych opinii gości z różnych stron świata powtarzają się komplementy o gościnności, pysznym jedzeniu i malowniczym otoczeniu, które pozwalają naładować akumulatory. 

Tekst: Beata Waś, obraz: Michał Bartoszewicz

Niezwykłych miejsc
Warmii i Mazur szukamy z pokładu Skody.
Tym razem towarzyszyła nam nowość – Skoda Scala w 115-konnej wersji Style
(test na madeinwm.pl).