Żeby zorganizować takie mistrzostwa, sami muszą trenować kondycję.
W czerwcu i lipcu do Hotelu Anders w Starych Jabłonkach zjadą gwiazdy piłki ręcznej plażowej z całej Europy. I wielu z nich powróci tu w roli turystów.

Spektakularny obrót z piłką o 360 stopni uwieńczony bramką, liczony jest podwójnie. Takie „piruety” zawodników budzą szczególny entuzjazm na trybunach. Rozgrzany piasek, opalone, wysportowane ciała i emocje sięgające zenitu – dyscyplina, która oficjalnie narodziła się prawie 30 lat temu we Włoszech, z założenia miała być połączeniem sportu i zabawy. W zeszłym roku Stare Jabłonki przeszły próbę generalną podczas rozgrywek drużyn klubowych piłki ręcznej plażowej. I tak się tu wszystkim spodobało, że w tym roku jest powtórka, ale z dużo większym rozmachem. Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej Plażowej, które odbędą się na przełomie czerwca i lipca, to największe wydarzenie w historii dyscypliny: 23 kraje, 40 reprezentacji kobiecych i męskich, 4 boiska i 1200 ton piasku do przesiania, 196 meczów, ponad 1000 sportowców. Wśród nich reprezentacja Polski kobiet pod wodzą Marka Karpińskiego, która będzie broniła tytułu wicemistrzyń Europy wywalczony w 2017 roku w Zagrzebiu. A reprezentacja Polski mężczyzn zagra o wejście do ścisłej europejskiej elity. Mają w tym pomóc uzdolnieni juniorzy, którzy przed rokiem wywalczyli tytuł wicemistrzów Europy w swojej kategorii wiekowej. Teraz starają się o wejście do kadry seniorskiej prowadzonej przez znanego w Olsztynie Jarosława Knopika.

– Organizacja mistrzostw to kontynuacja pomysłu na sporty plażowe w Starych Jabłonkach, który narodził się 20 lat temu – tłumaczy Tomasz Dowgiałło, prezes Hotelu Anders, dyrektor Beach Handball Euro 2019. – Wtedy powstały dwa boiska nad jeziorem Szeląg Mały, które przez kolejne lata przyjęły tysiące zawodników i kibiców siatkówki plażowej. Kiedy w 2014 roku zakończyliśmy tę przygodę uwieńczoną mistrzostwami świata, pozostała luka. Nie tylko w życiu obiektu, ale i naszych sercach. Mamy doświadczenie i zapał do organizacji sportowych imprez najwyższej rangi, dlatego postawiliśmy na coraz bardziej popularną na świecie, widowiskową piłkę ręczną plażową.

A Europejska Federacja Piłki Ręcznej w ubiegłym roku zatwierdziła tę decyzję. Impreza klubowa została oceniona przez jej przedstawicieli oraz uczestników jako najlepiej przygotowany turniej w historii dyscypliny. Nie było wątpliwości, że Stare Jabłonki poradzą sobie z mistrzostwami Beach Hand-ball Euro 2019.

– Pojawią się u nas przedstawiciele Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i będą to ostatnie mistrzostwa Europy przed podjęciem przez nich decyzji o włączeniu piłki plażowej do letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku – twierdzi Tomasz. – Robimy wszystko, aby się do tego przyczynić. Jeśli jednak nie zapełnimy widownią trybun na 2,5 tysiąca osób, prawdopodobnie zrezygnujemy z organizacji przedsięwzięcia w kolejnych latach.

Zapełnić trybuny na tak prestiżową, w dodatku niebiletowaną imprezę, zdawałoby się – nietrudno. Tym bardziej, że oprócz widowiska sportowego czeka mnóstwo dodatkowych atrakcji nad brzegiem malowniczego jeziora. Kajaki, rejsy statkiem specjalnie przygotowane przez Żeglugę Ostródzką, muzyka na żywo, atrakcje dla dzieci. Restaurację z Klasą, czyli livecooking z uczniami olsztyńskiego „gastronomika” poprowadzą mistrzowie w swoim fachu – Karol Okrasa i Dariusz Struciński. 

– Dieta wegańska czy potrawy koszerne – nasza kuchnia przygotowana jest na każda opcję – zapewnia Tomasz. – Uczestnicy zjedzą 5 ton owoców i wypiją 10 tys. litrów wody mineralnej. Mistrzostwa Europy to olbrzymie wyzwanie logistyczne, ale mamy wprawę. Zatrudniamy m.in. sztab fizjoterapeutów. Zużywamy tony ręczników, litry olejków do masaży. Podczas takich wydarzeń razem z ekipą organizacyjną kursuję między plażą, a hotelem, pokonując codziennie około 20 kilometrów. Trenuję więc wcześniej przez kilka miesięcy, jak przed maratonem.

Zawodnicy mistrzostw Europy i zaproszeni goście zapełnią nie tylko pokoje Hotelu Anders, ale także pięć pobliskich obiektów. A ten kto raz zawita na Mazury – zazwyczaj wraca i zabiera ze sobą najbliższych.

– To plener Starych Jabłonek, sielskie warunki do wypoczynku robią na naszych gościach największe wrażenie – zapewnia organizator. – Kiedy patrzą na mapę i widzą małą miejscowość odległą od lotniska w Warszawie czy Gdańska, nie zawsze pałają entuzjazmem przyjeżdżając tutaj. Ale wystarczy, że raz przejdą się po kompleksie, zaciągną mazurskim powietrzem. Od razu zmienia się mina, pojawia chęć do gry, no a na koniec nie chcą stąd wyjeżdżać. Dlatego robią rezerwacje, aby wrócić z rodzinami. Dokładamy do imprez, ale napędzamy za to ruch w trudnym momencie dla branży turystycznej w regionie, jakim jest początek wakacji.

I mimo rywalizacji uczestnikom udziela się ta wakacyjna atmosfera. Wystarczy zostać do wieczora, aby poczuć energię i integrację ludzi różnych kultur i języków.

– Mam w głowie taki obrazek z ubiegłorocznej imprezy: zawodnicy z różnych stron świata zgromadzeni przy zachodzie słońca na plaży, przekrzykują się narodowymi przyśpiewkami, albo prezentują tańce ze swoich stron – wspomina Tomasz. – Salwy śmiechu niosą się po jeziorze, a na brzegu międzynarodowa integracja. Rozgrywki w Starych Jabłonkach to nie tylko rywalizacja, ale i wydarzenie towarzyskie. Sport to taka wisienka na mazurskim torcie.

Tekst: Beata Waś, obraz: Gravite Design, Grzegorz Trzpil

Hotel Anders

Stare Jabłonki, ul. Spacerowa 2

recepcja: +48 89 642 70 00

anders@hotelanders.pl

www.hotelanders.pl