Podwójny trawers kanadyjskich gór Mackenzie w stylu sportowym. Podróżnik i sportowiec Marcin Gienieczko z Kętrzyna, będzie pierwszym Polakiem, który spróbuje tego dokonać. 

canada2008_ 341

Podczas II wojny światowej, oddział inżynieryjny amerykańskiej armii, nadzorował budowę drogi i rurociągu z pól naftowych w Norma Wells na terytorium północno- zachodnim, do rafinerii w Whitehorse na Jukonie. Pod koniec wojny rurociąg  zamknięto, ale w niedostępnym terenie górskim pozostał szlak zwany Canadian Oil,  o skrócie Canol. To najbardziej ekstremalny i niebezpieczny szlak pieszy w północnej Kanadzie. Aby go przejść trzeba przepłynąć wpław lub pontonem cztery rzeki górskie. Trasa liczy 634 km – od miejscowości Ross River  do miejscowości Norma Wells nad rzeką Mackenzie.
– Przejście Canol to dla mnie zdobycie „wewnętrznego” Bieguna Północnego – tłumaczy Marcin. – To przygotowanie mentalne do dalszej części projektu ,,Droga na Biegun Południowy”. Test kondycyjny, psychiczny przed jego kulminacją w 2019 roku.
Na dystansie 390 km będzie ciągnął specjalnie skonstruowany wózek. Od rzeki Twitya River (pierwsza rzeka na szlaku) przez 210 km, będzie szedł z 30-kilogramowym plecakiem oraz niewielkim pontonem. Przeprawi się nim przez dzikie rzeki gór Mackenzie. Założenie tego projektu to sportowe, samotne przejście w 25 dni w jedną stronę. W miejscowości Norma Wells podróżnik będzie odpoczywał trzy dni u Polaka Marcina Rojka, mieszkającego tam od 25 lat. A potem  rozpocznie przejście Gór Mackenzie do granicy z Jukonem. 392 km spędzi w towarzystwie podróżnika z Kanady – Ruperta Dook, który dołączy do niego w Norma Wells 22 sierpnia.

canada2008_ 559

Już w 2007 roku Marcin Gienieczko podjął się zimowego przejścia tego szlaku. Z powodu kontuzji kolegi i bardzo głębokiego śniegu, ostatecznie nie zrealizował przedsięwzięcia. Powstał jednak film ,,Zagubiony na Jukonie”, który przedstawia walkę z przyrodą i samym sobą:

https://www.youtube.com/watch?v=slQNkIFkJRQ

W 2008 roku z kolei, razem z Rupertem Dook, podróżnik pochodzący z Mazur, dokonał przejścia 350 km  przez góry Mackenzie. W 2011 roku przeszedł samotnie południową odnogę szlaku Canol, z Jonhson Crossing do Ross River – 240 km. Jednak prawdziwe wyzwanie przed nim: pełny trawers gór Mackenzie. O tej wyprawie wypowiada się Waldemar Heflich, redaktor naczelny miesięcznika „Żagle”, gdzie Gienieczko relacjonował wiele przedsięwzięć, w tym przepłynięcie Amazonki w canoe:

https://www.youtube.com/watch?v=hUL38pAsKfk

Gienieczko chce dokonać podwojonego trawersu gór Mackenzie na dystansie łącznie 1026 km (dystans taki sam jak na Biegun Północny) w ciągu 45 dni.  Przedsięwzięcie można śledzić na stronie wyprawy:
http://solo-mackenzie.blog.pl/

Trasa-canol1

Marcin Gienieczko ma na swoim koncie wiele ekstremalnych wypraw, m.in. przeszedł 600 km po zamarzniętej rzece Kołymie (przy temp. minus 50 stopni), pokonał pieszo i na wielbłądach Saharę Zachodnią (750 km w 18 dni), przejechał Australię rowerem, przepłynął pontonem największą rzekę Alaski Jukon (3,1 tys.km), a w canoe cały system rzeczny Mackenzie (4 tys. km) oraz syberyjską rzekę Lenę (ponad 4,3 tys. km). Zrealizował też wielki triathlon przez Amerykę Południową  jadąc rowerem, biegnąc oraz przepływając w canoe Amazonkę i ustanawiając World Records Guinnes:
http://biurorekordow.pl/najdluzsza-podroz-canoe-rekord-guinnessa/