Kilkanaście lat temu jako zawodnik motocrossu kupował części w pierwszych sklepach internetowych w USA. Dzisiaj to e-sklepy Oskara Wojciechowicza biją rekordy już nie tylko w Polsce. Oto jak „stary” mistrz wyprzedza teraz w biznesie.

Oskar, niegdyś utytułowany motocrossowiec, członek kadry narodowej i czterokrotny zdobywca Pucharu Polski, swój zawodowy kask odwiesił na przysłowiowy kołek po tym, jak kolejny raz ortopedzi składali go w szpitalu. Uznał, że teraz pasję przeleje na biznes. Ze stworzonymi przez siebie sklepami internetowymi, wyprzedza na pełnym gazie rywali – robi najlepsze wyniki w Polsce. – Wyznaczamy trendy w sprzedaży e-commerce w branży motocyklowej. Konkurencja próbuje kopiować nasze rozwiązania i chwała im za to. Uwielbiam rywalizację, dlatego też jest to dla mnie znakomity bodziec, aby rozwijać się i jeszcze bardziej udoskonalać ofertę i usługi – mówi Oskar.

W 2009 roku otworzył w Olsztynie autoryzowany punkt dilerski KTM, marki, która bryluje na torach motocrossowych. Splendor mistrza oraz kontakty ze środowiskiem dyscypliny, nacisk na jakość obsługi klienta oraz profesjonalny marketing sprawiły, że jego firma szybko stała się polecana w branży. Aktualnie zajmuje czołowe miejsce w rankingach sprzedaży motocykli marek premium w Polsce oraz nieprzerwanie od 2012 roku jest numerem 1 w sprzedaży oryginalnych części i akcesoriów w kraju oraz jednym z najlepszych w Europie. 

Drugim kołem napędowym salonu od pięciu lat jest autoryzowane przedstawicielstwo Yamaha. 

A oto sprawcy sukcesu – dwa sklepy internetowe: ktmsklep.pl oraz yama-sklep.pl.

Pierwszy sklep internetowy Oskar śledził już 15 lat temu. Powstał w niewielkim mieście w amerykańskim stanie Alabama. Założył go kreatywny człowiek, który zwolnił się z Microsoft, by – jako fan motocykli – założyć wymarzony salon Yamahy, a wkrótce pionierski sklep on-line.

– W tych latach ścigałem się w motocrossie i sam zaopatrywałem w części potrzebne do napraw. Było to wygodniejsze i szybsze od tradycyjnego sposobu zamawiania – wspomina.

Swój pierwszy sklep internetowy rozpracowywał tuż po otwarciu salonu KTM i był pierwszy w Polsce. Sam przyznaje, że od tamtej pory zrobił już ponad 10 całkowitych unowocześnień, poświęcając 2–3 miesiące intensywnej pracy każdemu z nich, a potem drugie tyle programiści i graficy. 

– Sam korzystam z wielu zakupów internetowych w różnych branżach. Zbieram doświadczenie, podglądam procesy zakupowe, aby lepiej zrozumieć schemat korzystania z takiej formy. Rzeczy, które uważam za przydatne, wdrażam u siebie. Opieram się też na sugestiach naszych klientów, których w bazie mamy już kilka tysięcy. Oni przede wszystkim chcą intuicyjności systemu, aby wszystko szło szybko i sprawnie – dodaje. – Wielką inspiracją była dla mnie biografia Steve’a Jobsa oraz jego podejście do procesu twórczego: bez półśrodków, z rozwiązaniami maksymalnie uproszczonymi i dopracowanymi.

W sklepach internetowych Oskara można znaleźć anatomię każdego podzespołu motocykla dzięki interaktywnym schematom dostępnych również z urządzeń mobilnych. Zamówione części otrzymuje się w ciągu 2–4 dni, a produkty odbywają długą drogę – lecą z magazynów w Austrii, Holandii czy Japonii. Domeną jest ich hasło „zawsze przed weekendem”. Wiadomo – właściciel chce się cieszyć maszyną w dni wolne od pracy.

– Czy jestem niezły z informatyki? – Oskar powtarza zadane mu pytanie. – Jestem obyty z technologią i śledzę trendy. Umiem i lubię komunikować się z programistami, wyjaśniać czego konkretnie oczekuję. Oni tłumaczą to na język programowania. Dzisiaj żyjemy w takim chaosie informacyjnym, że kluczem do sukcesu są uporządkowane rozwiązania IT, harmonia i minimalizm. 

Rozwiązania informatyczne, które wdrożył, otrzymały dotację z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Ze swoim dziełem wystartuje w konkursie ekomersy dla najlepszych sklepów internetowych w Polsce. 

Swoje doświadczenia wykorzystał już w realizacji rozwiązań informatycznych dla partnera z branży motocyklowej w Niemczech. Dzisiaj jest on liderem potężnego rynku niemieckiego w sprzedaży internetowej, a jego obroty wzrosły ponad 10-krotnie. – Planuję wprowadzać swój know-how w pozostałych krajach Europy, aby ulepszać świat motocyklowy i cieszyć jego fanów. Być może w przyszłości spróbuję sił również w branżach innych niż motocykle – zdradza. 

Póki co Oskar ulepsza ten świat również za pomocą prowadzonej fundacji „Motocyklowe Nadzieje”, która wspiera dzieci i młodzież pasjonujące się motorsportem (wśród nich m.in. mistrz Polski w motocrossie Cezary Lewko oraz zawodnik Mistrzostw Świata Super Enduro Oskar Kaczmarczyk). – Część dochodów z biznesu przeznaczam na to, z czego sam się wywodzę – zaznacza. 

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Michał Bartoszewicz

www.ktmsklep.pl 

www.yama-sklep.pl