Dzieci owładnięte grami komputerowymi mówią w takich przypadkach: wszedłem na kolejny level. My weszliśmy na kolejny level w realu. Oto świat z poziomu XC90.

Nie ma kluczyka. Ma coś, co przypomina miniaturę iPhone’a 6. Na krawędziach ma pięknie wkomponowane przyciski i wykonany jest ze skóry. W tym samym kolorze, w którym uszyli tapicerkę w twoim Volvo XC90. Nie chcesz tego gadżetu ze skóry? Okej, możesz się zdecydować na drewnianą obudowę. Pod warunkiem, że będzie z tego samego drewna, które pojawia się w kilku eksponowanych miejscach kokpitu twojego XC90. To matowy orzech. Szczotkowany, przez co ma wyczuwalną pod opuszkami palców fakturę naturalnego drewna.
Witaj w świecie Volvo.

Pietyzm, z jakim wykonano opisany pilot, to zaproszenie dla wielbicieli pomysłowego wzornictwa i inteligentnej techniki.
Nie wiem, czy będzie to powszechnie użytkowana opcja, ale za pomocą pionierskiej aplikacji już w swoim smartfonie będziesz mógł zobaczyć, ile paliwa w zbiorniku jest w twoim XC90.

Albo dopijając poranną kawę będziesz mógł włączyć ogrzewanie lub klimatyzację, by wsiąść w miły klimat.
Czym jest przesiadka do Volvo – żywcem spiszę pewien cytat: „Jesteśmy Szwedami. Skandynawscy projektanci, zanim przystąpią do konkretnej pracy, najpierw przyglądają się osobie, która będzie użytkownikiem danej rzeczy. Zadają sobie pytanie: co możemy zrobić, aby ułatwić tej osobie życie, poprawić jego jakość i zapewnić większy komfort? Projektując nasze samochody, zawsze kierujemy się tą filozofią”.
Volvo XC90 powstało na czystej kartce. Prócz splendorów i opinii poprzednika, nie przejmuje nic więcej. Volvo zdefiniowało luksusowego SUV-a jakby na nowy rozdział marki.

Kto czekał 12 lat na debiut tego modelu, dostanie w zamian pięć metrów satysfakcji. Tylko nie ulegajcie pochopnej ocenie. To nie jest pojazd, który – niczym piękność z dyskoteki – szokuje od razu, ale najwyżej do pierwszego drinka. W Volvo zakochasz się, gdy je poznasz. Do linii w ascetycznej formie styliści musieli pokonać wiele etapów życia. Volvo musiało pokonać wiele etapów życia. Olsztyński malarz Jan Pruski powiedział nam kiedyś w wywiadzie, że dojrzał do koloru białego. Jego skąpe w formie obrazy musiały do tego wyrazu dojrzewać dziesiątki lat. Bo dopiero wtedy to się broni. I tu żywcem spiszę kolejny cytat: „Tak jak w przypadku każdego produktu luksusowego, jego piękno może być oczywiste, lecz prawdziwą wartość przedmiotu docenimy dopiero wtedy, gdy poznamy doświadczenie, wiedzę, umiejętności i pasję, których
wymagała jego produkcja”.

Akurat Volvo jest w tym dobre. Wyjałowione z nadmiaru ozdobników wnętrze ujmuje subtelnymi detalami. Choćby pokrętło startera. Jest niczym sygnet z mieniącą jak diament fakturą z boku, który lekkim obróceniem w prawo budzi do życia całe to pokładowe instrumentarium z silnikiem do kompletu.
Wykończenie matowym drewnem orzechowym, które pozwala wyczuć pod palcem swą naturalną fakturę, to ukłon w kierunku tego, co ponadczasowe – natury. To ujmujące, że każdy nowy pasażer na pokładzie XC90 chce to drewno z czułością pogłaskać.

Głaszczę i ja. Jutro rozstanę się z XC90. Jeszcze wiele PIT-ów oddam do skarbówki, nim będę mógł do niego wrócić. Choć to nie w cenniku tego Volvo tkwi problem. Nie można mentalnie awansować do takiego auta w sezon ani nawet w trzy.
Tu akurat curriculum vitae trzeba mieć bez skazy.
Całą drogę na naszą sesję do Miss Elbląga prowadziłem wewnętrzny dialog ze sobą, który sfinalizowałem szkicem sylwetki potencjalnego posiadacza XC90. Parę spostrzeżeń?

To osoba, która swojego Longinesa na skórzanym pasku nie wystawia ordynarnie poza mankiet koszuli. Dobrej koszuli. Która swoje czarne oxfordy trzyma na prawidłach. Która nie jeździ na wczasy do egipskiego Sharm el Sheikh. I która nigdy nie sprowadzi takiego auta ze Stanów, bo wyjdzie taniej.
A potem doczytałem ciekawe spostrzeżenie projektanta tego auta, które – oczywiście – żywcem zacytuję: „Ten samochód ma charakter wyrażający pewność i wiarę w siebie. Gdy jesteś dumny i spokojny o swoją pozycję w świecie, masz wyprostowaną sylwetkę – podobnie jak Volvo XC90”.

Przy opisach Volvo sporą część zajmują kwestie bezpieczeństwa. Nie podejmuję się trudu streszczenia tego, z czego marka słynie od 88 lat, ale napiszę jedno zdanie, które jest celem ludzi tworzących bezpieczeństwo tych aut. Otóż chcą zapewnić, że w perspektywie roku 2020 nikt podróżujący nowym Volvo nie zginie w wypadku ani nie odniesie w jego wyniku poważnych obrażeń. Stąd lista systemów bezpieczeństwa XC90 przytłacza już na samą myśl o jej przeczytaniu. I tego akurat wam nie zacytuję.

Tekst: Rafał Radzymiński
Obraz: Joanna Barchetto

Bohaterka sesji: Anna Cichońska, Miss Ziemi Elbląskiej
Salony Point / Elbląg: make up – Daniel Stolarski, fryzura – Aleksandra Prokopów
Sukienka: elbląska pracownia Art Fashion Designer Anny Kowalczyk
Podziękowania za pomoc w realizacji sesji dla Kornelii Wojtal z Agencji Marketingowo-Reklamowej LIDER w Elblągu

Volvo XC90 D5 AWD Inscription cena 293 600 zł
Nord Auto
Olsztyn, ul. Warszawska 117d
www.nordauto.dealervolvo.pl