Energia potrzebna do ogrzania naszych domów zmagazynowana jest wokół nas – w ziemi, wodzie i powietrzu. Pompy ciepła potrafią ją stamtąd pozyskać, a jednym z ich wiodących instalatorów w kraju jest olsztyńska firma INMONT. 

Trzydzieści lat temu, kiedy Elżbieta i Antoni Grygorczyk zakładali swoje przedsiębiorstwo instalacyjno-montażowe, nie mogli przypuszczać, że INMONT rozwinie się w tak wielu kierunkach. Dziś główny nurt ich działalności to energetyka słoneczna i odnawialne źródła energii, ale kilkunastoosobowy zespół INMONT to również specjaliści od montażu wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania podłogowego, systemów odkurzania centralnego, instalacji elektrycznych i wodno – -kanalizacyjnych, a także od automatyki budynkowej i uzdatniania wody.

Pompy ciepła, które, jak twierdzi Piotr Grygorczyk, wiceprezes INMONT, wpisane są w DNA firmy, pojawiły się w niej dość nieoczekiwanie. Był rok 2005, Piotr pracował wtedy dla olsztyńskiego przedsiębiorcy związanego z energetyką cieplną. Na szkolenie z pomp ciepła do Konina nikt z firmy, łącznie z Piotrem, nie chciał jechać. – Zima, na dworze minus 20, cała noc w pociągu. Około 4 rano miałem przesiadkę w Kutnie. Dworzec był zamknięty, udało mi się jedynie w budce przy dworcu zamówić kawę w peerelowskiej szklance, która nawet uchwytu nie miała. Kiedy piłem ją na tym mrozie, pomyślałem sobie: za jakie grzechy? – wspomina Piotr Grygorczyk. – Ale tego samego dnia ze szkolenia wracałem już totalnie nakręcony. Zafascynowało mnie to, że można o ogrzewaniu myśleć zupełnie inaczej, że ciepło tak potrzebne do ogrzewania budynków jest dostępne za darmo, czeka zmagazynowane w ziemi, w wodzie oraz w powietrzu – dodaje. Pompy ciepła odzyskują tę energię i dostarczają ciepło do ogrzania pomieszczeń oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Korzyści ekologiczne są nie do przecenienia, a dziś to dla klientów sprawa kluczowa, nie mówiąc o korzyściach finansowych. Dzięki zastosowaniu pompy ciepła oraz możliwościom jej współpracy z innymi systemami i urządzeniami budynku aż 80 proc. energii potrzebnej na cele grzewcze można uzyskać bezkosztowo.

Fascynację Piotra udało się przenieść na rodziców, którzy do dziś są w firmie czynni zawodowo. Zaufali mu też producenci. INMONT na stałe współpracuje z liderami rynku. W 2010 roku firma wypracowała trzeci najwyższy obrót handlowy w Polsce w sieci sprzedaży Alpha-InnoTec, a w 2019 roku drugi w sieci sprzedaży Dimplex. – Nasza pozycja na rynku jest dziś dobra, bo wszystko kręci się wokół zaufania. Zaufanie naszych klientów i naszych partnerów to nasz największy kapitał. Wiemy, że ludzie, którzy do nas przychodzą, nie chcą tak naprawdę pompy ciepła. Chcą, żeby im, ich bliskim czy klientom było ciepło – nieco filozoficznie i z uśmiechem obrazuje Piotr Grygorczyk. Stawiają na długotrwałe i szczere relacje z klientami. Impreza z okazji 30-lecia firmy odbyła się w pensjonacie, w którym także zakładali jedną z pomp. Klientom chcą przede wszystkim zapewnić poczucie komfortu, a ten dla każdego może mieć nieco inny wymiar. Poza fachowym doradztwem i montażem INMONT oferuje im pomoc przy pozyskaniu środków na pompę ciepła czy fotowoltaikę, ale także odwagę w realizacji najśmielszych rozwiązań. Takie lubią najbardziej. – Nie boimy się żadnych wyzwań. Nie ma dla nas instalacji o zbyt dużej mocy czy budynków, których nie da się ogrzać pompą ciepła. Może dlatego, że przez lata zgromadziliśmy ogrom doświadczeń, wszystkich maszyn dotknęliśmy własnymi rękami, i że mamy z kim skonsultować te najśmielsze rozwiązania – przyznaje Piotr Grygorczyk. – Sami też chętnie dzielimy się wiedzą z przyjaciółmi z branży, choć to często nasza konkurencja. Dzięki tej wiedzy i doświadczeniu INMONT stał się także fabrycznym serwisem wiodących producentów pomp ciepła. – Żadne urządzenie nie może funkcjonować wiecznie. Aby zachować ciche i bezawaryjne działanie pompy, niezbędny jest regularny i cykliczny serwis. Nie chcemy zostawić klientów samych z tym problemem. To kwestia naszej odpowiedzialności – podkreśla.

Bez niej nie udałoby się też stworzyć tak mocnej ekipy. Jak buduje się siłę zespołu? – Kiedyś usłyszałem, jak Włodzimierz Szaranowicz zachęcał, by o sportowcach mówić jak najlepiej, bez względu na to, jakie wyniki osiągają, wierzyć w nich, kiedy nie odnoszą sukcesów. Wspierać. Zapewniał, że oni to usłyszą i dorosną do tego wizerunku. W stu procentach popieram takie podejście do ludzi. We mnie przecież też ktoś kiedyś uwierzył – wyznaje Piotr Grygorczyk.

Tekst: Sylwia Płaszczyńska-Capłap, obraz: archiwum INMONT

P.I.M. INMONT Sp. z o.o. 

Olsztyn, ul. Mickiewicza 4 pok. 10 

tel. 89 621 37 24 

biuro@inmont.pl 

inmont.pl