Warmię i Mazury można odkrywać przez pryzmat magicznych opowieści, a najlepiej robić to, wędrując szlakami inspirowanymi legendami i postaciami z baśni. To idealny sposób, by poczuć w sobie gen Warmii i Mazur. Którym wyruszycie tego lata?
| Szlaki legend i baśni na Warmii i Mazurach pozwalają odkrywać region w niecodzieny sposób. Figurki legendarnych bohaterów, tematyczne trasy i lokalne opowieści sprawiają, że zwiedzanie staje się przygodą zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. |
Baśniowe szlaki i legendy Warmii i Mazur
Współczesny turysta chce czegoś więcej niż standardowej listy zabytków do odhaczenia. W czasach pośpiechu i technologicznego przebodźcowania szuka doświadczeń angażujących emocje. Dlatego turystyka narracyjna, oparta na lokalnych podaniach i baśniach, cieszy się rosnącym zainteresowaniem, a zwiedzanie śladem nowo odkrywanych mitów staje się jednym z najbardziej lubianych sposobów poznawania Polski. Multikulturowe zaplecze Warmii i Mazur zapewnia ogromny potencjał tworzenia wielowątkowych opowieści. Bajkowe motywy budują tożsamość regionu i powodują, że nawet zwykła, niedaleka wycieczka może zmienić się w fascynującą przygodę – w równym stopniu dla dzieci, jak i dorosłych.
Swoje bajki pięknie opowiada Olsztyn. Do spacerów po Śródmieściu i Starym Mieście na szlaku „Tropami baśni i legend z Warmii i Mazur” zapraszają odlane z brązu figury. Kłobuk, Topnik czy Smętek wraz z pozostałymi dwunastoma bohaterami ludowej wyobraźni przybliżają historię i folklor terenów Warmii, Mazur i dawnych Prus, a ich usytuowanie w pobliżu najcenniejszych zabytków powoduje, że turyści – choćby przypadkiem, a na pewno z zachwytem – obcują także z nimi. Zwłaszcza dla młodszych turystów to pierwszy krok ku „poważnemu” poznawaniu historii i tkanki miasta.

Pofajdoki, smoki i piekarze – baśniowi bohaterowie Warmii i Mazur
W Szczytnie inspirują do zwiedzania słynne pofajdoki, czyli rozstawione po mieście niewielkie figurki znanych z historii ludowej domowych psotników, uosabiające pogodę ducha i lokalny humor. 14 pofajdoków wypatrywać można na ulicach, skwerach, a nawet na ścianach i dachach budynków. Pofajdok Jurand przy zrewitalizowanych ruinach zamku krzyżackiego czy Amor na molo wywołują uśmiech i wskazują drogę do najważniejszych punktów w miejskiej panoramie.
Podobnych inicjatyw jest w województwie więcej. W Ostródzie zwiedzanie urozmaicają zabawne smoki nawiązujące do lokalnego herbu i wydarzeń związanych z historią miasta, a po Elblągu „Ścieżką Piekarczyka” oprowadza mały piekarz, który według legendy uratował miasto przed krzyżacką inwazją. Podobne akcenty pojawiają się też w innych miastach – w Mikołajkach turyści poszukują śladów władcy mazurskich wód Króla Sielaw, a w Mrągowie mogą wczuć się w klimat Dzikiego Zachodu, spotykając dziesięciu mazurskich kowbojów.
Odkrywać region z baśniowej perspektywy można też poza miastami. Przez północno-wschodnie Mazury i Puszczę Borecką prowadzi malownicza ścieżka rowerowa „Szlakiem Mazurskich Legend”. Ponad stukilometrowy szlak wyznaczają punkty z nimi związane. Trasa, w dużej części szutrowa, pagórkowata i leśna, zainspirowana jest zbiorem podań ludowych „Mazurskie opowieści”, zebranych w drugiej połowie XX wieku przez regionalistkę Jadwigę Tressenberg. Szlak wzbogacają drewniane rzeźby nawiązujące do poszczególnych legend.
Dlaczego szlaki oparte na opowieściach zyskują taką sympatię? – Podania ułatwiają zrozumienie lokalnych historii i kultury. Po wysłuchaniu tych opowieści uczestnicy wycieczki zaczynają bardziej angażować się w to, co pokazuje przewodnik i niejako zaprzyjaźniają się z odwiedzanymi miejscami – analizuje Marek Piasta, przewodnik warmińsko-mazurski.



Dlaczego warto odkrywać Warmię i Mazury śladami legend?
Turystyka narracyjna pozwala też ratować dziedzictwo, które mogłoby zostać zapomniane. – Taka forma eksploracji daje możliwość odwiedzenia mniej uczęszczanych szlaków i dotarcia do miejsc, które ominęłoby się, gdyby nie zachęta w postaci np. interesującej znanej legendy. Ubarwiają one też zwiedzanie tych miejsc, które na pierwszy rzut oka mogą wydać się mało ciekawe – wyjaśnia Marek Piasta.
Stare opowieści odkrywają duszę miejsc, ale szlaki legendowe mają też bardziej praktyczny wymiar: zabytki zyskują popularność, turyści spędzają czas na edukującej rozrywce, a miejscowości omijają pułapkę turystycznej sztampy i… mogą zarabiać. – Turystykę narracyjną miasta mogą wykorzystywać w sposób bardzo kreatywny, bo da się tu bardzo dużo wymyślić – dodaje przewodnik.
Turystyka szlakowa to też inwestycja w przyszłość, która może pomóc w wychowywaniu kolejnych pokoleń turystów zakochanych w Warmii i Mazurach. – Spójna narracja w terenie ma kapitalny wpływ na dynamikę samych wycieczek. Dat i nazwisk komturów krzyżackich lub biskupów warmińskich prawie nikt nie zapamięta, ale legendy i ciekawostki zapadają w pamięć nawet dzieciom – podsumowuje Marek Piasta.
To bardzo ważne, ponieważ Warmia i Mazury wciąż uważane są za region przepiękny krajobrazowo, a czerpiąc z bogactwa wyobraźni przodków, region udowadnia, że oprócz bajecznych pejzaży czeka tu coś więcej – krajobraz kulturowy, po którym jednym z przewodników jest wciąż żywa baśń.
Najczęściej zadawane pytania:
Warmia i Mazury pełne są lokalnych podań i legend. Podczas zwiedzania można spotkać m.in. Kłobuka, Smętka i Topnika w Olsztynie, pofajdoki w Szczytnie, Piekarczyka w Elblągu czy Króla Sielaw w Mikołajkach.
Szlaki inspirowane legendami prowadzą m.in. przez Olsztyn, Szczytno, Elbląg, Ostródę, Mrągowo oraz Puszczę Borecką, gdzie wyznaczono rowerowy Szlak Mazurskich Legend.
Tak. Poszukiwanie figurek, poznawanie lokalnych opowieści i odkrywanie bohaterów legend sprawiają, że zwiedzanie staje się ciekawą przygodą zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
|
Tekst zrealizowany we współpracy z Samorządem Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. #genWarmiiiMazur |
![]() |
Tekst: Ewa Bakota
Obraz: Tadeusz Morysiński




