MAŁY LOKAL, KRÓTKIE MENU, ZA TO PIERWSZORZĘDNA JAKOŚĆ. TAKIE MIEJSCA INSPIRUJĄ ICH, TAKIE ODWIEDZAJĄ PODCZAS SWOICH PODRÓŻY PO ŚWIECIE I TAKIE STWORZYLI W OLSZTYNIE. ROLKI – SZYBKO, SMACZNIE I ZDROWO.
Drogę wskazuje im aplikacja Trip Advisor. Zwiedzili z nią m.in. Portugalię, Francję, Włochy i Amsterdam. Szlak wyznaczany przez podróżników z całego świata, prowadzi ich nie tylko do najciekawszych zabytków i punktów widokowych, ale przede wszystkim lokali. Podróżują chłonąc ich smaki, zapachy, nietuzinkowy design i atmosferę. – Tam, gdzie docieramy, zwykle stoją kolejki – mówi Agata Jancewicz, właścicielka baru Rolki. – Bo oferta jest wąska, wyspecjalizowana w jednej lub kilku potrawach. Do dziś wspominamy genialną cukiernię w Amsterdamie, w której były trzy miejsca siedzące, a do toalety trzeba było się przecisnąć. Urocze miejsce z rewelacyjnymi ciastkami. Taki właśnie był nasz zamysł – stworzenie małego, sympatycznego lokalu, do którego chętnie się wraca.
Połączyli w nim swoje pasje: zdrowe, smaczne jedzenie, ciekawy dizajn. A że należą do pokolenia, które żyje szybko, jada w biegu, z widelcem w jednej ręce, a smartfonem w drugiej… – Handrolle, czyli sushi podawane w formie niepokrojonej to szybka, pełnowartościowa przekąska – tłumaczy Grzegorz. – Sami uwielbiamy sushi i stwierdziliśmy, że Olsztyn pełen studentów, ludzi biznesu, będzie gotowy na taką formę. Dzięki temu, że miejsce jest nieduże, menu skupione na futomakach podawanych w całości i my, niezatrudniający kelnerów, możemy zapewnić klientom dobre ceny przy składnikach najwyższej jakości.
Tuńczyka dziko żyjącego w wodach Sri Lanki i Malediwów oraz norweskiego łososia, zamawiają kilka razy w tygodniu od zaufanego dostawcy. Kurczak trafia tu z zagrody, a świeże warzywa, jak tylko zacznie się sezon, będą dostarczane z warmińskiego gospodarstwa ekologicznego. Napój z pigwowca japońskiego sprowadzają z rodzinnej wytwórni na Podlasiu, a butelkowane lemoniady na bazie herbaty matcha, to zdrowy substytut kawy.
– To, na czym nam zależy najbardziej, to kuchnia pozbawiona konserwantów, glutaminianu i innej chemii – dodaje Agata. – Lubimy jeść zdrowo i razem z naszymi kucharzami tworzymy dania, które sami chętnie jemy. Jeśli na koniec dnia cokolwiek nam zostaje, rozdajemy rodzinie i znajomym. Stworzyliśmy miejsce, do którego sami wracalibyśmy jako klienci.
Krewetka w tempurze z sosem majo chilli, rolki wypełnione kurczakiem, warzywami czy surowym łososiem i tuńczykiem – podstawą menu są sushi-rolki, ale można tu zjeść także wegańską zupę i sałatki. – Po naszych podróżach i kulinarnych doświadczeniach wiemy jedno: jakość i świeżość produktu obroni się w każdym daniu – tłumaczy Grzegorz.
Rolki można zjeść na miejscu, albo np. w pobliskim parku. Estetyczne papierowe opakowania i drewniane sztućce podkreślają ideę lokalu. – Jako konsumenci jesteśmy coraz bardziej świadomi, szukamy jedzenia wysokiej jakości, a jednocześnie mamy mało czasu – wylicza Agata. – To powoduje, że knajpek ze zdrowym jedzeniem, dostępnym od ręki, jest w Polsce coraz więcej. Olsztyn zaskoczył nas pozytywnie i naszymi klientami są ludzie ze wszystkich grup wiekowych. Ale przewaga, to młodzi, kreatywni, którzy funkcjonując wiele godzin poza domem, starają się jeść zdrowo i smacznie. A fakt, że wracają do nas, świadczy o tym, że sushi szybko się nie nudzi.

MadeIn_Nr022_web_087MadeIn_Nr022_web_088

Tekst: Beata Waś, obraz: archiwum ROLKI

Rolki
Olsztyn, ul. Mochnackiego 5/1
fb/rolki.ol