IMIĘ I NAZWISKO

RADOSŁAW BIELECKI

WYKONYWANY ZAWÓD

ARTYSTA KABARETOWY

MIEJSCE URODZENIA

LIDZBARK WARMIŃSKI

Kiedy mijam ulicznego grajka…
szukam drobnych, pod warunkiem,
że nie gra „Whisky” Dżemu.

Gdy zaczyna się weekend…
ja wtedy jadę do pracy.

Na Warmii i Mazurach znajomych zabrałbym do…
Lidzbarka Warmińskiego.

Najchętniej wystąpiłbym w reklamie…
Lidzbarka Warmińskiego.

W portfelu mam…
burdel.

Ulubione zdjęcie to…
zdjęcie spodni.

Nigdy nie ubiorę…
zmarłego.

Kiedy kupuję papier toaletowy…
mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą.

Obejrzę się na ulicy…
gdy ktoś krzyknie „ej ty!”.

Nie odbiorę telefonu od…
prezesa TVP.

27 złotych…
mogę być dłużny.

Gdy stoję w korku…
odbywam zaległe rozmowy telefoniczne.

Ostatnie 10 zł wydałbym…
na kupon totolotka.

Jeszcze raz przeczytałbym…
„Paragraf 22” Josepha Hellera.

Za kierownicą jestem…
ostrożny.

W kuchni zawsze wyjdzie mi…
obiad ugotowany przez żonę.

Ostatnio rowerem pojechałem…
tam i z powrotem.

Nigdy nie odmówię sobie…
dobrego rzemieślniczego piwa.

Przez jeden dzień chciałbym być… ulicznym grajkiem.

Nie cierpię zapachu…
przypalonego mleka.

Moje kolejne urodziny…
spędzę na korcie tenisowym.

Chciałbym zobaczyć świat oczami…
dziecka.

Lubię w sobie…
wątrobę, bo się regeneruje.

Komfortowo czuję się…
w domu.

Cofając czas, chciałbym zostać…
sportowcem.

W kieszeni muszę mieć…
zapalniczkę.

Rano w lustrze…
to niestety ja, tak tak – ten saaaaam.

W kolejce do kasy…
tracę czas.

Płakałem ostatnio…
tak.

Nie chciałbym stracić…
dzieci.

Zawstydzam się…
w publicznej toalecie kiedy jest ktoś obok.

Mój ulubiony ciuch…
trampki.

Ostatnio przeczytałem…
„Beksińscy. Portret podwójny”.

Chciałbym mieć obraz…
idealnego świata.

Najdłuższy dystans jaki przebiegłem to…
12 km.

Na wyprzedaży kupiłem ostatnio…
24 pary skarpetek.

Podgłaszam radio gdy…
dzieci na tylnych siedzeniach wrzeszczą.

Z menu nigdy nie wybiorę…
zupy mlecznej.

Zawsze podziwiałem…
ulicznego grajka, pod warunkiem,
że nie gra „Whisky” Dżemu.

WYKONYWANY ZAWÓD

ARTYSTA KABARETOWY

MIEJSCE URODZENIA

LIDZBARK WARMIŃSKI

Kiedy mijam ulicznego grajka…
szukam drobnych, pod warunkiem,
że nie gra „Whisky” Dżemu.

Gdy zaczyna się weekend…
ja wtedy jadę do pracy.

Na Warmii i Mazurach znajomych zabrałbym do…
Lidzbarka Warmińskiego.

Najchętniej wystąpiłbym w reklamie…
Lidzbarka Warmińskiego.

W portfelu mam…
burdel.

Ulubione zdjęcie to…
zdjęcie spodni.

Nigdy nie ubiorę…
zmarłego.

Kiedy kupuję papier toaletowy…
mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą.

Obejrzę się na ulicy…
gdy ktoś krzyknie „ej ty!”.

Nie odbiorę telefonu od…
prezesa TVP.

27 złotych…
mogę być dłużny.

Gdy stoję w korku…
odbywam zaległe rozmowy telefoniczne.

Ostatnie 10 zł wydałbym…
na kupon totolotka.

Jeszcze raz przeczytałbym…
„Paragraf 22” Josepha Hellera.

Za kierownicą jestem…
ostrożny.

W kuchni zawsze wyjdzie mi…
obiad ugotowany przez żonę.

Ostatnio rowerem pojechałem…
tam i z powrotem.

Nigdy nie odmówię sobie…
dobrego rzemieślniczego piwa.

Przez jeden dzień chciałbym być… ulicznym grajkiem.

Nie cierpię zapachu…
przypalonego mleka.

Moje kolejne urodziny…
spędzę na korcie tenisowym.

Chciałbym zobaczyć świat oczami…
dziecka.

Lubię w sobie…
wątrobę, bo się regeneruje.

Komfortowo czuję się…
w domu.

Cofając czas, chciałbym zostać…
sportowcem.

W kieszeni muszę mieć…
zapalniczkę.

Rano w lustrze…
to niestety ja, tak tak – ten saaaaam.

W kolejce do kasy…
tracę czas.

Płakałem ostatnio…
tak.

Nie chciałbym stracić…
dzieci.

Zawstydzam się…
w publicznej toalecie kiedy jest ktoś obok.

Mój ulubiony ciuch…
trampki.

Ostatnio przeczytałem…
„Beksińscy. Portret podwójny”.

Chciałbym mieć obraz…
idealnego świata.

Najdłuższy dystans jaki przebiegłem to…
12 km.

Na wyprzedaży kupiłem ostatnio…
24 pary skarpetek.

Podgłaszam radio gdy…
dzieci na tylnych siedzeniach wrzeszczą.

Z menu nigdy nie wybiorę…
zupy mlecznej.

Zawsze podziwiałem…
ulicznego grajka, pod warunkiem,
że nie gra „Whisky” Dżemu.