Zapędziłeś się rowerem w najpiękniejsze zakątki Warmii i Mazur i boisz się, że nie dasz rady wrócić? W sumie nie dziwi mnie to – warmińsko-mazurskie jeziora i lasy tak kuszą swym urokiem, że można się zagalopować i stracić poczucie czasu. Ale spokojnie, z pomocą przychodzi kolej, która w regionie świetnie wspomaga turystykę rowerową.
| Połączenie podróży pociągiem i rowerem pozwala wygodnie odkrywać Warmię i Mazury bez konieczności wracania tą samą trasą. Dzięki rozbudowanej sieci kolejowej łatwo dotrzeć do najpiękniejszych szlaków rowerowych i wrócić z wycieczki w komfortowy sposób. |
Dlaczego warto zwiedzać Warmię i Mazury pociągiem i rowerem?
Coraz więcej podróżników odkrywa nasz region łącząc kolej z rowerem. Pozwala to zobaczyć więcej, przemieszczać wygodniej i jednocześnie doświadczać Mazur tak, jak opisywali je dawni krajoznawcy, np. prof. Mieczysław Orłowicz, legenda polskiej turystyki i autor przedwojennego przewodnika po Prusach Wschodnich. To właśnie na jego cześć nazwano pociąg IC łączący Kraków z Olsztynem.
Jednak to nie Olsztyn jest największym węzłem kolejowym a Iława, w której krzyżują się szlaki Warszawa-Gdańsk i Poznań-Olsztyn.
Pamiętam trzy małżeństwa turystów z Niemiec, którzy przyjechali na tydzień na rowery na Pojezierze Iławskie (przywieźli je na dachach samochodów). Pierwszy etap wokół Jezioraka tak ich zmęczył, że obawiali się kolejnych dalszych wypadów. Zaproponowałem im rozwiązanie: kupić tygodniowe bilety na pociąg Regio na trasie Iława-Olsztyn, z rowerami oczywiście. Pokazałem na mapie najciekawsze trasy rowerowe Mazur Zachodnich i stacje kolejowe, na których mogą wsiąść i wrócić do Iławy. I tak w dwa dni zwiedzili Wzgórza Dylewskie, Ostródę, Stare Jabłonki i Olsztyn. Byli zachwyceni nie tylko rozwiązaniem, ale i niskimi kosztami.
Najpiękniejsze trasy rowerowe z dojazdem koleją
Od 30 już lat towarzyszę niemieckim turystom na rowerach w odkrywaniu uroku Warmii i Mazur. Ułatwiam im poznawanie tutejszej kultury, historii i kuchni. Sam mieszkam w Olsztynie, który wydaje mi się naturalnym centrum wypraw rowerowych w głąb regionu. Infrastrukturę mamy już taką, że łatwo można dotrzeć stąd zarówno nad Wielkie Jeziora Mazurskie, jak i nad Zalew Wiślany. Wystarczy przesiąść się z pociągu na rower i rozpocząć podróż przez najpiękniejsze krajobrazy północno-wschodniej Polski.
Jedną z ciekawszych i spokojniejszych tras rowerowych jest 40-kilometrowy odcinek ze Szczytna do Biskupca. Wiedzie przez lasy, pola i niewielkie miejscowości po byłym… torowisku, pozwalając odkrywać mniej znane oblicze regionu. Trasa dosyć łatwa, po asfaltowej nawierzchni – w sam raz na rodzinne wycieczki z dziećmi.
Szczytno samo w sobie stanowi doskonały punkt startowy. Dzięki dogodnym połączeniom kolejowym można tu dotrzeć z Olsztyna, a następnie ruszyć na szlak. Często więc wyjeżdżam porannym pociągiem z Olsztyna do Szczytna lub nawet do Spychowa i wracam rowerem przez lasy Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej w poszukiwaniu nowych dróg leśnych. Okazuje się, że te nieoznakowane szutry i ubite drogi przez lasy potrafią być lepszej jakości niż oznakowane szlaki rowerowe.
Dalej na wschód dojedziemy pociągiem do Rucianego-Nidy. Dla wielu rowerzystów jest to prawdziwa brama do Mazur. Po opuszczeniu dworca niemal od razu znajdujemy się w otoczeniu Puszczy Piskiej, jednego z największych kompleksów leśnych w Polsce. Tutejsze drogi i dukty zachęcają do wielogodzinnych wycieczek. To właśnie m.in. przez Ruciane przebiega Mazurska Pętla Rowerowa. Jadąc w kierunku Wierzby przez rezerwat, można przy okazji spotkać dziko żyjące koniki polskie. Ruciane to też świetny punkt wypadowy na wycieczkę wokół jezior Nidzkiego, Bełdan czy Śniardw.
Nie sposób opowiadać o rowerowych Mazurach bez wspomnienia szlaku Green Velo. Wschodni Szlak Rowerowy, biegnący przez pięć województw, na Warmii i Mazurach prezentuje się wyjątkowo malowniczo. Odcinki prowadzące przez okolice Elbląga, Braniewa czy Wysoczyzny Elbląskiej pozwalają połączyć aktywną turystykę z odkrywaniem miejsc o niezwykłej historii. Braniewo, niegdyś jedno z najważniejszych miast Prus, dziś staje się coraz popularniejszym przystankiem dla rowerzystów. Dzięki połączeniom kolejowym można rozpocząć trasę właśnie tutaj i skierować się na południe lub w stronę Zalewu Wiślanego.
Coraz częściej na rowerowe mapy Polski trafia wspomniany Elbląg. Stąd można pojechać zarówno na Green Velo, jak i na szlaki prowadzące przez Żuławy czy okolice Kanału Elbląskiego. I tu znowu z naszym rowerem możemy skorzystać z transportu po szynach, a dokładniej – przejechać się statkiem po trawie. Unikatowa atrakcja na skalę światową – Kanał Elbląski. Żegluga Ostródzko-Elbląska wprowadziła ułatwienie i przygotowała na swych statkach miejsca na rowery. Wycieczkę możemy zaplanować z Elbląga, wybierając jedną z wielu tras rowerowych Krainy Kanału Elbląskiego do pochylni w Buczyńcu i powrócić trasą pięciu pochylni do Elbląga. Rejs trwa ponad cztery godziny. Inna opcja to poranny rejs z Elbląga do Buczyńca i powrót rowerem. Jeśli planujecie dzień pełen atrakcji na Pojezierzu Iławskim i macie kondycję, polecam trasę z Elbląga po trawie do Buczyńca, stąd rowerem do Ostródy, a potem do Iławy. Gdyby zaskoczyła was noc, jest jeszcze pociąg po drodze.
Kolej i rower – duet idealny do odkrywania regionu
Kolej skraca dystanse, a rower pozwala zwolnić tempo. Razem tworzą duet idealny dla współczesnego odkrywcy. Takiego, który chce zobaczyć więcej, ale niekoniecznie szybciej. Wędrując między Olsztynem, Iławą, Braniewem, Elblągiem, Szczytnem czy Rucianem-Nidą, łatwo dojść do wniosku, że Warmia i Mazury zostały wręcz stworzone do takiego podróżowania. Gdyby dzisiaj prof. Orłowicz ponownie wyruszył opisywać region, zapewne też korzystałby z pociągu i roweru. Bo choć zmieniły się czasy, jedna rzecz pozostała niezmienna: najpiękniejsze miejsca odsłaniają się przed tymi, którzy potrafią podróżować uważnie.
Najczęściej zadawanie pytania:
Tak. Większość pociągów regionalnych oraz wybrane połączenia dalekobieżne umożliwiają przewóz rowerów. Warto wcześniej sprawdzić dostępność miejsc i kupić bilet na przewóz roweru.
Do najciekawszych należą trasa ze Szczytna do Biskupca, okolice Rucianego-Nidy i Puszczy Piskiej, Green Velo, okolice Braniewa i Elbląga oraz szlaki prowadzące przez Kanał Elbląski.
Połączenie kolei z rowerem pozwala wygodnie odkrywać region, planować wycieczki bez konieczności wracania tą samą trasą oraz dotrzeć do miejsc, do których trudno dojechać samochodem.
|
Tekst zrealizowany we współpracy z Samorządem Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. #genWarmiiiMazur |
![]() |
Tekst: Piotr Ambroziak, przewodnik rowerowy po Warmii i Mazurach
Obraz: Agnieszka i Tadeusz Morysińscy





