Maciej Rytczak nad morzem podczas podróży po Europie

Maciej Rytczak – strateg, który żyje na własnych zasadach

Są ludzie, którzy nie pasują do mainstreamu. Zamiast z nim walczyć, uczynili z tego swoją supermoc. Jeden z nich zarządza globalnymi markami, parkując swojego vana nad brzegiem Atlantyku. Oto strateg, który postanowił pracować z każdego miejsca na świecie, na własnych zasadach.

Maciej Rytczak to strateg i specjalista od wizerunku, założyciel agencji Rytczak Unlimited. Pracuje z globalnymi markami, łącząc strategię, komunikację i doświadczenie zdobywane poza tradycyjnym modelem pracy. Swoje życie zawodowe prowadzi w rytmie „follow the sun”, pracując z różnych miejsc na świecie.

W środku polskiej zimy siedzę boso na progu mojego VW California nad oceanem w portugalskim Monte Gordo. Dzwoni klient z Warszawy. Pyta o spotkanie w niedzielę. „Jasne, jestem, online” – odpowiadam. Na Starlinku mam świetny zasięg.

Z „biura” za plecami leci „Du lebst nur einmal” grupy die Toten Hosen, ścieżka dźwiękowa mojego kerouacowskiego życia w drodze. Kocham Atlantyk. Huk fal działa jak generator białego szumu. Wycisza, zostawia bezkresną przestrzeń na tworzenie. Dlatego moja agencja nazywa się Unlimited.

Urzędnik, który wybrał piracki galeon

Przez lata próbowałem zmieścić się w urzędnicze garnitury. Żaden nie pasował. Krawcy mówią: jeśli garnitur nie leży, zmień krawca. Ja zmieniłem marynarkę wojenną na piracki galeon.

To, co wywalczyłem w Starostwie Powiatowym w Olsztynie i Urzędzie Miasta, do dziś definiuje Olsztyn: Strategia Promocji miasta-ogrodu, Warmiński Jarmark Świąteczny, rewolucja full dome w planetarium, promowanie „Kopernika Warmiaka”.

Rok przed Euro 2012 odpaliłem kampanię „Olsztyn. Miasto Wolne od Futbolu”. Skoro mistrzostwa omijają Olsztyn, niech Olsztyn zrobi z tego atut. Pirat miał prawo tak myśleć. Urzędnik, nie.

W 2012 roku ówczesny prezydent ogłosił publicznie, że odwołuje dyrektora, który „nie trzyma się godzin pracy”. Dyrektorem byłem ja. Porażka? Z perspektywy biurka, do którego trzeba pokornie wrócić, pełnoobjawowa. W praktyce, katapulta.

„Hoseni” śpiewają: „Steh auf, wenn du am Boden bist”. Padłeś? Powstań! Wstałem i zerwałem z urzędową grawitacją. Tuż po odejściu z ratusza z grupą przyjaciół ogłosiliśmy naszpikowany gwiazdami fikcyjny Olsztyn Garden Festival. Wiralowy pomysł i społeczna presja przełamały opór władz. Tak narodził się Olsztyn Green Festival. Piracki majstersztyk.

Volkswagen California Macieja Rytczaka nad brzegiem morza

Praca na szerokich wodach

Prawdziwy pirat musi mieć własny statek. Dla mnie to praca z każdego miejsca na świecie – standard, który brutalnie usankcjonował Covid. Dezerterzy z marynarki wojennej wrócili na pokłady swoich korpo-lotniskowców. Ich globalnym radiowęzłem jest LinkedIn: uśmiechnięty mikrokosmos, w którym wszyscy jedzą o określonej godzinie i biorą udział w tych samych animacjach.

Ja buduję kompetencje inaczej, na burzliwym oceanie prawdziwych, często skrywanych emocji. Lata pracy poza strefą komfortu wyostrzyły mój zmysł definiowania ludzi i organizacji.

Trafiają do mnie marki globalne: FIVB, Orange, Auchan, Nestlé, Hyundai czy Hasbro, dla której z załogą pobiliśmy rekord Guinnessa. Chętnie sięgam też po marki niszowe, za którymi stoją pasjonaci. Lubię kreować polityków. Specjalizuję się w strategii i ratowaniu marek w kryzysie. A kryzys nigdy nie pyta o godziny pracy ani strefę czasową.

Open space z widokiem

Żyję w rytmie „follow the sun”. Lato na Mazurach, wiosna i jesień nad Morzem Śródziemnym, zima w Andaluzji lub na Gran Canarii. Moja California to nie instagramowy vanlife. To „open space z widokiem”: widzę więcej, myślę szerzej. Z dystansu łatwiej podejmować decyzje, od których czasem zależy czyjś majątek lub istnienie w życiu publicznym.

Do polityki nie wszedłem, choć propozycje były. „Kwestia smaku” – odpowiadam Herbertem. Wolę pracować poza zhierarchizowanymi strukturami i politycznym targowiskiem próżności. Wolność jest ważniejsza od „miłości szefa”.

Jeśli czujesz, że twoja marka dusi się w schematach i chcesz wypłynąć na szerokie wody, wezwij okręt pod banderą Unlimited. Zaprawiona w bojach załoga czeka. Come sail away!

Najczęściej zadawane pytania: 

Kim jest Maciej Rytczak?

Maciej Rytczak to strateg i specjalista od wizerunku, założyciel agencji Rytczak Unlimited. Wcześniej pracował m.in. w Starostwie Powiatowym w Olsztynie i Urzędzie Miasta, gdzie współtworzył projekty związane z promocją miasta.

Czym zajmuje się Rytczak Unlimited?

Rytczak Unlimited specjalizuje się w strategii marek, komunikacji i ratowaniu wizerunku w sytuacjach kryzysowych. Agencja współpracuje zarówno z globalnymi markami, jak i mniejszymi firmami tworzonymi przez pasjonatów.

Skąd pracują Maciej Rytczak i jego agencja?

Pracują zdalnie z każdego miejsca na świecie – m.in. z vana (VW California), podróżując po Europie w rytmie „follow the sun” (lato na Mazurach, wiosna i jesień nad Morzem Śródziemnym, zima w Andaluzji lub na Gran Canarii).


Tekst i bohater tekstu: Maciej Rytczak

Maciej Rytczak

Strateg, specjalista od wizerunku i „gaszenia pożarów” wizerunkowych, założyciel agencji Rytczak Unlimited. Obywatel świata narodowości warmińskiej. 

maciej@rytczak.pl