Czy czarownice naprawdę istniały nad Bełdanami? Według jednej z legend Mazur – tak. Poznaj opowieść o Ani, magicznych koralach, królu jeziora i wyborze między miłością a pięknem. Oto historia, którą szeptano nad taflą jeziora w świetle księżyca.
O czym opowiada legenda „Czarownica znad Bełdan”?To mazurska legenda o dziewczynie, która dzięki magicznym koralom odzyskała piękno, ale musiała wybrać między miłością a lojalnością wobec króla jeziora Bełdany. Opowieść ukazuje siłę klątw, pragnienie akceptacji i cenę urody. |
Czarownica znad Bełdan – legenda z Mazur
W lasach pod Mikołajkami żyła przed laty czarownica. Mieszkańcy okolicznych miejscowości bali się jej i unikali jak mogli. Miała bardzo długie włosy, które często plątały się w sitowiu. Musiała je wtedy nawet trzy dni rozplątywać, a chichot i złorzeczenie słychać było z daleka. Nikt się wtedy na jezioro nie zapuszczał, a rybacy szeptali do siebie: – Czarownica myje włosy w Bełdanach.
Jednemu chłopu z Wisun urodziła się dziewczynka. Wyszedł więc na drogę poprosić pierwszą napotkaną osobę, aby trzymała dziecię do chrztu. Na kamieniu za zakrętem siedziała czarownica, bawiąc się czerwonymi koralami. Ominął ją szybko i nawet przez myśl mu nie przeszło, by zagaić rozmowę. Obruszyła się stara i wykrzyknęła: – Tu mam prezent dla twojej córki, ale że nie chcesz mnie na chrzestną, nie będzie ona szczęśliwa, nigdy!
Klątwa się sprawdziła. Tak brzydkiej dziewczyny we wsi dawno nie widziano. Rówieśnicy wytykali ją palcami, krzycząc, że jest córką czarownicy. Ania często chowała się w lesie i godzinami wpatrywała w swoje paskudne odbicie w toni jeziora. Aż któregoś razu usłyszała za plecami: – Mówią, żeś moje dziecię? Podobna jesteś, prawda! To dam ci wiano jak córce. Weź te korale, uczynią cię one piękną. Pamiętaj jednak, że gdy je zdejmiesz, szkaradna twarz powróci.
Magiczne korale i przemiana Ani
Ania założyła korale i przejrzała się w tafli jeziora. Ujrzała śliczną dziewczynę o długich złotych włosach i pełnych ustach. Ze szczęścia nawet starej nie podziękowała. Pobiegła do wsi. Ludzie patrzyli na nią z zachwytem w oczach, dziewczyny pytały skąd ma tak piękne korale. Nie zdradziła jednak sekretu. Do drzwi Anny zaczęli pukać chłopcy oczarowani jej urodą. Szczególnie jednego upodobała sobie – Eryka, bo był dla niej dobry, gdy jeszcze była brzydka.
Kiedy zamyślona czesała włosy nad jeziorem, znów usłyszała za sobą szept czarownicy: – Piękna jesteś moja córko, ale nie możesz mieć męża, bo zgubisz jego i siebie. Chyba, że przyniósłby ci najpiękniejszą muszlę z jeziora bełdańskiego, tylko czy pokona króla Bełdan?
Miłość wystawiona na próbę
Zmartwiła się Ania, bo nie chciała ukochanego na tak ciężką próbę wystawiać. Jednak gdy znów poprosił o jej rękę, wyszeptała: – Zostanę twoją żoną, jeśli przyniesiesz mi najpiękniejszą muszlę z Bełdan.
Chłopak wskoczył we wzburzoną toń jeziora bez namysłu. – Eryku! – krzyczała Ania. – Eryku, wróć do mnie!
Ale po chłopaku nie było już śladu. Minęły trzy dni. – Ja ci przyniosę najpiękniejszą muszlę, Aniu – zapewniał młodszy brat Eryka. – Pierwszy wrócę i będziesz wtedy moja. Zanim zdążyła odpowiedzieć, drugi z braci zniknął w wodach jeziora. Minęły kolejne trzy dni. W pełnię księżyca wybrała się Ania nad brzeg Bełdan i prosi: – Królu Bełdan, zrobię wszystko czego chcesz, tylko wypuść Eryka i jego brata.
Walka o serce i ocalenie
Pośród szumu fal dziewczyna usłyszała głos: – Jesteś piękniejsza od królowej Śniardw. Zostań moją żoną, a oddam ich obu.
– Zrobię to! – wykrzyczała Ania. – Zrobię wszystko!
Po chwili obaj bracia stali przed dziewczyną, trzymając w rękach najpiękniejsze muszle z jeziora. – Wybierz jednego z nas – proszą. – Nie mogę, obiecałam swoją rękę królowi Bełdan. Co robić?
Pobiegła Ania do lasu szukać czarownicy. Znalazła ją nad strumieniem i poprosiła o radę. – Oddaj królowi Bełdan korale – rzekła stara. – Rzuć je w jezioro i stań przed braćmi. Wybierz tego, który się pierwszy do ciebie uśmiechnie.
Rozstanie z magią i zawiedzone nadzieje
Nie łatwo było Ani pożegnać magiczny dar. Zdjęła jednak korale i cisnęła w toń Bełdan. Stanęła przed braćmi szczęśliwa, ale żaden nawet na nią nie spojrzał. – Nie jesteś moją Anią, ona miała oczy jak gwiazdy – powiedział jeden.
– Nie jesteś moją Anią, ona miała usta czerwone jak maliny – rzekł drugi.
Oczy Ani wypełniły się łzami. Pośród szumu fal usłyszała głos króla Bełdan: – Choć i bądź moją, Aniu, mam twoje korale. Włóż je, a znów będziesz piękna.
Ostatni wybór i legenda, która trwa
Popatrzyła jeszcze na urodziwych braci, a potem wskoczyła do zimnej wody jeziora. Odtąd w pełnię księżyca nad Bełdanami słychać czasem jej płacz, czarownica zaciera wtedy ręce i chichocze przeraźliwie.
BARKA ARTYSTYCZNIE
Ilustracje do cyklu o legendach Warmii i Mazur tworzą podopieczni dziennego ośrodka wsparcia Centrum Barka – Środowiskowego Domu Samopomocy oraz Warsztatów Terapii Zajęciowej w Górowie Iławeckim. Pracę z osobami niepełnosprawnymi ośrodek realizuje w 14 tematycznych pracowniach, m.in. fotograficznej, artystycznej, krawieckiej, komputerowo-multimedialnej, rękodzieła i ceramiki.
jestesmyrazem.org.pl fb/Centrum Barka
LEGENDA „CZAROWNICA ZNAD BEŁDAN”
Modele: Urszula Odolińska, Ksenia Petiuk, Jakub Borkowski,
Stefania Worobeć, Krzysztof Nowakowski
Miejsca: Gospodarstwo Agroturystyczne „U Buchosiów” w Nowej Wsi
Zdjęcia i oprawa graficzna: Ewa Porydzaj, Martyna Pisarzewska
Legendę „Czarownica znad Bełdan” napisał Klemens Oleksik.
Na potrzeby cyklu treść uwspółcześniła Wioleta Zalewska.





