FILMY, KTÓRE POWSTAŁY NA WARMII I MAZURACH

Podwójny konflikt

Film „Szaleństwo Majki Skowron” to kultowa adaptacja powieści dla młodzieży Aleksandra Minkowskiego pod tym samym tytułem. Fabuła osnuta jest na dwóch przypadkach konfliktu międzypokoleniowego. Głównym bohaterem jest chłopiec Ariel skłócony z ojcem (Marek Sikora), który spotyka tytułową Majkę (Zuzanna Antoszkiewicz), również skłóconą z ojcem. Rozkwita młodzieńcza miłość w mazurskich plenerach.

Ciepła relacja

Filmowa twórczość Jędryki to kilkadziesiąt opowieści o dzieciach i młodzieży, m.in „Wakacje z duchami”, „Podróż za jeden uśmiech”, „Stawiam na Tolka Banana”. – Byłem kilkakrotnie na planie „Szaleństwa Majki Skowron”, głównie w Mikołajkach i na Tałtach – wspomina Bogumił Osiński, szef WMFF. – To, co szczególnie utkwiło mi w pamięci, to niezwykłe, ciepłe podejście reżysera do młodocianych aktorów, w większości naturszczyków. Wyczuwało się w tym jakąś tęsknotę za światem dzieciństwa, młodości. Fascynowało mnie to, trąciło jakąś tajemnicą.

Mazury z lat 70.

Serial liczy dziewięć półgodzinnych odcinków, a premiera pierwszego odbyła się w maju 1976 roku w magazynie telewizyjnym „Ekran z Bratkiem”. Serial jest pełen pięknych widoków z Mazur lat 70. Zdjęcia kręcono w okolicach Mikołajek, Pisza, Tałt, jeziora Łukajno – rejonach, które zdaniem reżysera Stanisława Jędryki były „czyste i nie skażone przemysłem”. Jedną ze scen zrealizowano w centrum Olsztyna.

Rodzinny plan

Mikołajki były nie tylko tłem opowieści, ale także miejscem pobytu ekipy, która zatrzymała się w kwaterach prywatnych. Jej praca nie tylko wzbudzała olbrzymie zainteresowanie, ale cieszyła się wsparciem organizacyjnym i logistycznym miejscowych władz. Mieszkańcy spontanicznie przygotowywali poczęstunki dla realizatorów, atmosfera stawała się z dnia na dzień coraz bardziej rodzinna. Gdy filmowcy opuszczali Mikołajki, niektórzy z miejscowych żegnali ich ze łzami.

O nic nie pytać

Tajemnica częściowo wyszła na jaw po spotkaniu z widzami kina studyjnego w Iławie, gdzie w 1974 roku młoda publiczność obejrzała „Koniec wakacji”. – Po spotkaniu wsiedliśmy do czarnej Wołgi, całą drogę rozmawialiśmy – wspomina Bogumił Osiński. – Zapytałem reżysera dlaczego skupia się w twórczości na sprawach ludzi młodych. Odpowiedział, że miał dziwne dzieciństwo przez to, że miał dwie matki i nie znał ojca. Nie zadałem już żadnego pytania. Jego śmierć w kwietniu tego roku sprawiła, że sięgnąłem po książkę, w której opisał swoje dzieciństwo. Jego biologicznej matki Heleny nie stać było na wychowanie dziecka. Oddała go małżeństwu prowadzącemu sklep. Obie matki kochały go, każda miała swoje sekrety, winy i żale. Stasio starał się je zrozumieć i nauczyć o nic nie pytać. To wiele jak na chłopca, który również nigdy nie dowiedział się kto jest jego ojcem. Dlatego przez całe zawodowe życie wracał do dzieciństwa.

Na własnym pogrzebie

Majka czyli Zuzanna Antoszkiewicz (zmieniła nazwisko na Janin), po zakończeniu emisji tego serialu w 1980 roku, zagrała jeszcze w filmie „Mysz” i był to ostatni film w którym wystąpiła. Przerwała karierę aktorską, została artystką sztuk wizualnych. W 2003 roku ludzie usłyszeli o jej śmierci. W Warszawie pojawiły się nekrologi z informacją o pogrzebie. Jak się okazało, był to kolejny projekt Zuzanny Janin zatytułowany „Widziałam własną śmierć”. Przebrana za staruszkę udała się na swój pogrzeb na warszawskich Powązkach i nagrywała reakcje zgromadzonych tam żałobników.

Portret psychologiczny

Początkowo serial miał nosić nazwę „Mazury” jednak reżyser ostatecznie postanowił zostać przy tytule oryginalnym. Ważną sprawą bowiem było pokazanie portretu psychologicznego, zwłaszcza Ariela. Wszystkie zdarzenia odbywające się w tym serialu widziane są właśnie z jego perspektywy. Główni bohaterowie szybko stali się idolami młodzieży.

Spośród sześciu tysięcy

Marek Sikora, odtwórca roli Ariela, swoją karierę aktorską rozpoczął w 1974 roku, kiedy został wybrany jako jeden z sześciu tysięcy kandydatów do roli w filmie Jędryki „Koniec wakacji”. Dwa lata później zagrał w serialu „Szaleństwo Majki Skowron”. W latach 1981–1996 współpracował z wieloma teatrami w całej Polsce, reżyserował, występował w Teatrze Telewizji. Prywatnie był mężem aktorki Grażyny Wolszczak. 22 lipca 1996 roku nagle zmarł w wieku 37 lat. Przyczyną śmierci był udar mózgu.