Tu tradycja nie jest trendem, lecz żywą opowieścią przekazywaną przez pokolenia, doprawioną wspomnieniami i współtworzoną przez gości. O tym jak w świecie kulinarnych mód i sezonowych fascynacji pozostać wiernym korzeniom, opowiada Urszula Gajewska, menadżerka Karczmy Warmińskiej w Gietrzwałdzie.
| Karczma Warmińska w Gietrzwałdzie to miejsce pielęgnujące autentyczne receptury regionalne, które przyciąga zarówno turystów, jak i młode pokolenia. Lokal oferuje tradycyjne dania rzemieślnicze, takie jak kiszka ziemniaczana czy czernina, przygotowywane według historycznych przepisów. Choć kuchnia warmińska wywodzi się z potrzeb ludzi ciężko pracujących i nie jest typowo „fit”, menu zawiera także lżejsze propozycje. Karczma może pomieścić do 450 osób, a jej unikalną atmosferę dopełniają letnie koncerty muzyki folklorystycznej na żywo. |
Tradycyjne przepisy i sezonowość w Karczmie Warmińskiej
MADE IN: Kulinaria rządzą się trendami. Czy wasza kuchnia bazująca na tradycji też się zmienia na przestrzeni lat?
Urszula Gajewska: Pielęgnujemy tradycję, która raczej nie podlega modom, ale uważnie wsłuchujemy się w potrzeby naszych gości. To oni często inspirują nas do rozwijania dań – przywołując smaki dzieciństwa i rodzinnych stołów. Podajemy babkę ziemniaczaną z kiszoną kapustą, a gość prosi jeszcze o szklankę zsiadłego mleka. Albo do wątróbki z cebulą sugerują dodatek jabłka.
MADE IN: Z sentymentów rodzą się nowe odsłony znanych smaków?
Urszula Gajewska: Kiedy prawie 30 lat temu otworzyliśmy Karczmę, sięgaliśmy po przepisy ze starych książek kulinarnych z biblioteki Muzeum Warmii i Mazur. Wiele receptur przynieśli też mieszkańcy okolic i koła gospodyń wiejskich. Od lat kuchnią kieruje Jan Szczur – kucharz tradycjonalista, który z ogromnym szacunkiem pielęgnuje tę wiedzę. Nasze menu nie pomieściłoby wszystkich przepisów, dlatego selekcjonujemy je sezonowo, wybierając to, co najlepiej sprawdza się o danej porze roku. Cieszy nas, gdy stali goście przed majówką dzwonią z pytaniem, czy pojawił się już chłodnik albo szczawiowa – znak, że dla wielu osób jesteśmy częścią ich powrotów na Warmię.
Sekrety kuchni rzemieślniczej – tona ziemniaków tygodniowo
MADE IN: Jakiego produktu zamawiacie najwięcej?
Urszula Gajewska: Zdecydowanie ziemniaków – przerabiamy ich około tony tygodniowo. Powstaje z nich choćby kiszka ziemniaczana, jedno z najbardziej pracochłonnych dań w naszym menu. Doświadczone kucharki ręcznie nadziewają metry jelit farszem czy odcedzają ziemniaki na pyzy przez bawełnę. Choć mamy nowoczesne urządzenia, często wybierają tradycyjne metody – twierdzą, że ręce „wiedzą lepiej”. I mimo wysiłku są szczęśliwe, gdy do kuchni wracają kelnerzy z komplementami od gości.
MADE IN: Bo czuć w potrawach pasję i doświadczenie.
Urszula Gajewska: I można je skonfrontować z własnymi wspomnieniami. Najczęściej dzieje się to przy zamawianiu czerniny – zupy z kaczej krwi, która ma tyle wariantów, ilu smakoszy. Rozmowy o tym, jak przygotowywała ją babcia czy mama, pojawiają się niemal zawsze. Podobnie przy świeżynce, która przywołuje obrazy dawnych świniobić, zarówno na wsi, jak i w miastach. Nasze dania uruchamiają nie tylko zmysły, ale i pamięć. Zdarza się, że ktoś po raz pierwszy w życiu próbuje u nas flaków, a pielgrzymi z różnych regionów Polski odkrywają babkę ziemniaczaną, choć wydawałoby się, że to danie powszechnie znane.
Kuchnia warmińska kontra trendy fit – most między pokoleniami
MADE IN: Idziecie pod prąd mody na lekką kuchnię fit?
Urszula Gajewska: To nie jest kuchnia dla osób liczących kalorie, choć i dla nich mamy w menu lżejsze propozycje. Kuchnia warmińska wyrosła z potrzeb ludzi ciężko pracujących. Jako poczęstunek podajemy chleb żytni na zakwasie z olsztyńskiej piekarni Dąbkowski, serwowany z naszym smalcem. Każdy element menu odwołuje się do historii tych ziem. I właśnie to goście cenią najbardziej. Nie podążamy za modami, pozostajemy sobą. Przy pełnym obłożeniu obsługujemy nawet 450 osób, a latem karczma wypełnia się także muzyką – na żywo grają zespoły folklorystyczne. Po latach wiemy jedno: tradycja się nie starzeje. A jej siła objawia się choćby w tym, że młodzi ludzie wybierają to miejsce na swoje przyjęcia weselne, by poprzez smak, muzykę i atmosferę budować most między pokoleniami.
Najczęściej zadawane pytania:
W menu restauracji znajdują się tradycyjne potrawy z ziemniaków, takie jak babka ziemniaczana (podawana z kiszoną kapustą), pyzy oraz pracochłonna kiszka ziemniaczana, której farsz jest ręcznie nadziewany w jelita przez doświadczone kucharki. Lokal przerabia około tony ziemniaków tygodniowo.
Receptury dań zostały zebrane blisko 30 lat temu ze starych książek kulinarnych z biblioteki Muzeum Warmii i Mazur. Wiele tradycyjnych przepisów przekazali również okoliczni mieszkańcy oraz lokalne koła gospodyń wiejskich.
Tradycyjna kuchnia warmińska wyrosła z potrzeb ludzi ciężko pracujących i nie jest potrawą niskokaloryczną (serwuje się tu m.in. chleb żytni na zakwasie z olsztyńskiej piekarni Dąbkowski z domowym smalcem), jednak w menu przygotowano również lżejsze propozycje dla osób liczących kalorie.
Rozmawiała: Beata Waś
Obraz. arch. Karczmy Warmińskiej
Karczma Warmińska
Gietrzwałd, ul. Kościelna 1
89 512 34 23
karczma@karczma.pl
karczma.pl
fb/KarczmaWarminska/




