Wyprawa na desce SUP o wschodzie słońca – relaks na jeziorze Warmii

Gdzie pływać deską SUP. Niecodzienny przewodnik po Warmii i Mazurach

Warmia i Mazury z poziomu wody? Deska SUP, wiosło i chwila wolnego wystarczą, by odkryć najbardziej dzikie i magiczne zakątki regionu. Sprawdź, gdzie pływać deską SUP i jak uczynić z niej sposób na życie.

Pływanie deską SUP po jeziorze na Warmii – spokojna tafla wody i przestrzeń

Czym jest pływanie deską SUP?

SUP (stand up paddle board) to forma aktywności wodnej polegająca na pływaniu na desce z wiosłem w pozycji stojącej, siedzącej lub klęczącej. Łączy elementy surfingu i kajakarstwa, umożliwiając spokojne eksplorowanie jezior, rzek i kanałów. Na Warmii i Mazurach SUP pozwala odkrywać przyrodę z wyjątkowej perspektywy.

Czym jest SUP i dlaczego pokochali go mieszkańcy regionu?

To miał być tylko letni eksperyment, ot, wakacyjna zachcianka – kupić pompowaną deskę, spróbować popływać, może się uda. Dziś, po przepłynięciu ponad 150 km w ub. sezonie, trudno mi i Tadeuszowi wyobrazić sobie lato bez SUP-a. A właściwie – trudno wyobrazić sobie Warmię i Mazury z innej perspektywy niż ta, którą daje deska: blisko lustra wody, z widokiem na dzikie brzegi, w ciszy przerywanej jedynie pluskiem wiosła. SUP, czyli stand up paddle board, to dyscyplina, która zyskała popularność zaledwie kilkanaście lat temu, choć jej korzenie sięgają tradycyjnych metod przemieszczania się po wodzie, znanych z Polinezji. Współczesny SUP ma w sobie trochę z surfingu i kajakarstwa, ale jego siła tkwi w prostocie – wystarczy deska, wiosło i kawałek wody, by poczuć pełnię wolności. Na Warmii i Mazurach SUP-owanie staje się zaś sposobem na poznawanie regionu w najpiękniejszy z możliwych sposobów. Kobieca wyprawa na deskach SUP na Warmii i Mazurach

Warmia i Mazury stworzone do pływania SUP-em

Warmia i Mazury to kraina, która jakby została stworzona z myślą o pływaniu na desce SUP. Niemal 3000 jezior – od tych największych, po ciche i ukryte perełki wśród lasów, dostępne jedynie od strony wody. Do tego Kanał Elbląski i niezwykłe rzeki – Krutynia, Sapina, Drwęca, Omulew, Łyna, Pisa, Kośna czy Nida – każda z własnym rytmem, charakterem i krajobrazem. To tu zaczynają się kilkugodzinne wycieczki i kilkudniowe wyprawy, podczas których drogę wyznacza nie mapa, ale nastrój, pogoda i zachwyt chwilą. W naszej pamięci szczególne miejsce zajmuje spływ Łyną do Lidzbarka Warmińskiego. Choć bardzo dobrze znamy to miasto, a zamek biskupów warmińskich odwiedzaliśmy wielokrotnie, tym razem było to dla nas zupełnie inne doświadczenie. Mury zamku wyłoniły się nagle, zza zakrętu gdy sunęliśmy bezszelestnie z nurtem rzeki. Monumentalne, surowe, jakby na chwilę wyrwane z innego czasu. Może to cisza rzeki, może bliskość wody sprawiły, że tamten widok poruszył nas znacznie mocniej i głębiej. Jakbyśmy ujrzeli zamek po raz pierwszy. Możliwość odkrywania regionu na własnych zasadach i w zgodzie z naturą to jest właśnie to, na co uwagę zwracają Paulina Szeluga i Filip Hołowienko z Ostródy, założyciele grupy SUPermani’A Mazur. – Szukamy miejsc, do których nie da się dotrzeć z lądu: kanały, wyspy, urokliwe ujścia rzek. To często zupełnie dzikie miejsca, do których inaczej się nie trafi – podkreślają. Pływając SUP-em niejednokrotnie stanęli też twarzą w twarz z dziką przyrodą – Mamy to szczęście, że często podczas pływania udaje się zobaczyć dziką zwierzynę – jak nie jelenie, to sarny, łosie, żurawie i inne ptactwo. Albo bobry! Zdarza się, że spokojnie przepływają pod naszymi deskami – dodają ekscytującym głosem. Czasem wystarczy jeden zachód słońca, by zakochać się w desce na dobre. Monika Wojsław z Ełku, autorka profilu IG@Mazury_Sup_Natury, wspomina: – Był przepiękny zachód słońca, tafla wody jak lustro. Miałam wrażenie, że chodzę po wodzie. Nic mnie nie ograniczało. Pomyślałam: Boże, to jest genialne! Mogę spacerować nie tylko wokół jeziora, ale i po jeziorze!” „Jesienna wyprawa na SUP-ie przez lasy Warmii – kolorowe liście i odbicia w wodzie

rupowa wyprawa SUP po rzece – zabawa i przygoda na Mazurach Wyprawa SUP wokół wyspy na jeziorze – przyroda Mazur z lotu ptaka

SUP jako styl życia i duchowe doświadczenie

Najbardziej niezwykłe w SUP-ie jest to, że na jednej niepozornej desce potrafią zmieścić się całkiem różne światy. Dla jednych to forma medytacji i samotnego kontaktu z przyrodą, dla nas doskonały środek eksploracji regionu, dla jeszcze innych – pełnoprawny sport, z którym nie ma żartów. I właśnie ta wszechstronność sprawia, że pływanie na desce tak wciąga. Dla Moniki, która na co dzień uczy w szkole specjalnej, pływanie SUP-em ma przede wszystkim wymiar duchowy, o czym mówi wprost: – Gdy jestem sama na środku jeziora, jestem naprawdę sobą. Deska stała się dla mnie przestrzenią do połączenia z naturą. Pływając, zaczęłam ją naprawdę czuć – i jednocześnie czuć siebie. Pojawił się we mnie spokój — wiele spraw w moim życiu zaczęło się układać, nabierać sensu. Z czasem Monika zaczęła traktować SUP coraz bardziej jak dyscyplinę sportową. Jako jedna z niewielu instruktorek ISA (International Surfing Association) w Polsce, bierze udział w maratonach, startuje w zawodach, pływa… zimą. – Można się ścigać, można zrobić porządny trening całego ciała. Można się spocić, poczuć adrenalinę, ćwiczyć równowagę, robić triki i sztuczki, a nawet uprawiać jogę – wylicza z pasją. Jako pierwsza wraz z Robertem Kuczyńskim (zwanym Rybą) przepłynęła SUP-em Szlak Wielkich Jezior Mazurskich – 103 km w 24 godziny. Przyznacie, że całkiem nieźle jak na małą deskę z jednym wiosłem. Paulina i Filip z Ostródy, liderzy grupy SUPermani’A Mazur, zwracają z kolei uwagę, że najważniejsze jest, by spędzać czas na wodzie zamiast przed telewizorem. Dla nich sezon się nie kończy, a SUP to sposób na życie. Pływają także zimą, zarażając pasją coraz szersze grono. Dlatego organizują wycieczki, nocne wyprawy, urodziny, śniadania na wodzie, obchodzą dzień dziecka na SUP-ie, oglądają wschody i zachody słońca. – Powtarzam jak mantrę, że na SUP-ie można spać, gotować, jeść, ćwiczyć… Nie ograniczamy się tylko do pływania. Robimy na deskach mnóstwo rzeczy – zaskakuje Paulina. Uniwersalność SUP-a sprawia, że można na nim np. spać. Namiot na SUP-ie? Dlaczego nie? Filip wraz z drużyną już szukają terminu aby spędzić noc na wodzie. Poranny trening na deskach SUP – wschód słońca nad jeziorem na Mazurach

SUP bez ograniczeń – dla każdego

SUP nie narzuca zasad. Daje tyle, ile sami chcemy z niego wziąć. I chyba właśnie dlatego tak łatwo się w nim zakochać. Pływać może każdy – bez względu na wiek, kondycję, umiejętności czy wcześniejsze doświadczenia. Można stać, siedzieć, klęczeć, położyć się na desce i po prostu dryfować w promieniach zachodzącego słońca. To my wybieramy, jaka forma aktywności odpowiada nam najbardziej. – Wcale nie trzeba pływać na stojąco! – podkreśla Filip z grupy SUPermani’A Mazur. W ich grupie pływa np. Bożenka – ma 65 lat i dopiero niedawno zaczęła przygodę z deską. Najczęściej siada po turecku albo korzysta z siedziska kajakowego, dostosowując styl pływania do możliwości. SUP to nie tylko wolność, ale przede wszystkim wygoda. Z łatwością mieści się w bagażniku, nie potrzebuje przystani, uprawnień ani specjalistycznego serwisu. Latem więc – podobnie jak wielu „zarażonych WirSUPem” (bardzo podoba nam się ten napis na koszulce Filipa) – często po prostu nie wyciągamy naszych SUP-ów z samochodu. Są zawsze pod ręką, gdy po pracy zamarzy się nam szybki wypad nad wodę. Na krótkie wyprawy, na SUP-a wskakujemy prawie z marszu, na dłuższe zawsze zabieramy ze sobą lokalne przysmaki. Bo posiłek na środku jeziora czy w urokliwym zakolu rzeki, zawsze zyskuje „nieziemski” wymiar. Warto jednak pamiętać, że SUP, choć dostępny dla wszystkich, wymaga rozwagi i pokory. Pogoda nad jeziorem potrafi zaskoczyć w mgnieniu oka, a spokojna tafla – zamienić w żywioł. Najlepiej stawiać więc pierwsze kroki pod okiem doświadczonej osoby i dobrze dobrać sprzęt. – To nie jest coś, co kupuje się na chybił trafił – ostrzega Monika Wojsław z Mazury SUP Natury. – Źle dopasowana deska może zniechęcić. A przecież chodzi o to, żeby się zakochać – jak najmocniej i na jak najdłużej. Przestrzegajcie więc kilku prostych zasad bezpieczeństwa i łapcie pomysły na SUPer wyprawy. Pływanie na SUP-ie o zachodzie słońca – magiczna chwila na Mazurach

Pomysły na wyprawy deską SUP

1. Spływ rzeką Łyną ze Smolajn w kierunku Lidzbarka Warmińskiego. Warmia w pigułce. 2. Szmaragdowe Jezioro Pluszne, wyprawa z Plusek do Zatoki Księżycowej. Pomysł na upalną sobotę lub chillout przy zachodzie słońca. 3. Łabędzi Szlak na Trasie Wielkich Jezior Mazurskich – trochę ciszy wśród Wielkich Jezior. 4. Spływ Łaźną Strugą, od Połomu do Sajzy, dla miłośników prawdziwiej natury – spływ dziką rzeką wśród powalonych drzew. 5. Łyną przez Olsztyn lub brzegiem jeziora Ełckiego – jeżeli marzy wam się zwiedzanie z pokładu SUP-a, a później zeskok na brzeg na lody, kawę i pizzę. 6. Jezioro Łaśmiady – prawdziwe morze Mazur Garbatych. Przy odrobinie szczęścia możecie nawet spotkać łosia przepływającego przez jezioro. 7. Jezioro Sunowo – ze względu na pobliską ostoję bobrów, spotkanie z jednym z nich jest wysoce prawdopodobne. Przystanek to Wyspa Francuska, na której, według legendy, ukryty jest skarb. 8. Drwęcą z Idzbarka do Ostródy – 15 km wąskiej, krętej i dzikiej rzeki. 9. Kanałem Iławskim z Miłomłyna nad Jezioro Ilińsk i w drugą stronę, aż do Jezioraka. 10. Kanałem Elbląskim z Miłomłyna w kierunku Elbląga – 65 km przygody dla miłośników kanałów i dzikiej przyrody.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zacząć przygodę z pływaniem deską SUP?

Najlepiej zacząć od spokojnych jezior lub rzek w bezwietrzne dni, z odpowiednio dobranym sprzętem i pod okiem doświadczonej osoby. SUP nie wymaga licencji, a jego obsługa jest intuicyjna.

Gdzie pływać deską SUP na Warmii i Mazurach?

Idealnymi miejscami są m.in. rzeka Łyna w okolicach Lidzbarka Warmińskiego, Jezioro Pluszne, Kanał Elbląski, a także jeziora Łaśmiady, Ełckie czy Sunowo. Region oferuje zarówno spokojne wody, jak i dzikie trasy dla bardziej doświadczonych.


Tekst: Agnieszka Morysińska,
Obraz: archiwum własne @mazury_sup_natury, archiwum własne Supermani’A Mazur, Tadusz Morysiński, Piotr Łoniewski – Drone Effect

Zanim wypłyniesz – porady bezpieczeństwa

• Dobierz odpowiednią deskę do wagi i umiejętności • Warto pierwsze spotkanie z SUP-em rozpocząć w towarzystwie osoby doświadczonej • Upewnij się, że deska na której pływasz, jest sprawna: napompowana do odpowiedniego ciśnienia, ma szczelny zawór i przymocowany fin (statecznik) • Pływaj ZAWSZE z przymocowanym leashem (linką asekuracyjną) i w kamizelce asekuracyjnej • Mierz siły na zamiary. Weź pod uwagę, że zupełnie inaczej pływa się z wiatrem, a inaczej pod wiatr. Śledź pogodę, w szczególności siłę i kierunek wiatru. Pamiętaj – aura na wodzie może zmienić się w oka mgnieniu. • Ubierz się adekwatnie do pogody. Latem zabezpiecz przed słońcem i udarem, w chłodne dni przed zmarznięciem. Unikają odzieży, która nasiąka woda. • Zaczynaj przygodę z SUP w pogodne i bezwietrzne dni. Wraz z doświadczeniem planuj dłuższe wyprawy. • Zabierz ze sobą wodę i energetyczne przekąski, które zapewnią ci energię do wiosłowania. • Najlepiej pływaj w towarzystwie lub poinformuj swoich bliskich, gdzie będziesz pływać. Zawsze miej ze sobą naładowywany telefon, zabezpieczony przez wodą.
 
Zrealizowano przy współpracy z Samorządem Województwa Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie.  #genWarmiiiMazur