Kadr z filmu kręconego na Warmii i Mazurach – mężczyzna patrzący przez metalową kratę w oknie

„W imię…” – film o wierze, samotności i tęsknocie

Warmia i Mazury coraz częściej stają się naturalną scenografią dla ambitnego kina. Jednym z najgłośniejszych filmów kręconych w regionie jest „W imię…” Małgorzaty Szumowskiej – poruszająca opowieść o wierze, samotności i tęsknocie, zrealizowana m.in. w Rożyńsku Wielkim.

Scena podróży samochodem przez wiejski krajobraz Warmii i Mazur – kadr z polskiego filmu

Film „W imię…” Małgorzaty Szumowskiej to jeden z najważniejszych przykładów kina kręconego na Warmii i Mazurach. Produkcja powstała m.in. w Rożyńsku Wielkim i zdobyła nagrody na Berlinale oraz w Gdyni.

„W imię…” – film, który powstał na Mazurach

Ksiądz Adam (Andrzej Chyra) obejmuje nową parafię i organizuje ośrodek dla młodzieży niedostosowanej społecznie. Szybko przekonuje do siebie ludzi energią, charyzmą i otwartością. Przyjaźń z miejscowym outsiderem (Mateusz Kościukiewicz) zmusi kapłana do zmierzenia się z własnymi problemami i orientacją seksualną, przed którymi kiedyś uciekł w stan duchowny. Premiera filmu „W imię…” Małgorzaty Szumowskiej odbyła się w 2013 roku. – Pokazuję głównego bohatera jako człowieka borykającego się z samotnością. Tematem nowego filmu jest wiara, wątpliwość, tęsknota za uczuciem – mówiła reżyserka w jednym z wywiadów.

Scena dialogowa w kuchni – kadr z filmu realizowanego na Warmii i Mazurach

Międzynarodowy sukces filmu Małgorzaty Szumowskiej

Film zdobył Nagrodę Teddy na festiwalu Berlinale w 2013 roku w kategorii najlepszy film o tematyce LGBT, a Małgorzata Szumowska stała się pierwszą Polką w historii, która otrzymała to wyróżnienie. Na tym samym festiwalu zdobyła także Nagrodę Specjalną w kategorii Nagroda czytelników „Siegessäule”. – Gdyby ten film powstał później, to może byłby bardziej aktualny – przyznaje reżyserka w rozmowie z Bogumiłem Osińskim, szefem WMFF. – Wtedy nie miał w kraju takiej siły rażenia, jak za granicą. Dostał się natychmiast do konkursu na Berlinale, w związku z opisywaną wówczas w prasie niemieckiej aferą pedofilską w kościele. Początkowo był skierowany do sekcji Panorama, ale ówczesny dyrektor festiwalu Dieter Kosslick zaprosił film do konkursu głównego. Wróciliśmy z tą bardzo ważną wówczas, unikatową nagrodą związaną z tematyką LGBT.

Mateusz Kościukiewicz – rola, która zmieniła wszystko

Mateusz Kościukiewicz, który wcielił się w rolę Łukasza „Dyni”, znalazł się wśród 10 najzdolniejszych europejskich aktorów młodego pokolenia według międzynarodowej organizacji European Film Promotion. Jury doceniło jego kreację w filmie „W imię…” i uhonorowało nagrodą Shooting Star 2014. W poprzednich latach wyróżnienie EFP zdobywały takie sławy jak Daniel Craig czy laureatka Oscara Rachel Weisz.
– Dla mnie to jest jeden z najważniejszych filmów, jakie zrobiłem, a jest ich ze czterdzieści – przyznał Mateusz w rozmowie z Bogumiłem Osińskim. – Przeczytałem scenariusz i mówię do Małgosi: miała być główna rola, a on w ogóle nic nie mówi? Taki właśnie był klucz do tej postaci – duże wyzwanie dla mnie. Wtedy przeczytałem książkę Coetzeaa, na pół roku zaszyłem się w małych miejscowościach mazurskich, wrosłem w tę społeczność. I już nie musiałem grać, po prostu byłem.

Scena przed wiejskim sklepem – plan filmowy osadzony w realiach Warmii i Mazur

Nagrody, Gdynia i przełom dla polskiego kina na Berlinale

Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2013 roku „W imię…” otrzymał Srebrne Lwy. Małgorzata Szumowska została nagrodzona za najlepszą reżyserię, Andrzej Chyra zdobył nagrodę za najlepszą pierwszoplanową rolę męską, a Mateusz Kościukiewicz otrzymał nominację do nagrody za najlepszą drugoplanową rolę męską. Małgorzata Szumowska podkreślała, że „W imię…” to przede wszystkim historia miłosna, a nie film kontrowersyjny, mimo że poruszane tematy są niewygodne. – Temat ten zawsze mnie interesował, już jako osobę młodą, mocno rozczarowaną kościołem. Później zaczęłam po ludzku patrzeć na te problemy. Częściowo była to też inspiracja książką „Życie i czasy Michaela K.” J. M. Coetzee – tak powstała postać grana przez Mateusza.
Dzięki temu filmowi Berlinale po długich latach otworzyło się na polskie kino. W 2016 roku zaproszono Małgosię do jury Berlinale, a jej kolejny film „Twarz” otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia w 2018 roku.

Mazury jako plan filmowy – Rożyńsk Wielki i naturszczycy

Zdjęcia do filmu realizował Michał Englert, który był także współscenarzystą produkcji. Małgorzata Szumowska podkreśla często, że tworzy z Englertem rodzaj artystycznej grupy i nie wyobraża sobie filmu bez współpracy z nim. Film kręcony był na Mazurach, gdzie twórcy pracowali w bardzo kameralnej i rodzinnej atmosferze. Reżyserka wykorzystała w filmie także naturszczyków, których udało jej się sfilmować w sposób dokumentalny.
– Zdjęcia kręciliśmy m.in. w Rożyńsku Wielkim i w naszym domu. Grali miejscowi, nasi sąsiedzi, nawet chłopcy z poprawczaka. Ich udział w filmie był terapią, wielu z nich dzięki temu wyszło na prostą – przyznaje reżyserka. – To tereny wyjątkowo mi bliskie. Jeździłam tam jako dziecko, rodzice na granicy Mazur i Podlasia kupili dom, który teraz należy do nas. Było dla mnie ważne, aby nakręcić film w regionie, w którym dorastałam. Trzeba kręcić historię blisko siebie, to gwarantuje autentyczność.

Prywatne historie i kulisy powstawania filmu

Obok Andrzeja Chyry i Mateusza Kościukiewicza, w filmie wystąpili m.in. Maja Ostaszewska, która w życiu prywatnym jest żoną operatora Michała Englerta, Łukasz Simlat, Aleksandra Konieczna, Tomasz Schuchardt i Olgierd Łukaszewicz. Na planie obecne były nawet dzieci członków ekipy. Dla Mateusza Kościukiewicza to była rola przełomowa nie tylko w karierze zawodowej. – Największym przełomem było życie osobiste – zaczęliśmy wspólne życie z Małgosią Szumowską, wzięliśmy ślub, urodziła nam się córka – przyznaje aktor.

Scena plenerowa z filmu kręconego na Warmii i Mazurach – mężczyzna pijący piwo w promieniach słońca

Gdzie kończy się film, a zaczyna prawdziwe życie?

Filmowcy zapłacili za remont dachu kościoła, w którym realizowany był film. Jedyną postacią, która wywoływała skandal w lokalnym środowisku, był ksiądz Adam (Andrzej Chyra), który w sutannie… pił piwo pod lokalnym sklepem.
– Ksiądz przyszedł na skargę do Małgosi: „Pani reżyser, proszę powiedzieć panu Chyrze, żeby w sutannie nie pił piwa, bo się nasze parafianki burzą” – wspomina Kościukiewicz. – To taki klasyczny przykład zatarcia między fikcją, a rzeczywistością. W małych miejscowościach działa magia kina – jak przyjeżdża ekipa filmowa to jest święto i wyjątkowy czas dla wszystkich.

Tekst: Beata Waś, konsultacje merytoryczne: Bogumił Osiński, obraz: Materiały twórców filmu

Warmińsko-Mazurski Fundusz Filmowy
wspiera twórców realizujących w regionie filmy fabularne i seriale telewizyjne, dokumenty i animacje.

Warmińsko-Mazurski Fundusz Filmowy Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych
Olsztyn, ul. Parkowa 1
funduszfilmowy.warmia.mazury.pl


Najczęściej zadawane pytania:

Gdzie kręcono film „W imię…” Małgorzaty Szumowskiej?

Zdjęcia realizowano m.in. w Rożyńsku Wielkim na Mazurach oraz w okolicznych miejscowościach regionu Warmii i Mazur.

Jakie nagrody zdobył film „W imię…”?

Film otrzymał m.in. Nagrodę Teddy na Berlinale oraz Srebrne Lwy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Dlaczego Warmia i Mazury są atrakcyjne dla filmowców?

Region oferuje autentyczne krajobrazy, małe miejscowości, jeziora i wsie, które doskonale sprawdzają się jako naturalna scenografia filmowa.