Osiem lat temu spełniła swoje marzenie i zamieszkała w stuletnim wiejskim domu. Od tamtej pory twórczość Natalii Tejs dokumentuje otoczenie – zanikające elementy warmińskiego krajobrazu.

Jej pracownię wypełniają nie tylko płótna i farby, ale też stare drewniane deski z podłogi sąsiada, drzwiczki od szaf, fragment płotu czy przydomowej stodoły po rozbiórce. Ale też znalezione w lesie zwierzęce rogi czy korzenie. Odkąd zamieszkała w siedlisku na warmińskiej wsi, pobliska natura i elementy architektury zdominowały jej wyobraźnię. Podczas wycieczek w teren z aparatem fotograficznym odwiedza zrujnowane gospodarstwa, podupadłe dwory, zarośnięte parki. I w swoich obrazach, fotografiach, filmach i ilustracjach uwiecznia to, co bezpowrotnie przemija.

– Żal mi każdych starych drzwi, ruin domów, przemijającego piękna warmińskiej wsi, które znika w zastraszającym tempie – przyznaje artystka. – Moja nostalgiczna natura podpowiada, że powinny zostać zabezpieczone w takiej formie na zawsze. Fascynuje mnie, jak opuszczone miejsca są odzyskiwane przez przyrodę – niegdyś tętniące życiem, dzisiaj zamieszkane tylko przez zwierzęta, pokryte roślinnością.

W cyklu artystycznym „Rozbiórka stodoły” stworzyła autorską technikę łączącą malarstwo akrylowe i fotografię. Na kawałkach starego drewna z wiekowej, przydomowej stodoły, pojawiły się m.in. fragmenty murów, zabytkowej stolarki, kapliczki – to co jeszcze zostało po dawnej świetności Warmii i nie zostało wymienione na współczesne – lepsze, plastikowe.

– W pracach tych ważny jest zarówno materiał na którym są wykonane – deski o pięknej fakturze, którą wyrzeźbił czas i natura, jak i tematyka – tłumaczy artystka.

Prace „Anatomia Lasu”, „Przytul/Zostaw Las”, pokazują drzewa – od skali makro jak sęki, pęknięcia na korze czy kształty przypominające ludzkie ciało, po pejzaże klimatycznych zagajników.

– Dopiero kiedy zamieszkałam na wsi, nauczyłam się odczuwać las, jego złożoność, nastrój – przyznaje Natalia. – Dzisiaj każda pora roku na Warmii jest dla mnie inspirująca, nawet ponury listopad ma nieodparty urok spacerów z psami i palącego się kominka. Kiedy znajduję korzeń w lesie o pobudzającym wyobraźnię kształcie, myślę, że wystarczy powiesić go w ramie, aby mieć niepowtarzalne dzieło. Natura nie potrzebuje dopowiedzeń. Mogę ją jedynie przepuszczać przez filtr własnej wrażliwości.

Tekst: Beata Waś, obraz: Michał Bartoszewicz, Natalia Tejs

Natalia Tejs – urodzona w 1987 roku w Olsztynie, absolwentka Wydziału Sztuki UWM. Brała udział w kilkunastu wystawach zbiorowych i indywidualnych. Laureatka m.in. II nagrody za film „Świadectwa” na IX Olsztyńskim Biennale Sztuki, głównej nagrody w ogólnopolskim konkursie fotograficznym Czarnobiałe Inspiracje 2016. Pracuje w Pałacu Młodzieży i Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie. Jej prace można kupić na stronie wszuwarach.pl