Daniel Kędzior od dzieciństwa marzył o klasycznej limuzynie Jaguara z silnikiem V12. Dziś w jego garażu stoi Daimler Double Six – auto dla koneserów, które łączy dyskretny luksus, historię i czystą radość z jazdy.
Daimler Double Six to luksusowa odmiana Jaguara XJ z silnikiem V12. Historia Daniela Kędziora pokazuje, że klasyczne samochody kupuje się emocjami, a nie rozsądkiem. |
Jak zaczęła się fascynacja Jaguarem
Daniel Kędzior motoryzacją zaczął fascynować się, kiedy miał dziewięć lat. W tym czasie marka Jaguar wypuściła na rynek najnowszy model limuzyny z serii XJ – auto, które ujęło młodego chłopaka. Po kilku latach, w 1995 roku, zobaczył takiego na ulicach rodzinnego Pasymia. Jak wspomina, do tego malowniczego miasteczka przyjechał jakiś turysta. – Ten samochód był wówczas czymś niespotykanym – mówi Daniel. – Miał swoją niepowtarzalną stylistykę nawiązującą do stylu retro poprzednich limuzyn Jaguara.
Spotkanie z Jaguarem V12, które zmieniło wszystko
24 lata później Daniel gościł w Krakowie na wyścigach samochodowych na ¼ mili. – Na starcie ze sportowymi samochodami, stał właśnie taki srebrny Jaguar XJ, z 12-cylindrowym silnikiem. I zdumiony byłem, kiedy bezszelestnie, niemal w dystyngowany sposób, wyprzedzał ryczących wydechami rywali – opowiada.
I ta scenka podziałała na wyobraźnię, bo po powrocie do Pasymia Daniel zaczął wertować ogłoszenia w konkretnym celu: znaleźć Jaguara XJ z mocarnym 12-cylindrowym silnikiem.
Poszukiwania wymarzonego klasyka
Akurat ten model był niedostępny, ale trafiła się poprzednia generacja, w nieco bardziej klasycznym wydaniu. – Skusił mnie tym, że to był krok już w kierunku klasycznego auta – dodaje.
A i to ogłoszenie wyszperał cudem w archiwum w popularnego serwisu ogłoszeniowego. Okazało się, że sprzedawca stracił nadzieję, iż znajdzie nabywcę na monstrualnego V12 (ma pojemność sześć litrów), w dodatku owianego nie najlepszą sławą, dlatego po zerowym odzewie wycofał ogłoszenie. Więc kiedy Daniel zadzwonił po kilku miesiącach, wręcz zaskoczył sprzedawcę. Ten, po oględzinach, dostarczył auto (zatankowane do pełna!) pod dom nowego nabywcy. Auto wymagało drobnych zabiegów serwisowych, ale Daniel, ze smykałką do mechanikowania (z zawodu konstruktor budowlany), miał tym samym plany na wypełnienie wieczorów w garażu.
– To auto, jak mało które, potrafi mnie zrelaksować w czasie jazdy – wręcz komfortowo płynie po drodze, ale kiedy trzeba, potrafi pojechać i szybko na krętych drogach, dlatego jego określenie „sportowa limuzyna” jest jak najprawdziwsze – zauważa. – Dzisiaj jest to model dla indywidualistów, który kupuje się emocjami i fascynacją, a nie rozsądkiem. Jako nowy, nabywali je z pewnością ci, którzy cenili dyskretny luksus. Kiedy kolega też nabył klasycznego Jaguara V12, przyznał mi z uśmiechem: wreszcie mam samochód, w którym wyglądam jak dżentelmen.
Daimler Double Six – Jaguar dla koneserów
Wersja Daniela to szlachetna odmiana Daimler – gratka dla koneserów, którą Jaguar zostawił dla upamiętnienia jednej z najstarszych marek samochodowych świata, z którą połączył się w 1960 roku (auta Daimlera były oficjalnymi pojazdami angielskiego dworu). Elegancko stylizowana nazwa modelu Daimler Double Six na klapie szybko zdradza liczbę cylindrów pod maską. Stąd Daniel najczęściej zagadywany jest pytaniem: ile to pali? – To bez większego znaczenia, kiedy rocznie robi się nim symboliczne przebiegi, a w zamian daje tyle przyjemności – odpowiada.
Kolekcja marzeń: Cadillac i Corvette
Tym bardziej, że w garażu są jeszcze dwa rarytasy. Kiedy jako dziecko Daniel zaczął fascynować się samochodami, postanowił, że kiedyś będzie miał trzy nietypowe auta: klasyczną limuzynę Jaguara, amerykańskiego krążownika szos (stoi Cadillac coupe z 1961 roku) oraz Porsche 911. Ponieważ ceny tego ostatniego mocno wywindowały, w jego miejsce stanął zjawiskowy Chevrolet Corvette C4. Ale rodzina latem prosi o przejażdżkę Daimlerem.
Tekst i obraz: Rafał Radzymiński
Mecenas projektu:
Bling Factory – wyjątkowe traktowanie wyjątkowych samochodów
Wyjątkowe pojazdy wymagają wyjątkowego traktowania. Sami pasjonujemy się wspaniałymi maszynami i wiemy, jaką przyjemność daje posiadanie samochodu, który codziennie wygląda jak gdyby przed chwilą opuścił salon. Stworzyliśmy profesjonalne studio kosmetyczne z miłości do piękna motoryzacji, zdając sobie sprawę, że niektóre samochody wymagają bezkompromisowych rozwiązań.
Bling Factory
Olsztyn, ul. Lubelska 43i
www.blingfactory.pl




