Jak eksportować produkty z Warmii i Mazur, zyskać zagranicznego partnera i pozyskać inwestora? COIE to bezpłatna pomoc dla firm, które chcą zdobywać światowe rynki. Wyobraźmy sobie, że od sposobu wręczenia wizytówki, gestu przy wspólnym lunchu czy koloru długopisu zależeć może zawiązanie długiej współpracy biznesowej. Np. koreańscy przedsiębiorcy nie mogą z kolei wyobrazić sobie, by mogłoby być inaczej.
Jak wypłynąć z własnym biznesem w świat? Jak zawiązać relacje i budować marketing, jakie targi odwiedzać i jak przełamać bariery, nawet te kulturowe, by móc o sobie powiedzieć: odnoszę sukcesy na rynkach międzynarodowych.
Czym jest COIE Warmia i Mazury?COIE (Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów) to bezpłatna instytucja wspierająca firmy z Warmii i Mazur w kontaktach z zagranicznymi partnerami i w eksporcie towarów oraz usług. Pomaga również inwestorom zainteresowanym regionem, oferując dostęp do bazy terenów inwestycyjnych. |
COIE – pomost między firmą a światem
Wróćmy do przytoczonego już skrótu COIE, za którym kryje się Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów. To doświadczony dział specjalistów, którzy bezpłatnie pomagają przedsiębiorcom z Warmii i Mazur, a także inwestorom z zewnątrz, nawiązać kontakty biznesowe. Promują też potencjał gospodarczy regionu w świecie, co przekłada się na realne korzyści firm z Warmii i Mazur.
Bezpłatne wsparcie dla eksporterów z Warmii i Mazur
Zespół COIE stanowią pracownicy Departamentu Koordynacji Promocji Urzędu Marszałkowskiego, a więc filaru kreującego wizerunek Warmii i Mazur jako mocnego partnera biznesowego. – Naszym przedsiębiorcom tworzymy warunki do wejścia na najbardziej wymagające rynki świata – podkreśla Monika Dąbrowska, odpowiedzialna w COIE m.in. za strategię marketingową firm. Koordynuje też współpracę z jednym z najdynamiczniej rozwijających się kierunków współpracy – Koreą Południową. I kraj, i jego instytucje otoczenia biznesu zna od lat (uczy się też języka). A i tak najważniejsza jest znajomość tamtejszej kultury biznesowej, nawet w takich – wydawałoby się – niuansach: w jakiej kolejności wejść na salę narad, czy tradycyjny polski „przytulas” na powitanie jest mile widziany, albo jak zachować się przy wspólnym posiłku. – Te detale w Korei budują wiarygodność szybciej, niż obszerna multimedialna prezentacja.
Dlatego mocno podkreślamy, że savoir-vivre nie jest tam ozdobnikiem, lecz narzędziem biznesowym – zauważa Monika Dąbrowska.
Kultura biznesowa Korei Południowej a sukces firm
Następstwem tych kontaktów były już dwie studyjne wizyty przedstawicieli naszych firm na branżowych targach w Seulu, z przygotowanymi już konkretnymi rozmowami. Dzięki temu wprowadzać będziemy na tamtejsze rynki produkty znanych warmińsko-mazurskich firm z sektora spożywczego. W Korei jest boom na zdrową żywność wysokiej jakości, co jest przecież domeną Warmii i Mazur.
Relacje nabierają tempa – w pierwszym kwartale 2026 roku przedstawiciele najbardziej perspektywicznych koreańskich firm pojawią się w naszym regionie już na konkretnych rozmowach.
COIE w praktyce – od wiedzy po inwestycje
Do COIE powinien trafić każdy przedsiębiorca, który ma w planach ekspansję na rynki międzynarodowe, ale nie wie od czego zacząć. – Naszą rolą jest poznanie profilu takiej firmy, jej potencjału, a następnie wyszukanie zagranicznych przedsiębiorstw zainteresowanych współpracą – obrazuje Agnieszka Szczyglińska-Szuchnik, ekspertka COIE odpowiedzialna za wsparcie firm na rynkach zagranicznych. – Skąd te firmy bierzemy? Współpracujemy z wieloma instytucjami otoczenia biznesu, np. Ministerstwem Rozwoju i Technologii czy Polską Agencją Inwestycji i Handlu, która ma swoje biura w innych krajach i dysponuje bazą firm, a często już kontaktami do konkretnych osób szukających relacji biznesowych. My pomagamy zainicjować rozmowy, bo nie każdy przedsiębiorca potrafi się w takiej roli odnaleźć. A wiemy z doświadczenia, że bez znajomości specyfiki biznesowej danego kraju, szybko można bezpowrotnie zepsuć relacje. Np. przedsiębiorcy z państw o dojrzałej kulturze przedsiębiorczości, kiedy komunikują pomysł na wspólny biznes, chcą po prostu działać, a nie czekać na przeciągające się decyzje.
Baza zagranicznych kontaktów biznesowych
Z doświadczenia zespołu COIE wyłania się mapa najczęściej pojawiających się krajów do współpracy z Warmią i Mazurami – to bliskie logistycznie Niemcy, Skandynawia, ale też Czechy, Austria, Francja. COIE rocznie pilotuje około 40 takich relacji.
Inwestorzy w regionie – jak działa COIE?
Transfer biznesu z zagranicy oraz krajowych rynków na Warmię i Mazury odbywa się na podobnych zasadach. Dla inwestorów, którzy szukają terenów, albo obiektów, nasz region jest atrakcyjny m.in. ze względu na niższe ceny. Stąd pracowników COIE nie dziwią zapytania nawet z… Libanu. – Z kolei inwestorów dziwi to, że tak obszerną usługę w ramach COIE, dostają u nas bez żadnych opłat – zauważa Paulina Puza-Oleszczuk, w Centrum Obsługi Inwestorów i Eksporterów odpowiedzialna za obsługę inwestorów, którą opiera w dużej mierze na współpracy z lokalnymi samorządami.
Regionalna Baza Ofert Inwestycyjnych
– One dysponują terenami inwestycyjnymi, które zamieszczamy w prowadzonej przez COIE Regionalnej Bazie Ofert Inwestycyjnych i wykorzystujemy podczas obsługi zapytań od inwestorów. Ale – co ciekawe – do tej bazy zgłaszać swoje oferty mogą także prywatne osoby. Dzisiaj mamy w niej około 180 pozycji, w tym również gotowe hale produkcyjne i magazynowe. W ostatnim czasie najczęściej poszukiwane są duże hale powyżej 1000 mkw., najlepiej w bliskości węzłów komunikacyjnych dróg ekspresowych – dodaje Paulina Puza-Oleszczuk.
Ale rekordowym zainteresowaniem cieszą się wygrani w konkursie organizowanym przez PAIH „Grunt na medal”. Otóż w każdym województwie wybiera się jedną wzorcową ofertę – najlepiej ocenioną wedle szeregu parametrów. – Ostatnio takim zwycięzcą został 59-hektarowy grunt przy lotnisku w Szymanach – dodaje Paulina Puza-Oleszczuk.
Powstaje tam centrum produkcyjno-logistyczne, a teren tak trafił w potrzeby Inwestora, że dokupił grunt obok.
Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Arek Stankiewicz
| Rozmowa z Piotrem Burczykiem – certyfikowane wsparcie
Piotr Burczyk Dyrektor Departamentu MADE IN: Firmom z regionu torujecie drogę do współpracy z zagranicą niczym wyspecjalizowane agencje, tyle że w odróżnieniu od nich, nie pobieracie żadnych opłat. Czy mimo wszystko przedsiębiorców coś jeszcze blokuje przed urzędem? Sama instytucja urzędu marszałkowskiego, który jest certyfikowanym partnerem Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH), to już chyba wystarczający stempel jakości. Przedsiębiorstwom z Warmii i Mazur otworzyliście współpracę m.in. na Skandynawię czy Koreę. Dość spora rozbieżność, nie tylko geograficzna, ale i kulturowa. Z jakiego klucza torujecie drogę do takich, a nie innych rynków? Organizujecie naszym firmom wizyty studyjne do Korei. Jakie efekty przynoszą?
Rozmawiał: Rafał Radzymiński |
Pierwsze kroki na rynkach zagranicznych
Szkolenia dla samorządów i firm – Paulina Puza-Oleszczuk,
obsługa inwestora
Zarówno lokalne samorządy, jak i firmy, które myślą o współpracy zagranicznej, muszą mieć już usystematyzowaną i przygotowaną politykę w tym zakresie. Bo najgorsze dla pomyślnych rokowań są spontaniczne podejścia typu: „pojawił się inwestor, trzeba go jakoś przyjąć”. Dlatego organizujemy szkolenia z obsługi inwestora i przygotowania oferty inwestycyjnej, a także oferujemy konsultacje w tym zakresie dla urzędów miast i gmin.
Bariery językowe i organizacyjne- Agnieszka Szczyglińska-Szuchnik,
rozwój firm na rynkach zagranicznych
Jeśli firma chce rozwijać się na rynkach zagranicznych, musi mieć wydzielone w swojej strukturze i odpowiednie środki, i kadry, choćby w postaci menadżera. Znajomość języka na biznesowym poziomie jest tu kluczowa, bo nikt poważnie nie traktuje partnerów, którzy komunikują się przez bezdusznego translatora. A widzimy, niestety, że te bariery językowe wciąż są problemem.
Kultura i protokół ważniejsze niż prezentacja- Monika Dąbrowska,
promocja gospodarcza
Z naszych obserwacji wynika, że o sukcesie na rynkach zagranicznych częściej decyduje biegłość w etykiecie, protokole i kulturze biznesowej, niż sama warstwa merytoryczna. Jeśli dwóch konkurentów oferuje porównywalny produkt, do stołu negocjacyjnego zasiądzie ten, który lepiej rozumie lokalne normy i potrafi się w nich swobodnie poruszać.
www.invest.warmia.mazury.pl
Obraz: Arek Stankiewicz, © The Yuri Arcurs Collection / by Feepik.com





