„Baśń o kasztanach” to warmińska legenda o dobrym chłopcu, który został zamieniony w drzewo, i o tym, skąd wzięły się kasztany. To opowieść o życzliwości, pamięci i sile dobra, zakorzeniona w krajobrazie Warmii.
BARKA ARTYSTYCZNIEIlustracje do cyklu o legendach Warmii i Mazur tworzą podopieczni dziennego ośrodka wsparcia Centrum Barka – Środowiskowego Domu Samopomocy oraz Warsztatów Terapii Zajęciowej w Górowie Iławeckim. Pracę z osobami niepełnosprawnymi ośrodek realizuje w 14 tematycznych pracowniach, m.in. fotograficznej, artystycznej, krawieckiej, komputerowo-multimedialnej, rękodzieła i ceramiki. |
Warmińska legenda o chłopcu, który stał się drzewem
W jednej z warmińskich wiosek żył dawno temu chłopiec imieniem Tanek. Zawsze uśmiechnięty, życzliwy i chętny do pomocy. Co sprawiło, że przepadł bez śladu, zostawiając po sobie doskonale znane nam dzisiaj kolczaste kule na drzewie?
Każdy go we wsi lubił, bo był życzliwy i pomocny. Staruszce nosił wodę i nazbierał chrustu, rybakom rozplątywał sieci, dzieciom przynosił poziomki i jagody, a gdy się które przewróciło, pocieszał i opatrywał w razie potrzeby. Ludzie mu się dobrem za dobro odwdzięczali i chociaż był sierotą, nigdy nie czuł się samotny ani głodny.
Bo tak to właśnie działa – okazana życzliwość wraca z podwójną mocą, wypełniając serca światłem i ciepłem.
I to właśnie spędzało sen z oczu czarnoksiężnika, który zamieszkał w najciemniejszej gęstwinie okolicznego boru. Cieszyły go wyłącznie krzywda i cierpienie. Na różne sposoby starał się uprzykrzać ludziom życie: roztaczał w lesie mgły, by wędrowcy gubili drogę, wykradał zapasy, uszkadzał narzędzia. Ale gdy on psuł – Tanek naprawiał, gdy pustoszył spiżarnie – Tanek pomagał je ponownie wypełnić.
– Już ja cię urządzę! – złorzeczył mag pod nosem.
Pewnego słonecznego dnia Tanek wybrał się do lasu. Wtem jak spod ziemi stanął przed nim czarownik i dotknął go różdżką w czubek głowy. Chłopiec poczuł jak jego stopy zapadają się w miękki mech i rozrastają głęboko w ziemię. Po chwili, w miejscu, gdzie stał, rosło młode drzewko. Natrafiły na nie dzieci, szukające w lesie kwiatów i ziół. – Jakie piękne ukwiecone drzewko! Patrzcie, liście ma jak ludzka ręka! Ciekawe jakie będą z nich owoce? – dociekały.
I od tego dnia regularnie odwiedzały drzewko, a serce Tanka drżało wtedy z radości.
– Czekacie na owoce?! Takie zobaczycie owoce, że się wam odechce tu przychodzić – knuł w myślach zły czarownik.
Jesienią na gałęziach pojawiły się kolczaste kule. – Są paskudne i straszne! – mówiły dzieci. Serce Tanka ścisnęło się z żalu. Zapłakało drzewo, a zielone kule zaczęły spadać z niego niczym kapiące łzy. Uderzając o ziemię pękły, a dzieci dostrzegły w środku lśniący złotobrązowy owoc.
– Mają kolor jak włosy Tanka, tego dobrego chłopca, który zniknął bez śladu.
Nazwijmy je na jego cześć!
Przez wiele lat okoliczna ludność wołała na drzewko Tanek, z czasem zaczęto je nazywać Kasztankiem, a brązowe kulki – kasztanami.
Do dziś dzieci robią z nich zabawki i ozdoby – a radość przy tym jest upamiętnieniem chłopca o złotym sercu.
„Baśń o kasztanach” napisała Irena Kwinto.
Na potrzeby cyklu treść uwspółcześniła Wioleta Zalewska.
„BAŚŃ O KASZTANACH”
Modele: Wiktor Baczewski, Janusz Janowski, Danuta Wojciechowicz, Gabriela Korostyńska, Celina Pawicka, Liwia Popławska, Nina Popławska, Nadia Uziałko
Miejsca: Worławki, Bukowiec
Zdjęcia i oprawa graficzna: Ewa Porydzaj, Martyna Pisarzewska




