Zawodowo zajmuje się fotografowaniem i filmowaniem. W przerwach lubi odpalić
kosiarkę, porąbać parę metrów drewna, wleźć na komin i rozpalić w piecu.
Taka rutyna. Z radością wraca na swoje zadupie na Mazurach Garbatych. Ma
kilometr do sąsiada i kolejnych sześć do cywilizacji.
Zbliża się do 47 wiosny, ale mówi, że nie wygląda, nie czuje się ani nie chce, bo jak
twierdzi „strumień życia, to nie cyfra”. Kocha życie, podróże, ludzi i zwierzęta - ma
dwa koty, Prawdę i Fałsza.