Najchętniej pisze o kulturze i z tą dziedziną związana jest od początku istnienia
magazynu. Co nie znaczy, że nie stworzy na zawołanie pełnego emocji tekstu o
nowoczesnych kuwetach dla kotów czy lokalnej kuchni. Od paru lat posiadaczka
starego wiejskiego domu, w którym pracuje z dala od zgiełku redakcji. To co
zarabia, wydaje głównie na bilety lotnicze. Bo choć kocha warmińską ciszę, czasem
zatęskni za wielkim światem.