Boimy się lasu? W sumie od czasów bajek na dobranoc żyliśmy w przekonaniu, że rządzą w nim strachy i wilki, a dzisiaj dodatkowo straszy się nas kleszczami. Jednak unikając kontaktu z naturą, sami robimy sobie krzywdę. Na Warmii i Mazurach, gdzie te zielone azyle mamy niemal za progiem, brzmi to jak szczególny paradoks. Przed lasem warto mieć respekt, ale nie lęk. Wystarczy uruchomić w sobie gen Warmii i Mazur i zacząć czerpać z niego to, co najlepsze. Oto krótki przewodnik.
| Las nie jest miejscem, którego trzeba się bać, ale przestrzenią, którą warto poznać i szanować. Odpowiednie przygotowanie, znajomość kilku prostych zasad oraz uważność sprawią, że leśne wędrówki staną się bezpiecznym i skutecznym sposobem na odpoczynek przez cały rok. |
Nie bój się lasu – naucz się z niego mądrze korzystać
Rocznie pokonujemy po warmińskich i mazurskich lasach setki kilometrów. Wędrujemy zimą, latem, nocą, w deszczu i podczas upałów. Często wybieramy nieznane miejsca, planując całodniowe trasy liczące ponad 20 km. I choć wielu może wydać się to zaskakujące – ani razu się nie zgubiliśmy ani nie znaleźliśmy się w niebezpiecznej sytuacji.
Nie oznacza to jednak, że od początku czuliśmy się w lesie swobodnie. Dobrze pamiętamy pierwsze zimowe wyjście nocą i niepokój, który nam towarzyszył, bo w ciemnym lesie wyobraźnia przejmuje czasem władzę nad logiką. Dziś wśród drzew czujemy się bezpieczniej niż w mieście. Wilk boi się nas bardziej niż my jego. Groźna raczej może być locha z młodymi, szczególnie gdy podejdziemy zbyt blisko albo towarzyszy nam pies. Kleszcze? Prawdopodobieństwo ich złapania w lesie wcale nie musi być większe niż na przydomowym trawniku. Ostrożność warto zachować także wobec bezpańskich lub agresywnych psów błąkających się przy wsiach, choć my nigdy takich nie spotkaliśmy.
Największym zagrożeniem zazwyczaj jesteśmy my sami – nasza nieodpowiedzialność, brawura i brak przygotowania. Bo las należy traktować z należnym mu respektem i pokorą.
O czym warto pamiętać przed wejściem do lasu?
- Przygotuj i zaplanuj swój pobyt w lesie – on nie lubi spontaniczności.
- Odpowiednio się ubierz i przygotuj plecak.
- Gdy spotkasz dzikie zwierzę, nie wchodź mu w drogę, nie drażnij, nie wykonuj gwałtownych ruchów i nie patrz w oczy, a powoli wycofaj się.
- Miej przy sobie dobry gaz pieprzowy – pewnie nigdy go nie użyjesz, ale będziesz czuć się bezpiecznie.
Nie wszędzie jesteśmy mile widziani
Nadal pokutuje błędne przekonanie, że skoro las jest publiczny, to jest dostępny dla nas bez ograniczeń. Otóż nie. Las, podobnie jak każdy dom, ma miejsca, w których goście nie są mile widziani. Dotyczy to choćby wszystkich rezerwatów przyrody, do których bezwzględnie nie wolno nam wchodzić, z wyjątkiem poruszania się po oznakowanych szlakach pieszych. Są też ostoje zwierzyny, gdzie wychowują się młode i mają swoją bezpieczną przestrzeń. Nie wchodzimy również na teren upraw leśnych i młodników.
I jeszcze jedna zasada, która wielu wciąż nie wydaje się oczywista: po lesie zabroniona jest jazda samochodem, motocyklem czy quadem. Ruch pojazdów przeszkadza jego mieszkańcom i przede wszystkim zagraża pożarem. Poruszać możemy się wyłącznie nielicznymi drogami dopuszczonymi do ruchu, wyraźnie oznaczonymi tablicami. Samochód najlepiej zostawić więc na wyznaczonym parkingu leśnym albo w pobliskiej wsi, by cieszyć się ciszą i czystym leśnym powietrzem.
Sprawdź las na mapie
W Banku Danych o Lasach znajdziesz informacje o zagrożeniach pożarowych, zakazach wejścia do lasu, obszarach chronionych, parkingach leśnych, miejscach odpoczynku czy obszarach, na których można zanocować w lesie.
Warto wiedzieć dokąd idziesz
W lesie wystarczy chwila nieuwagi, zejście „tylko na moment” ze ścieżki albo zmiana światła i krajobraz zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Dlatego przed każdą leśną wyprawą warto dokładnie zaplanować trasę. My nigdy nie wchodzimy do lasu bez wyznaczonej wcześniej trasy na mapie i oznaczonego punktu wyjścia. To sprawia, że dużo łatwiej zachować nam orientację.
Podstawą jest dla nas telefon z naładowaną baterią (a w zapasie powerbank) i dobrą nawigacją z mapami topograficznymi, działającymi offline. W lesie zasięg potrafi zniknąć, dlatego zwykłe mapy Google (bez oznaczonych leśnych duktów) potrafią bardziej zmylić niż pomóc.
Lokalizacja w telefonie mówi nam więcej, niż mogłoby się wydawać. Sama kropka na mapie pokazuje, gdzie jesteśmy, ale delikatny cień albo stożek przy niej wyznacza kierunek, w którym jesteśmy zwróceni. To szczególnie przydatne, gdy stoimy na rozwidleniu i próbujemy ustalić, którą ścieżką przyszliśmy albo dokąd właściwie zmierzamy.
Jak nie zgubić się w lesie
- Pobierz mapy offline i zainstaluj aplikację nawigacyjną. Wyznacza trasę i oznacza punkt wyjścia. Nasze typy: Mapy.cz, Locus Map, Suunto.
- Nie szukaj skrótów. Leśne „na przełaj” często kończy się mokradłem czy gęstwiną nie do przejścia.
- Gdy się zgubisz, nie panikuj – zatrzymaj się (Stop), pomyśl (Think), popatrz dookoła (Observe) i zaplanuj działania (Plano). To ważna zasada STOP.
- Obserwuj betonowe słupki. Podane na nich cyfry oznaczają oddziały lasu, a krawędź między dwoma najniższymi numerami wskazuje północ.
- Nie ufaj mchowi – kierunek łatwiej określić po słońcu.
- Idź w jednym kierunku, trzymaj się linii energetycznych, dróg pożarowych.
Lepiej być gotowym niż zaskoczonym
W lesie nie liczy się wygląd, ale wygoda i rozsądek. Zostawcie więc modne sandały w domu, by cieszyć się leśną przygodą bez niespodzianek. Na Warmii i Mazurach pogoda potrafi się zmienić, ścieżka okazać się bardziej zarośnięta, a zmrok przyjść wcześniej, niż się spodziewaliśmy. Z naszego doświadczenia jedna zasada sprawdza się zawsze: im lepiej się przygotujemy, tym więcej przyjemności daje spacer.
Las lubi spokój
Las uspokaja głowę, wyostrza zmysły i przypomina, że świat nie zawsze musi pędzić. Wystarczy chwila między drzewami, by zacząć zauważać szczegóły, które zwykle nam umykają: łopot ptasich skrzydeł, szelest liści, zapach mokrej ziemi czy blask porannych kropel rosy. By jednak tego doświadczyć, musimy pozwolić lasowi być lasem. Pamiętajmy – to my jesteśmy tu gośćmi, las nie potrzebuje naszej muzyki, naszych śmieci, krzyków ani rozmów słyszanych z daleka. Im ciszej będziemy się w nim poruszać, tym więcej las nam pokaże. I tym bardziej odpocznie głowa.
Jest jeszcze ważna zasada, która pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu: do lasu lepiej nie zabierać psa, który jest większym intruzem niż my – płoszy zwierzęta i naraża nas na atak np. dzika.
Może więc problem nie polega na naszym lęku przed wejściem do lasu, ale na tym, że pędząc ku nowemu, utraciliśmy kontakt z przyrodą. Zapomnieliśmy, jak z nią obcować. A przecież wystarczy odrobina uważności i kilka prostych zasad, by las stał się miejscem, do którego chce się wracać. I to o każdej porze roku.
Leśny niezbędnik
- Wygodne buty trekkingowe, najlepiej z zakrytą kostką
- Czapka, długie spodnie i koszula czy bluza z długim rękawem, dodatkowo zabezpieczone preparatem na kleszcze
- Napoje i prowiant oraz energetyczne przekąski
- Telefon + powerbank obowiązkowo naładowane
- Mały niezbędnik – scyzoryk, zapalniczka, latarka czołówka, plastry, środek na komary
- Peleryna przeciwdeszczowa i podkładka do siedzenia
Najczęściej zadawanie pytania:
Tak, pod warunkiem odpowiedniego przygotowania i przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Warto zaplanować trasę, sprawdzić prognozę pogody oraz zabrać odpowiedni ekwipunek.
Przed wyprawą warto pobrać mapy offline, naładować telefon, założyć odpowiednią odzież chroniącą przed kleszczami, zabrać wodę, prowiant oraz podstawowy sprzęt, taki jak latarka czy powerbank.
Najważniejsze to zachować spokój. Pomocna jest zasada STOP: zatrzymaj się, pomyśl, rozejrzyj się i zaplanuj dalsze działania. W orientacji mogą pomóc mapy offline, oznaczenia oddziałów leśnych oraz drogi pożarowe.
|
Tekst zrealizowany we współpracy z Samorządem Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. #genWarmiiiMazur |
![]() |
Tekst i zdjęcia z własnych wypraw: Agnieszka i Tadeusz Morysińscy.






