Bomba witaminowa, smakowy hit. Mikrowarzywa z Warmii to odżywczy dodatek do potraw, który sprzyja zdrowiu i urodzie. Kinga Młyńska z Olsztyna opracowała metodę ich uprawy i  przekonuje kucharzy, że oprócz walorów wizualnych nadadzą wyjątkowy smak potrawom.

Praca naukowa nad tym, jak w naturalny sposób zwiększyć wartość odżywczą roślin bez nawozów sztucznych, podsunęła Kindze pomysł na biznes. Faza wzrostu rośliny pomiędzy kiełkiem, a tzw. babyleaf’em, to nie tylko kumulacja składników odżywczych, ale też smaku, barwy i tekstury. Mikrowarzywa, które uprawia, dostarczają ich około kilkadziesiąt razy więcej niż dorosła roślina, a do tego są pyszne i nawet ich niewielka ilość podkreśla smak potraw. Kinga dopracowała uprawę mikrowarzyw tak, aby jak najwięcej mogły czerpać z organicznego podłoża i słońca.

– Wystarczy raz ich spróbować, aby docenić walory smakowe i dołączyć na stałe do jadłospisu – zapewnia Kinga Młyńska, absolwentka i doktorantka Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa na UWM w Olsztynie, właścicielka firmy Mikrowarzywa z Warmii. – Klienci są zaskoczeni ich wydajnością i wpływem na wygląd oraz zdrowie.

MikroKinia, jak nazywają ją znajomi, póki co uprawia kilkanaście rodzajów super zdrowych roślin. Większość gatunków mikrowarzyw, oprócz witamin i minerałów, zawierają substancje aktywne chroniące m.in. przed nowotworami czy niwelujące skutki cukrzyc. Wraz z kolejnymi fazami rozwoju rośliny tracą te właściwości. Ulubionym wyrazistym smakiem klientów jest nasturcja zawierająca mnóstwo witaminy C i minerałów poprawiających wygląd cery, włosów i paznokci, a dzieci uwielbiają słodkawy groszek i rzodkiewkę. Pozostałe gatunki to m.in. słonecznik, burak, amarantus, kukurydza, kolendra, ogórecznik, por, koniczyna, brokuł, rzeżucha, gorczyca, mizuna japońska, pak choi. Psy, koty i gryzonie również potrzebują witamin i chętnie podgryzają mikrowarzywa.

– Żeby nie podjadały z naszych doniczek, przygotowałam coś specjalnie dla nich – mix dla zwierzaków. Cały czas poszerzam asortyment, eksperymentuję z nowymi gatunkami i przymierzam się do otwarcia sklepu internetowego – tłumaczy Kinga.

Mikrowarzywa wpisują się w trend zero waste – nawet ich przezroczyste opakowanie z kukurydzy jest biodegradowalne, a sposób uprawy pozwala na oszczędność wody. W pełni ekologiczny proces uprawy, która trwa 2–3 tygodnie, pozwala na uzyskanie maksymalnie wysokiej jakości. Kinga prowadziła badania naukowe m.in. na Agricultural University w Plovdiv w Bułgarii. Zajmuje się szeroko pojętą zdrową żywnością i naturalnymi metodami upraw podnoszącymi jej wartości odżywcze bez stosowania nawozów i środków ochrony roślin.

– Zależy mi, aby ludzie mieli dostęp do sprawdzonej, pełnowartościowej żywości i nie musieli się martwić zanieczyszczeniami oraz ilością spożywanych witamin – zapewnia. – Pracuję nad ofertą domową i otworzeniem sklepu internetowego. Większość gatunków mikrowarzyw nie jesteśmy jednak w stanie wyhodować w domu, mają mniejszą wartość odżywczą i mniej intensywny smak. Przez pięć lat doskonaliłam metodę uprawy tak, aby zaoferować bogaty wybór mikrowarzyw, bogatszych w witaminy. Nawiązuję kontakty także z branżą gastronomiczną. Zastosowanie mikrowarzyw do dekoracji i poprawy smaku pozwala się wyróżnić w świecie kulinarnym i zapewnia unikalność potrawom.

Wiedzę na temat uprawy mikrowarzyw Kinga oferuje w formie franczyzy. – Gdyby ktoś marzył o takim zdrowym biznesie, pomogę zbudować go od postaw na bazie wypracowanego know-how – zapewnia. – Zaczęłam ich uprawę od rodzinnego regionu, ale to wartościowy produkt, który warto rozpropagować w innych częściach Polski.

Mikrowarzywa można kupić m.in. na Dobrych Targach, które co drugą sobotę odbywają się przy Kuźni Społecznej w Olsztynie, oraz na Niedzielnym Targu Śniadaniowym przy restauracji Tandoor w Olsztynie.

Kinga Młyńska

kontakt@mikrowarzywazwarmii.pl

facebook.com/Mikrowarzywazwarmii

www.mikrowarzywazwarmii.pl