W TYM SKLEPIE NIKT NIE WCIĄGA BRZUCHA, PRZEGLĄDAJĄC SIĘ W LUSTRZE. TU BRZUCHY EKSPONUJE SIĘ W ICH CAŁEJ KRĄGŁOŚCI. W NOWO OTWARTYM FIRMOWYM SALONIE HAPPY MUM W OLSZTYNIE PRZYSZŁE I ŚWIEŻO UPIECZONE MAMY WYBIERAJĄ STYLOWE UBRANIA MARKI, KTÓRA PRZYSZŁA NA ŚWIAT WŁAŚNIE NA WARMII.  

IMG_3383    IMG_3342

Pomysł na markę urodził się 12 lat temu, kilka miesięcy przed narodzinami jej syna. – Na rynku królowały wówczas namiotopodobne sukienki na szelkach – obrazuje Anna Góralska, założycielka Happy mum. – Wiadomo, że samopoczucie zależy także od tego, jak się wygląda, dlatego bardzo chciałam uniknąć typowego wizerunku kobiety w ciąży: w ogrodniczkach i klapkach. I pokazać, że w tym wyjątkowym czasie można ubrać się modnie, w dobrym stylu i kobieco.

Czasu – wiadomo – nie było zbyt wiele, przeszła więc zaraz do czynu. Pierwsze modele ciążowych ubrań wymyśliła sama, szyciem zajęła się zaprzyjaźniona szwalnia. – Niełatwo było namówić zakład, który normalnie przyjmuje zlecenia na setki sztuk, by uszył kilkanaście modeli. Ale udało się, kolekcje się rozrastały i coraz lepiej sprzedawały w sklepie on-line – wspomina Anna.

Z początkowego chaosu – sesji zdjęciowych w przydomowym ogródku, koleżanek występujących w rolach modelek i poniemieckiego hełmu w roli ciążowego brzuszka – wyrosła największa polska firma, która projektuje, szyje oraz sprzedaje odzież i bieliznę ciążową w ośmiu salonach największych miast w kraju. Za granicą są w Moskwie i Pradze. Paczki od Happy mum latają też do Belgii, Norwegii, Holandii, Włoch, a nawet Australii i Afryki.

Jak z olsztyńskich Brzezin podbija się świat? Wszystkie modele ubrań (łącznie kilkaset), od bielizny po płaszcze, skonstruowane są w taki sposób, by nie zniekształcać figury, a tylko powiększać się w tych miejscach, w których zmienia się sylwetka w ciąży. Co więcej, większość sukienek i koszul od Happy mum regulowanych jest szarfą lub troczkiem, spodnie – ściągaczem, co ułatwia wykorzystanie ich po ciąży. – Ogromnym powodzeniem cieszy się także odzież na czas karmienia piersią. Dzięki specjalnym „tajnym” patentom pozwala na karmienie dziecka w dyskretny sposób, bez konieczności rozbierania się „do rosołu” – opisuje Anna. – Coraz częściej klientki dopytują również o ubrania i gadżety dla dzieci, mamy więc o czym myśleć  – dodaje.

Bo szczęśliwe mamy wiedzą, że metka Happy mum gwarantuje nie tylko wygodę, oryginalny, wysmakowany styl, ale i dbałość o wysoką jakość. Wszystkie kolekcje szyte są w Polsce (w większości w Olsztynie i okolicach), z europejskich tkanin, bez chińskich dodatków czy materiałów pochodzenia zwierzęcego. – Jakość naszych produktów jest dla mnie niezmiernie ważna, tu nie godzę się na żadne kompromisy. Dlatego nasze klientki to osoby świadome, którym nie jest obojętne, w jakich warunkach powstają noszone przez nie ubrania – ocenia Anna.

Trudno znaleźć bardziej prorodzinną firmę. Ponad 90 proc. zespołu Happy mum stanowią kobiety, które same są mamami. Zawsze jest wśród nich jakaś dziewczyna w ciąży bądź świeżo upieczona mama, więc dokładnie wiedzą, czego oczekują ich klientki. – No i mamy stały dostęp do „testerek”. Same też mierzymy nowe modele, bo w ciąży możemy być na zawołanie, dzięki atrapom brzuszków w różnych rozmiarach – śmieje się właścicielka.

Obecna kolekcja promowana jest hasłem „Made in Poland – Najlepsze rodzi się w Polsce!”. Happy mum chce pokazać, że rzeczy tworzone w naszym kraju, na Warmii, mogą jakością i designem konkurować z najlepszymi światowymi markami.

Nowo otwarty salon w Olsztynie ma stać się miejscem, w którym nie tylko można się dobrze ubrać i wystylizować, ale również spotkać inne mamy, wymienić doświadczeniami czy po prostu odsapnąć na kanapie. – Jesteśmy otwarte na sugestie klientek, chcemy się wzajemnie inspirować i współtworzyć z nimi nasz salon, tak by czuły się tu jak najlepiej – tłumaczy Anna Góralska. A inspirować potrafi. Jak mówi sama o sobie: prywatnie jest mamą sprawcy całego zamieszania, 12 letniego Tymona, wegetarianką, miłośniczką literatury, tenisa i jeżdżenia bez celu, co nie oznacza donikąd. Wraz z przyjaciółką założyła twórczo-feministyczną grupę Lole Rozbójniczki, w której wyżywa się społecznie. I znajduje jeszcze czas na studiowanie psychoterapii.

27 lutego zorganizowała wielkie otwarcie salonu Happy mum w galerii handlowej Aura Centrum. Impreza w klimacie baby shower to dopiero początek: – Rabaty, promocje i prezenty oraz uśmiechy będziemy rozdawać przez cały sezon! – obiecuje.

 

Tekst: Katarzyna Sosnowska-Rama

Obraz: Piotr Dowejko

IMG_3333