O czym marzą osoby niepełnosprawne? O zwyczajnym traktowaniu przez otoczenie. A ich rodzice? O coraz większej samodzielności swoich dzieci. Te małe wielkie marzenia spełniają się w Warsztacie Terapii Zajęciowej, prowadzonym przez olsztyńskie Stowarzyszenie Wyjątkowe Serce.

Bałtycka 45, zabytkowy budynek, który przy udziale środków unijnych i dofinansowaniu Urzędu Miasta przeszedł niedawno imponującą rewitalizację, jest miejscem aktywizacji społecznej i zawodowej dla 77 podopiecznych Warsztatu Terapii Zajęciowej. Dla niepełnosprawnych z Olsztyna to adres niezwykły. 

Podzieleni na niewielkie grupy, pod okiem instruktorów uczą się radzić sobie z życiem – gotują, sprzątają, liczą, obsługują komputer i przygotowują się do wejścia na rynek pracy. To jedna z najlepiej wyposażonych placówek tego typu w Polsce. W trzynastu nowoczesnych pracowniach dorośli z niepełnosprawnościami zajmują się m.in. rękodziełem, obróbką drewna i metalu, krawiectwem, uczestniczą w zajęciach terapeutycznych i rehabilitacyjnych, a w trzech mieszkaniach treningowych doświadczają, czym jest samodzielność. Trafiają tu również absolwenci Zespołu Placówek Edukacyjnych przy ul. Turowskiego 1 w Olsztynie, który jest unikatowym ośrodkiem w skali kraju. Udało się go stworzyć dzięki zaangażowaniu rodziców oraz przewodniczącej Wyjątkowego Serca – Agnieszki Jabłońskiej. – Ona zawsze widzi pewne rzeczy szerzej. Nie poprzestaje na krótkoterminowych projektach, ale poszukuje dla naszych dzieci najlepszych rozwiązań systemowych – twierdzi Urszula Przekwas, która wraz z Agnieszką Jabłońską i Jerzym Michno walczyła o godne warunki edukacji i rehabilitacji dla swojej córki i innych niepełnosprawnych dzieci z regionu. 

A rodzice podopiecznych WTZ dodają: – Od niemal dwudziestu lat jest naszą lokomotywą i mentorem. Tworzy wzorce, przeciera szlaki i otwiera oczy społeczeństwa na potrzeby niepełnosprawnych. 

Po walce o dobrą edukację przyszedł pomysł, by stworzyć niepełnosprawnym kolejną szansę na lepsze, pełniejsze życie. Warsztat Terapii Zajęciowej, czynny od poniedziałku do piątku od 6.30 do 16 jest dla nich namiastką miejsca pracy i miejscem dalszego rozwoju. Kierownikiem warsztatu jest Ludwik Jesionowski, który od wielu lat przywraca niepełnosprawnych społeczeństwu. Udało mu się stworzyć miejsce, w którym są ramy, a nie ma przymusu. Tu każdy dostaje to, czego potrzebuje – uwagę, opiekę, motywację, a czasem zgodę na to, by sobie” odpuścić”. – Wielu podopiecznych postrzega to miejsce jako drugi, a czasem nawet pierwszy dom – mówi Edyta Wrotek, instruktor terapii zajęciowej. – To zobowiązuje. W domu każdy musi czuć się dobrze i bezpiecznie. Dlatego ten zawód wymaga od nas niebywałej empatii i cierpliwości. Ale w jakiej innej pracy usłyszymy tak często, że jesteśmy najwspanialsi i najukochańsi? – pyta żartobliwie.

Poczucie, że ich dorosłe dzieci z niepełnosprawnościami mają tu swoje ważne zajęcia, daje rodzicom satysfakcję, ale i czas, by zająć się życiem zawodowym. Tym, którzy nie pracują, możliwość załatwienia ważnych spraw, wykonania obowiązków domowych i, co najważniejsze, odpoczynku. Stowarzyszenie Wyjątkowe Serce ma wiele pomysłów na rozwijanie potencjału Warsztatu Terapii Zajęciowej również w kontekście tzw. opieki wytchnieniowej dla rodziców. W przyszłości planowane są tu zajęcia weekendowe wraz z zakwaterowaniem, które podopiecznym dadzą maksimum samodzielności, a ich rodzicom zapewnią czas na odprężenie i nabranie sił. Nawet gdy rodzicom uda się odpocząć, nie przestają myśleć o tym, co będzie dalej. Marzą, by kiedyś stworzyć dom docelowy, w którym ich dzieci mogłyby w godny sposób przeżyć jesień życia. W tych marzeniach można ich wesprzeć, przekazując 1 proc. podatku na Stowarzyszenie Wyjątkowe Serce, które jest organizacją pożytku publicznego. – Dzięki takim wpłatom możemy spełniać swoje marzenia, robić to co nasi znajomi, czuć się potrzebni – mówi Danusia, uczestniczka WTZ. 

Warsztat Terapii Zajęciowej jest otwarty na świat. Powstała w nim właśnie nowa olsztyńska” Galeria pod Jabłonką”, zachęcająca artystów do prezentowania w niej swoich dzieł. Podopieczni goszczą u siebie także dzieci i młodzież na zajęciach rękodzielniczych. Jeżdżą na krajowe i zagraniczne wycieczki, odwiedzają kino, teatr, sami wystawiają sztuki. Uczestnicy pomagają sobie nawzajem, otaczając się troską, wsparciem i uwagą. – Tu wszyscy są u siebie, tworzą wspólnotę, w której każdy jest ważny. Największym paradoksem tego miejsca jest to, że my, osoby pełnosprawne, co dzień uczymy się od naszych podopiecznych, jak budować prawdziwe, oparte na szczerości i otwartości, relacje międzyludzkie – podsumowuje Ewa Słoma, koordynator biura zarządu. 

Tekst: Sylwia Płaszczyńska-Capłap, obraz: Arek Stankiewicz

Stowarzyszenie Wyjątkowe Serce

Olsztyn, ul. Turowskiego 1 

tel. 89 538 92 61 

www.wyjatkoweserce.pl 

   
Warsztat Terapii Zajęciowej
przy Stowarzyszeniu Wyjątkowe Serce

KRS 0000081499