A gdybym tak mogła jeździć samochodem i nie musiała go kupować? Mając auto w wynajmie z pakietem serwisowym wreszcie nie musiałabym myśleć o tych wszystkich męskich czynnościach, które mnie kompletnie nie interesują: przeglądach, oponach, olejach, ubezpieczeniach. No i mogłabym zmieniać samochody jak torebki. 

Lato dawno zatarło po sobie ślady. Zmotoryzowani mężczyźni już przygotowali swoje samochody do zimowych wyzwań. A swoim małżonkom i partnerkom zapewne zaserwują listę pytań, które z kolei zmotoryzowanym paniom skutecznie podnoszą ciśnienie:

– A czy opony zamierzasz zmienić?

– A czy olej masz nowy? Tak? A jaki?

– A czy dzwoniłaś już do mechanika?

– A czy wiesz, że żona kolegi nie wymieniła filtra paliwa czy płynu do spryskiwacza (nieważne) i jej coś tam pękło, więc i Tobie pęknie…

– A czy… (można wstawiać tutaj dowolne frazy z mało atrakcyjnego dla kobiet warsztatowego zaplecza).

Dla pani, która zwyczajnie chce jeździć swoim wymarzonym autem, już sama myśl o corocznych serwisach (co trzeba wymienić pilnie, a co może poczekać?), przeglądach (znowu kolejki na stacji), wymianach oleju (może jeszcze poczekam do lata?), opon (a czy na tych starych jeszcze przejeżdżę jeden sezon?), ubezpieczeniach (a może znajdzie się jakaś tańsza polisa?), odkażaniu klimatyzacji (wiem, że to niezdrowe, ale nie mam czasu się zająć takimi sprawami) zakłóca przyjemność posiadania samochodu. Nie wspominając o generowaniu kosztów, również tych nieprzewidzianych.

A gdyby tak, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zmienić tę rzeczywistość? Mieć niewidzialnego elfa, który przypomni kilka dni wcześniej o zbliżającym się przeglądzie, umówi w dogodnym terminie wizytę w serwisie, skonsultuje zakres prac, a na koniec wynegocjuje jeszcze atrakcyjny rabat.

Pofantazjujmy dalej: gdyby tak wszystko można było załatwić jednym kliknięciem w klawiaturę naszego pięknego smartfona, życie z samochodem wyglądałoby o wiele przyjemniej.

Otóż są takie niewidzialne elfy. W końcu bycie szczęśliwą, to bycie niezależną. A jeśli tak, to przecież samochód ma służyć nam, a nigdy na odwrót.

Na rynku są już usługi, których zakres idealnie spełnia oczekiwania opisywanych powyżej użytkowników aut. Niezależnie od tego czy posiadasz swój samochód, czy też użytkujesz nowe auto, możesz związać się z takim niewidzialnym elfem.

Car4woman to formuła najmu umożliwiająca korzystanie z wybranego samochodu w wygodny sposób. Nowego, komfortowo wyposażonego, w pełni przygotowanego do jazdy. Warunki najmu dostosowywane są indywidualnie. Każdego miesiąca płaci się z góry ustalony abonament, więc nie zaskoczą nas nieprzewidziane koszta. A cena miesięcznego najmu obejmuje już wszystko poza paliwem i… płynem do spryskiwacza, czyli: telefoniczną obsługę kierowcy, przeglądy i organizację serwisu, pełne ubezpieczenie wraz z koordynacją likwidacji szkód, komplet opon zimowych z ich sezonową wymianą oraz przechowywaniem, assistance 24h, samochód zastępczy oraz usługę „door-to-door” czy pakiet VIP na życzenie.

Program skierowany jest do pań prowadzących działalność gospodarczą oraz małych i średnich firm. Na koniec jest oczywiście możliwość odkupu samochodu za cenę, którą poznajemy przed podpisaniem umowy (decyzję o ewentualnym wykupie trzeba podjąć do trzech miesięcy przed zakończeniem umowy). Jeśli zaś nie planujemy dalszej eksploatacji użytkowanego samochodu, bo zwyczajnie nam się znudził – zwracamy go razem z kluczykami w ostatnim dniu umowy.

W odróżnieniu od leasingu, wynajem nie obciąża naszej zdolności kredytowej, nie wnosimy opłaty początkowej, zaś za użytkowanie samochodu płacimy m.in. tylko tyle, ile traci on w tym czasie na wartości. Stąd też wynajem długoterminowy jest coraz częściej wybieraną formą korzystania z auta.

Tekst: Artur Sudenis, obraz: Shutterstock.com

Car4Woman

Car4Woman to program stworzony z myślą o kobietach. Oferuje nowoczesną i elastyczną formułę najmu umożliwiającą korzystanie z wybranego samochodu w wygodny sposób i w wybranym przez klientkę okresie. Program skierowany jest do pań prowadzących działalność gospodarczą oraz małych i średnich firm.