Czego potrzebuje firma w fazie rozwoju? Wsparcia prawnego, mentoringu, skutecznej promocji. Pakiet skrojonych na miarę potrzeb biznesowych to założenie projektu Speed Up Your Business, o którym rozmawiamy z Markiem Borowskim, prezesem Banku Żywności w Olsztynie.

MADE IN: Działalność Banku Żywności w Olsztynie kojarzy się głównie z zagospodarowaniem produktów spożywczych i uratowaniem ich przed zmarnowaniem. Dlaczego chcecie pomagać młodym startupom rozwinąć skrzydła?

Marek Borowski: W misji Banku Żywności zawsze najważniejszy był człowiek. Jego podstawowe potrzeby, ale też inicjatywa, przedsiębiorczość, umiejętność radzenia sobie na rynku pracy. Przez 20 lat działalności trafiamy często do osób, które mają w sobie chęci do działania, pomysły, ale nikt im nie doradza czy kieruje nimi. Prowadząc projekty aktywizacyjne obserwowaliśmy, jak czasem niewiele trzeba, aby zmotywować, dać nadzieję i pomóc uwierzyć we własny potencjał. Podobnie jest w tym przypadku. Chcemy wspierać ludzi młodych, na początku drogi zawodowej. 

Project Speed Up Your Business będzie nastawiony na wsparcie konkretnej branży?

Najbardziej chcielibyśmy pozyskać młode firmy zbliżone ideą do Banku Żywności. Czyli innowacyjne, małe i średnie przedsiębiorstwa, które powiązane są z produkcją i dystrybucją żywności, zajmując miejsce w łańcuchu producent-dystrybutor-konsument, firmy o ekologicznym profilu. Albo z pomysłem na wprowadzenie na rynek zupełnie nowych produktów wykorzystujących filozofię zero waste. Te firmy otrzymają preferencje w procesie rekrutacji, natomiast projekt nie jest „sprofilowany” wyłącznie na te podmioty. Na realizację swojego pomysłu otrzymaliśmy dotację ze środków RPO WW-M na lata 2014–2020, dlatego też chcemy współpracować z firmami związanymi z inteligentnymi specjalizacjami regionu, takimi jak ekonomia wody, żywność wysokiej jakości, drewno i meblarstwo. Liczmy także na przedsiębiorstwa z sektora średniowysokiej i wysokiej techniki.

Jakiś przykład preferowanych działań?

Jeśli chodzi o żywność, to dobrym przykładem jest pieczywo, którego marnujemy najwięcej ze wszystkich produktów. Jak je zagospodarować, co z niego stworzyć? Można przecież robić pasty, wykorzystać suchy chleb do produkcji karmy dla zwierząt. To może być także pomysł na nowy browar, albo niszową produkcję serów. Jest wielu mikroproducentów w naszym regionie, którzy marzą, aby rozwinąć swoją produkcję na większą skalę. Wystarczy dobry pomysł, a my go ukierunkujemy poprzez ten projekt.

W jaki sposób?

Zaczniemy od udostępnienia powierzchni biurowej w naszej klimatycznej przestrzeni coworkowej Kuźni Społecznej w Olsztynie. Jest tu pełne zaplecze biurowe, dostęp do sal konferencyjnych, kuchni warsztatowej. Wsparcie dotyczy też usług specjalistycznych jak analiza ryku czy zgłoszenie patentu. Planujemy regularny grupowy trening biznesowy, usługi promocyjne, ICT, doradcze, księgowe i prawne. Drugi obszar wsparcia to wykorzystanie naszych kontaktów z producentami i dystrybucją żywności. Chcemy połączyć nasze doświadczenie z potencjałem tych młodych startupów i pokazać w praktyce, jak poszerzyć możliwości produkcyjne i usługowe.

Kiedy rusza rekrutacja do projektu?

Już w lutym, a pierwszą edycję rozpoczynamy w kwietniu. Przez rok planujemy pomóc dziesięciu firmom, w kolejnych dwóch latach następnym dwudziestu. Jesteśmy liderem projektu, który jest realizowany w partnerstwie z Instytutem Przedsiębiorczości i Nowych Technologii. Chcemy wykorzystać naszą wiedzę i zaplecze lokalowe. Kuźnia Społeczna powstała właśnie po to, aby integrować, wspierać i rozwijać potencjał branż dobrych dla ludzi i planety.

Rozmawiała: Beata Waś, obraz: arch. prywatne,
© kung_tom / Shutterstock.com