TAKUMI TO STAROJAPOŃSKIE OKREŚLENIE RZEMIEŚLNIKA NAJWYŻSZEGO KUNSZTU. CHOĆ KAŻDY LEXUS JEST DZIEŁEM ZAAWANSOWANEJ TECHNOLOGII, TO JEDNAK JAKOŚCI NA KOŃCU TEJ ŚCIEŻKI STRZEŻE TAKUMI.

Wyglądają niczym gorący metal wyrzeźbiony pędem powietrza. A obok tak uformowanej bryły nie można stanąć z obojętnością. Stąd Lexusy potrafią przykuć uwagę na dłużej. Emanują dynamiką, ale i spokojem. Są przy tym pewne siebie, więc nic dziwnego, że elegancja Lexusów jest tak intrygująca.

Filozofia budowy modeli Lexusa nacechowana jest japońskim dążeniem do precyzji. Kiedy marka zadebiutowała z gotową limuzyną na amerykańskim rynku w 1989 roku, nikt nie śmiał podważyć renomy najlepszego samochodu, jaki przypłynął za ocean. Ale w zbudowaniu dzisiejszej pozycji pomogły nie tylko zaawansowane technologie czy ponadprzeciętna trwałość, ale też obsługa właściciela Lexusa, a ponad wszystko dbałość o to, co dzieje się w fabryce. Bo w japońskiej kulturze podstawą jest dokładanie do dzieła ręki mistrza – i to w dosłownym znaczeniu.

W zakładach zatrudnieni są Takumi (w starojapońskim słowniku to rzemieślnik wysokiej klasy). Wykorzystując własne zmysły, których nigdy nie posiądzie żaden robot, osobiście sprawdzają, czy egzemplarze opuszczające fabrykę spełniają założone standardy jakościowe.

Każdy Takumi zajmuje się tylko swoją dziedziną. Odpowiedzialny za silnik, losowo wybiera egzemplarz, który za pomocą stetoskopu oraz mikrometru sprawdza pod kątem precyzji montażu, a nawet… założonego brzmienia. Przed położeniem ostatecznej powłoki lakieru całość jest piaskowana na morko, dopóty, dopóki płaszczyzna – oceniana w specjalistycznym oświetleniu – nie osiągnie efektu lustra.

To pojedyncze przykłady, których kompletny efekt chłonie się zza kierownicy. Model IS jest jak wytaliowana marynarka na wzorcowej sylwetce. Odpowiada ci ta atmosfera wnętrza. To już idea japońskiej gościnności – wydaje się, że kabina została wykonana zgodnie z zasadami filozofii Omotenashi. To jest stan, kiedy czujesz, że wszystko jest pod twoją kontrolą, a samo prowadzenie – przyjemnością. Spokój burzy jedynie pakiet stylistyczny Black, dedykowany turbodoładowanej wersji IS, która z 245-konną dwulitrówką domaga się respektu.

Przy tym twardzielu w czarnym garniturze nowy NX wygląda jak kobieta w czerwieni. To zawsze jest elektryzujące zjawisko, kiedy sylwetka nie daje spokoju wyobraźni, a pierwsza wymiana spojrzeń aż kusi: wejdź do środka.

 

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Michał Dąbrowski

 

Lexus IS 200t Elegance Black 245 KM – 155 300 zł

Lexus NX 200t Comfort 238 KM – 187 100 zł

Mir-Wit, Olsztyn, aleja Obrońców Tobruku 11

www.toyota-olsztyn.pl

lexus6  lexus5 lexus4  lexus3  lexus1  lexus2