Spawarka plus wyobraźnia. Z tego połączenia rodzą się metalowe zwierzęta, części ludzkiego ciała. Maciej Marschall w rodzinnej pracowni w Kiersztanowie kontynuuje artystyczną schedę. Dorastając w otoczeniu twórców, wybór życiowej drogi był naturalny.

Dzieciństwo miał niebanalne. Dom w gotyckich murach reszelskiego zamku. A w nim wybitne artystyczne osobowości z całej Europy goszczące tu na wernisażach i plenerach. Pierwsze swoje dzieło, płaskorzeźbę Piłsudskiego, stworzył z plasteliny w wieku sześciu lat. Jego pierwszym mistrzem był ojciec – Bolesław Marschall, wieloletni kustosz zamku i artysta słynący głównie z rzeźb kamiennych. Potem na studiach w warszawskiej ASP podczas ćwiczeń u prof. Adama Myjaka złapał bakcyla metalu. Dzisiaj w jego rodzinnej pracowni w Kiersztanowie powstają głównie dzieła tworzone przy pomocy spawarki.

– Ponad 25 lat życia na zamku odcisnęło na mnie swoje piętno – przyznaje Maciej Marschall, rzeźbiarz. – Dorastałem w otoczeniu artystów, chłonąłem „pierwszoligową” sztukę od najmłodszych lat. Myślałem przez moment, że będę muzykiem rockandrollowym, ale pozostało to moim hobby. Wybór w sposób naturalny padł na rzeźbę, a stal pojawiła się przypadkiem.

Jednym z jego największych wyzwań była postać ludzka na zamówienie firmy oponiarskiej. Przez trzy miesiące 12 godzin dziennie tworzył ją ze skrawków stali. Kury, koty, indyki, byki, ptaki – żyjąc na co dzień w otoczeniu zwierząt, stworzył ze stali mini-zoo. W tym kontrowersyjną pozę psa, który ze względu na doskonałą formę trafił do zbiorów kolekcji Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Olsztynie.

– Moi „modele” otaczają mnie na co dzień – przyznaje artysta. – Z wiekiem płynnie przechodzę od formy zwierzęcej do pracy nad ludzkim ciałem, które inspiruje mnie coraz bardziej. I choć tworzę głównie na zamówienia, czasem daję się ponieść odruchom serca. Za pomocą spawarki ożywiam bliski mi świat, choćby odtwarzając w metalu charakterystyczną głowę mojego taty.

Tekst: Beata Waś

Obraz: Darek Redos, archiwum artysty

Maciej Marschall – ur. w Kętrzynie w 1978 roku. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom w 2008 roku na wydziale rzeźby w pracowni prof. Adama Myjaka. Realizacje rzeźbiarskie wykonuje w metalu, kamieniu i gipsie. Ma na koncie kilka wystaw zbiorowych. W sierpniu otworzył pierwszą indywidualną wystawę w reszelskiej galerii prowadzonej przez Itę Haręzę.