Podobno w Suszu występuje największe w Polsce zagęszczenie ludzi w dresach. I to przy całkowitym braku dresiarzy. Nazywają to paradoksem Susz Triathlon. Właśnie rozpoczęto zapisy na edycję 2019.

Jak to możliwe, że mała miejscowość, malownicza, ale położona na uboczu, stała się polską stolicą triathlonu? Że od 27 lat, rok w rok przyjeżdżają tu zawodnicy, celebryci i kibice tak tłumnie, że w promieniu 100 km nie sposób znaleźć miejsca noclegowego? A doświadczeni zawodnicy, którzy z niejednego źródła izotoniki pili, polecają Susz początkującym, bo właśnie tu najłatwiej złapać triathlonowego bakcyla? 

Susz Triathlon ma niepowtarzalny klimat, który urzeka nie tylko zawodników, ale każdego, kto kiedykolwiek trafił w tym czasie do miasteczka. – Robimy wszystko własnymi siłami, opierając się głównie na pracy wolontariuszy. To nasz prezent dla przyjezdnych – podkreśla Jarosław Piechotka, dyrektor miejscowego Centrum Sportu i Rekreacji, instytucji, która koordynuje organizację Susz Triathlon. – W Gdyni, Poznaniu czy Warszawie triathlon to jedna z wielu imprez, kibice często nawet nie orientują się co to za bieg znowu sparaliżował ruch w ich mieście. U nas ludzie wiedzą, bo przygotowują się do tego weekendu przez cały rok.

Organizatorem mistrzostw triathlonowych jest gmina Susz, a nie firma komercyjna. Samorząd na sportowcach nie zarabia, dlatego goszczeni są szczodrze i z rozmachem. Można powiedzieć, „czym chata bogata”. W przygotowania angażują się mieszkańcy, którzy żyją tym wydarzeniem, chcą by wypadło jak najlepiej, by goście czuli się w ich mieście doskonale. Każdy suszanin od dziecka wie, że w czerwcowy weekend liczy się tylko triathlon i nie ma co planować na ten termin innych ważnych rzeczy, choćby własnego wesela. Zamiast narzekać na zamknięte ulice, kibicuje się sportowcom i dobrze się bawi.

Tym razem Susz Triathlon rozpocznie się w piątek 21 czerwca i potrwa do niedzieli. Jednak ze względu na długi weekend bożociałowy, wiele osób zapowiedziało wcześniejszy przyjazd. Okolice Susza i samo miasteczko są bardzo atrakcyjne, pełne śladów historii, tras rowerowych i jezior. Zapisy na zawody trwają od listopada, a organizatorzy spodziewają się nawet 1500 zawodników. To graniczna liczba, żeby wszystko odbyło się komfortowo i bezpiecznie. 

Triathlon, jak sama nazwa mówi, to połączenie trzech dyscyplin sportu: biegania, pływania i jazdy na rowerze. W Suszu odbywają się zawody o randze mistrzostw Polski w sprincie (najpierw trzeba przepłynąć 750 metrów, potem 20 km na rowerze i 5 km przebiec). oraz morderczy wyścig w połówce Ironmana (1,9 km pływania, 90 km jazdy rowerem i 21,1 km biegu). Tradycyjnie jest też Aquathlon dla dzieci i młodzieży, czyli pływanie i bieganie na krótszych dystansach dostosowanych do wieku. 

Kibice cały czas towarzyszą sportowcom, bo dwie początkowe części zawodów odbywają się w granicach miasta. Etap kolarski jest bardziej rozciągnięty i przebiega przez tereny gminy, ale i tam sportowcy mogą liczyć na żarliwy doping. Mieszkańcy okolicznych wsi prześcigają się w pomysłach, bo za najlepsze kibicowanie też mogą zdobyć nagrodę.

Sobotnie zmagania sprinterów i aquatlonistów kończy wieczorna fiesta makaronowa i koncerty gwiazd. – Wysiłek i dopingowanie brata ludzi. Nie ma już podziału na zawodników i kibiców, jest jedna ekipa, która się integruje. Nie bez powodu mówią o Suszu, że to miasto w którym jest najwięcej ludzi w dresach, a nie ma dresiarzy – opowiada z pasją i humorem Jarosław Piechotka. 

Nie wszyscy jednak biorą udział w zabawie, bo kilkaset osób czeka jeszcze wyścig następnego dnia. W niedzielę rano startują twardziele na połowie dystansu Ironmana, a po nich są jeszcze sprinterskie mistrzostwa Polski w sztafetach. 

Żeby wszystko wyszło idealnie, a sława polskiej stolicy triathlonu trwała, trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. I nie dotyczy to tylko zawodników. Chociaż aura zimowa, to uczniowie suskich szkół trenują już udzielanie pierwszej pomocy, by w razie potrzeby, jako wolontariusze, poratować zawodników. Potem dojdą jeszcze zajęcia z innych umiejętności, choćby sztuki podawania kubka wody w biegu czy wskazywania drogi. 

Przygotowują się też miejscowe służby ratunkowe, strażacy, medycy, drogowcy, hotelarze, właściciele restauracji i sklepów. Jednak kluczowa odpowiedzialność spoczywa na pracownikach gminy. – Każdy Susz Triathlon to dla nas ogromne przedsięwzięcie organizacyjne, ale również wielka satysfakcja, że dzięki wysiłkowi wielu osób i instytucji gminnych udaje nam się tworzyć kolejne edycje tego kultowego już w skali kraju wydarzenia sportowego. Jestem przekonany, że podobnie jak w latach ubiegłych, również w 2019 roku każdy uczestnik naszych zawodów przeżyje w Suszu niezapomnianą przygodę, wiec zapraszam do stolicy polskigo triathlonu – zachęca Krzysztof Pietrzykowski, burmistrz Susza.

Tekst: Magdalena Spiczak-Brzezińska, obraz: arch. Urząd Miejski w Suszu

Urząd Miejski w Suszu

Susz, ul. Józefa Wybickiego 6

tel: 55 278 60 15, fax: 55 278 62 22

e-mail: susz@susz.pl, www.susz.pl

Susz Triathlon 

tel. 507 019 086

e-mail: triathlon@susz.pl 

www.triathlon.susz.pl