Volvo wkroczyło w nieobecny do tej pory segment kompaktowych SUV-ów. Kulisy powstania modelu XC40 nie pozostawiają złudzeń: jest w nim jeszcze więcej „made BY Sweden”, niż w jakimkolwiek innym Volvo.

„Oglądanie filmów science fiction było jedną z inspiracji podczas projektowania XC40” – Ian Kettle, główny projektant sylwetki uchylił tymi słowami nieco kuchni, która serwuje potem takie oto kąski.

Dla wszystkich rozbudzonych ciekawością maniaków s-f dodajemy, że wśród obowiązkowych lektur stylista XC40 wymienił „Elizjum” i „Niepamięć”.

Z abstrakcyjnych filmów zaczerpnął słowo-klucz, którym się posługiwał w projekcie: solidny robot. A potem szukał jego inspiracji w modzie, architekturze, kulturze. – „Zaczynałem szkicować, by przełożyć te bodźce na pojazd” – dodaje.

Choć wspomniał o robocie, to w Szwecji roboty nie projektują samochodów. Projektują je potrzeby tamtejszych mieszkańców. A postawa społeczna Szwedów, gdzie ceni się równość i otwartość, zachęca do tworzenia czegoś innego, odrębnego.

Dlatego szwedzkie auto odzwierciedla szwedzkie podejście do idealnej przestrzeni pracy: na pewno będzie dobrze oświetlona, z wygodnym miejscem do siedzenia oraz intuicyjną i pomocną technologią. Stąd każde Volvo staje się zestawem innowacji skupionych na człowieku i stworzonym, by życie było lepsze i mniej skomplikowane.

Przy okazji olsztyńskiej premiery XC40, w ręce wpadł mi magazyn o szwedzkim dizajnie, innowacjach, ludziach, też i samochodach. O tym wszystkim co warto poznać, by uzmysłowić sobie specyfikę tamtejszego myślenia.

Jeśli mówisz: szwedzkie projektowanie, od razu myślisz: autentyczność i uczciwe materiały, celowe unikanie zdobienia oraz nienarzucające podejście. Twórcy Note Design Studio, wyróżniającej się w tym skandynawskim stylu marce, podkreślają, że Szwedów cechuje odpowiedni poziom cierpliwości i pragnienie posiadania właściwej rzeczy zamiast byle czego. Podkreślił to dobitnie współwłaściciel studia, który jest… Włochem: „w Szwecji, jeśli nie możesz sobie pozwolić na cztery krzesła, kupujesz jedno i siadasz na ziemi, oszczędzając na resztę. We Włoszech kupuje się jakiekolwiek krzesła, by mieć na czym siedzieć”. (…) Wszyscy wiemy, że Szwecja to kraj znany z określonego typu dizajnu. Tym co naprawdę w nim doceniam, jest wygląd, który z zewnątrz prezentuje się naprawdę prosto, jednak, gdy mu się bliżej przyjrzeć, skrywa niezwykle złożoną i przemyślaną koncepcję”.

I oto stoję w salonie przed przemyślaną koncepcją o kryptonimie XC40, połyskującą premierowym odcieniem fusion red. Takich rozmiarów SUV-a marka jeszcze nie miała. Konkurenci pomyśleli o tym wcześniej, ale Volvo najpierw powiesiło poprzeczkę nowym XC90, dobiło wszystkich wiosenną premierą XC60, by po kilku miesiącach zmartwić konkurencję ostatecznie odsłoną XC40.

Jest krótszy od XC60 o 26 cm, ale braterskie geny widać i z zewnątrz, i wewnątrz. Komu dedykowany jest pierwszy kompaktowy SUV Volvo? Znów sięgam do cytowanego już „XC magazyn”: „Ludzie chcą mieć SUV-a, który zgodnie ze swoją nazwą jest naprawdę uniwersalny” – Louiza Atcheba, kierowniczka projektu chwilę po tych słowach dodała, że zanim stworzyli XC40, musieli zrozumieć kim będą jego klienci, jaki tryb życia prowadzą i czego oczekują od takiego właśnie samochodu.

Per Carlsson zaś, który ustawiał dynamikę prowadzenia (jest zapalonym narciarzem cross-country), jasno postawił sprawę: „Nikt nie chce jeździć po mieście i czuć najdrobniejszych wybojów na drodze. Dlatego zdecydowaliśmy się nie iść na żadne ustępstwa, jeśli chodzi o komfort”.

XC40 ma być funkcjonalny (ma banalny haczyk na torbę z jedzeniem na wynos – wpadł ktoś na to wcześniej?), inteligentny i nowoczesny. Stąd np. technologia z tzw. rodzinnym car sharingiem. Już wcześniej można było sterować wybranymi funkcjami samochodu przez telefon dzięki funkcji Volvo On Call. Ale teraz będzie można użyczyć auta zaufanej osobie. Wystarczy wysłać jej kod w aplikacji, dzięki któremu otworzy ona auto i swobodnie uruchomi. W magazynie doczytałem, że praktyczni Szwedzi opracowali tę technologię również po to, by np. kurier zapakował nam do bagażnika przesyłkę do zaparkowanego auta, nie musząc nas fatygować i wyrywać z pracy.

Chcemy więcej filozofii Volvo w Polsce! Tym bardziej, że zza kierownicy XC40 będzie można też korzystać z usług konsjerża. Wystarczy przywołać go i poprosić np. o zarezerwowanie stolika w ulubionej restauracji.

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Volvo Cars

Volvo XC40 T3 (150 KM) – cena od 127 200 zł,
T5 AWD (247 KM) – od 185 400 zł, D4 AWD (190 KM) – od 170 950 zł