Nasi klienci prywatnie funkcjonują w określonym standardzie, więc ten standard muszą też mieć i w naszym salonie – mówi Katarzyna Wasilewicz, prezes zarządu Nord Auto, dilera Volvo w Olsztynie, który po raz drugi zdobył tytuł najlepszego przedstawicielstwa marki w Polsce.

Made in: A mówią, że kobiety słabo znają się na motoryzacji…
Katarzyna Wasilewicz: (śmiech) Takie złamanie stereotypów. Do tego świata wnosimy atmosferę, która buduje
relacje i więzi z klientami.

Salony Volvo, którymi pani kieruje w Olsztynie i Białymstoku, drugi raz zdobywają tytuł dilera marki w Polsce, w 2012 i 2014 roku. Jak to się robi?
By w ogóle zostać sklasyfikowanym, trzeba zrealizować plany sprzedaży. Na lokalnym rynku w klasie premium mamy 35-procentowy udział i to jest najlepszy wynik w kraju.
A dopiero ten rok w pełni pokaże, jak można sprzedawać na tym rynku Volvo. Poprzednie dwa lata, związane z przeprowadzką do nowego salonu i przez moment nawet z polowymi warunkami pracy, nie wykorzystały w pełni potencjału.
Cała reszta to praca nad każdym detalem i zespołem, w którym nie może być słabych ogniw. Pielęgnowanie jakości przekłada się na zadowolenie klienta: czy chce tu być, czy nie. Jeśli dobrze oceni salon, to będzie chciał tu kupić swój pierwszy samochód, drugi, trzeci, poleci nas znajomym.

Czego oczekuje klient od salonu Volvo?
Chce być postrzegany bardzo personalnie. I jest. Jeśli wchodzi do salonu, to jako osoba nam znana, a nie anonimowa. No i chce jak najmniej zajmować się samochodem, a jedynie spokojnie nim jeździć. Volvo jest specyficzne ze względu na swoją filozofię. Od czasów powstania marki podstawą funkcjonowania jest patrzenie na człowieka. Marka Volvo ma dostarczać mu zadowolenia. Mamy do tego odpowiednie produkty, więc z tej filozofii korzystamy.

Ja wygląda obsługa premium według Volvo?
Nasi pracownicy mają przejąć myślenie za klientów – zarówno przy sprzedaży, jak i przy obsłudze posprzedażnej.
Sprzedawca musi zrobić taką analizę potrzeb klienta i poznać oczekiwania co do przyszłego samochodu, żeby on nie musiał już główkować nad personalizacją auta, bo opcji wyposażenia luksusowego modelu jest dzisiaj mnóstwo.
To sprzedawca ma poznać jego oczekiwania. I im lepiej je pozna, tym trafniej dobierze mu wersję. Podobnie jest
z obsługą po sprzedaży auta. Po co klient ma myśleć, kiedy kończy mu się ubezpieczenie, kiedy ma przyjechać na przegląd i śledzić, kiedy trafi na ciekawe akcje promocyjne?


Od roku Volvo ma nowy salon. Obiekt wysokiej klasy przekłada się na sprzedaż aut?

Nasi klienci na co dzień funkcjonują w określonym standardzie, więc muszą mieć ten standard zapewniony również, kiedy kupują samochód. Poza tym firma, która inwestuje w obiekt duże pieniądze, podkreśla swoją stabilność i wiarygodność – buduje zaufanie. Krótko mówiąc, po takiej inwestycji robi wszystko, by ta działalność była jak najlepsza dla klienta.
I to wyróżnienie tytułem dilera roku jest chyba dowodem na to, że można nam zaufać. A trzeba mieć też świadomość tego, że wszędzie w salonach Volvo są wysokie standardy, więc w tym elitarnym gronie 24 salonów w kraju nie jest łatwo się wybić.

Jak to się stało, że białostocka spółka rozpoczęła biznes w Olsztynie?
Jej właściciel Andrzej Arefiew jest fanem tego regionu, tego miasta i tych jezior. Zresztą i mnie kusi Olsztyn, bo jest urokliwy. Więc kiedy zrobiło się tu wolne miejsce dla Volvo,
od razu zgłosiliśmy aplikację o dilerstwo.

Rozmawiał: Rafał Radzymiński
Obraz: Joanna Barchetto

Nord Auto Sp. z o.o.
Olsztyn, Al. Warszawska 117 d