Olejne farby i płótno. Na przekór modzie i nowym mediom w sztuce Filip Popławski stawia głównie na malarstwo. Jego twórczość łączy trzy dziedziny: twórczość plastyczną, muzykę i poezję.

W dzieciństwie marzył aby zostać pisarzem. Potem swoją wyobraźnię i wrażliwość ujawnił na kartkach papieru i w eksperymentach muzycznych. W liceum zaczęły powstawać pierwsze prace: architektura, fauna i flora, a przede wszystkim człowiek. Bo nawet jego najbardziej zdeformowana i abstrakcyjna forma, intuicyjnie wskazuje nam właściwą interpretację.

– Każde ciało jest niepowtarzalne i fascynujące – przyznaje Filip. – Jak byśmy nie eksperymentowali z formą w sztuce i tak będzie wiadomo, że mamy na myśli postać ludzką. Inspiruje mnie sposób jej przedstawiania od zarania dziejów – skalnych, prymitywnych obrazków. Trudno stworzyć już coś, czego jeszcze nie było, ale mimo wszystko jedyne co pozostaje artyście, to szczerość w swoim przedstawianiu świata. 

Prace Filipa nie mają tytułów. Mimo to interpretacja odbiorców nie odbiega daleko od jego zamysłu: słoneczniki, ćmy, ludzkie akty czy twarze, choć często niedopowiedziane, niosą potężny ładunek emocji. To prace fakturalne, drapane, grające światłem i zmysłami odbiorcy.

– Świat jest ambiwalentny, nie chcę aby odbiorcy patrzyli na mój obraz jedynie z mojej perspektywy – tłumaczy artysta. – Tytuł może łatwo ukierunkować postrzeganie, a ja pragnę, aby moja praca była pretekstem do odczuwania czy przemyśleń. Chcę żeby każdy interpretował obraz według własnych doświadczeń i spostrzeżeń. Odnosił do własnego życia, swoich doświadczeń, rozmyślań, czy konkretnej chwili w życiu. Podobnie jest w muzyce czy wierszach, które prezentuję podczas wernisaży swoich prac. W tych dziedzinach jestem samoukiem. A słowa czy dźwięki to tylko nośniki mojej wrażliwości i odbioru świata.

Tekst: Beata Waś, obraz: Michał Bartoszewicz, Filip Popławski

Filip Popławski – urodził się w 1995 roku w Olsztynie, student V roku ASP w Gdańsku na wydziale malarstwa. Zajmuje się także rysunkiem, grafiką komputerową, grafiką warsztatową, fotografią czy rzeźbą. Na swoim koncie ma m.in. udział w pokonkursowej wystawie inspirowanej twórczością Zdzisława Beksińskiego „Warsztat i Wyobraźnia”, wystawę indywidualną w Teatrze im. S. Jaracza w Olsztynie.