W XIV WIEKU MORTĘGI BYŁY SZLACHECKĄ WSIĄ. DZISIAJ, Z PIETYZMEM ODTWORZONY PAŁAC I FOLWARK, ZNÓW TĘTNIĄ ŻYCIEM. POMIJAJĄC LUKSUSOWY HOTEL, KUCHNIĘ WPISUJĄCĄ SIĘ W NURT SLOW FOOD I SPA, TO WŁAŚNIE KONIE, STAJNIE I PADOKI WCIĄŻ PRZYPOMINAJĄ O ŚREDNIOWIECZNYCH KORZENIACH TEGO MIEJSCA.

Był rok 1388, kiedy to rodowi Mortęskich nadano dobra ziemskie położone między Drwęcą a Welem – urokliwym zakątku Zachodnich Mazur z piękną przyrodą. To wieś Mortęgi. 625 lat później posiadłość z XIX-wiecznym pałacem i zabudowaniami folwarcznymi z XIV wieku kupili Alina i Jan Szynaka. W trzy lata udało się z odtworzyć z pietyzmem wielowiekową historię miejsca i od lata ubiegłego roku Pałac Mortęgi znów wita gości. I tych pragnących obcować z pięknym otoczeniem, i tych szukających relaksu w pałacowym Santal SPA, i grupy konferencyjne, i spragnionych kuchni wpisującej się w nurt slow food, no i wreszcie pasjonatów jeździectwa. Konie, instruktorzy, kryta ujeżdżalnia i padoki przyciągają tu zarówno początkujących adeptów sztuki jeździeckiej, jak i szlifujących już swój kunszt (uwaga: prawdopodobnie spotkasz tu poruszające się dorożki powożone przez stosownie odzianych woźniców). A gdyby konie wciąż pozostawiały niedosyt u najmłodszych gości, więcej zwierząt znajdą w mortęskim mini ZOO.

Jeśli już przy dzieciach jesteśmy, to animatorki bawią się z nimi na zajęciach w Domu Magdalenki. Matka Magdalena Mortęska jest patronką Pałacu. Wychowana w tutejszej posiadłości służebnica boża jest przykładem niezwykłych losów ludzi, którzy tworzyli historię tego miejsca. Otóż po śmierci matki, w wieku już 12 lat Magdalena złożyła śluby czystości, myśląc o wstąpieniu do klasztoru Benedyktynek. Przeciwny temu ojciec odciął ją w majątku w Mortęgach od wszelkiej nauki, licząc, że nie umiejąca pisać i czytać Magdalena nie dostanie się do klasztoru. Jednak pobierała ona potajemne lekcje u dworskiego pisarza i w wieku 24 lat dopięła swego, reformując potem życie klasztorne na skalę kraju.

MadeIn_Nr023_web_007

Przenieśmy się o cztery wieki… Dzisiaj Pałac Mortęgi to kompleks wszechstronny (stajnie, oranżeria, obiekty rekreacyjne i sportowe czy luksusowa strefa doznań dla ciała i ducha w Santal SPA znajdującego się w historycznych wnętrzach), ale w rozmachu i pieczołowitości, z którą zostały urządzone poszczególne budynki kompleksu z łatwością dostrzega się wielki szacunek dla tradycji i umiłowanie historii. Zabudowania odrestaurowano z pasją i dbałością o detale. W pałacowych wnętrzach dawne dzieje ożywają – można je zobaczyć w indywidualnych aranżacjach poszczególnych pokoi stylizowanych na szlacheckie komnaty. A pokoi i apartamentów, rozmieszczonych w różnych budynkach, jest tu w sumie 50, a każdy posiada indywidualny styl.

Osiem kompleksowo wyposażonych sal konferencyjnych mieści od 30 w najmniejszej, do 300 osób w największej z nich. Sale też mają swoje historyczne nazwy, np. Sala Ludwika (rycerza i pierwszego tutejszego wojewody) i Sala Kostków (Stanisław Kostka był ojcem Elżbiety Mortęskiej, żony Melchiora Mortęskiego). Przyjęcie można tu urządzić dla 100 osób, a na świeżym powietrzu – nawet dla 400. Przy ceremonii ślubnej można skorzystać z zabytkowej, odrestaurowanej kaplicy sąsiadującej z pałacem. Grupy zorganizowane i konferencyjne mają do dyspozycji 14 hektarów atrakcji idealnych na imprezy teambuildingowe, survivalowe czy wieczory tematyczne.

No i rzecz najważniejsza – kuchnia. Ta mortęska czerpie inspirację z bogatej tradycji kulinarnej regionu. Menu mieszczącej się w Dworku Restauracji Szlacheckiej wpisało się w nurt slow food. Posiłki przygotowuje się tu na bazie wysokiej jakości ekologicznych, świeżych produktów, pozyskiwanych od lokalnych wytwórców. Ale i tak ponoć najlepszą tutejszą przyprawą jest widok z restauracyjnego tarasu.

MadeIn_Nr023_web_004MadeIn_Nr023_web_001MadeIn_Nr023_web_005

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: archiwum Pałacu Mortęgi

Pałac Mortęgi HOTEL & SPA****

Lubawa, Mortęgi 3

www.palacmortegi.pl