W Volvo podkreślają, że od 60 lat pracują nad idealnym kombi, więc rezultat prac nad nowym V60 nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. 

Volvo jest ostatnią marką, która mogłaby uganiać się za modą – wie to każdy. Ale już nie wszyscy wiedzą, że dzisiejszą modę na uterenowione kombi stworzyło 23 lata temu właśnie Volvo. Pokażcie dzisiaj producenta liczących się aut, który nie miałby kombi z offroadowym wizerunkiem zdradzającym ponadprzeciętne możliwości. Pozycja obowiązkowa w portfolio.

Szwedzi tej mody pewnie nie chcieli nawet wykreować. Ich pragmatyczne podejście do życia i surowy zimowy klimat zwyczajnie wymusiły stworzenie auta, które dzielnie spisywałoby się w trudnych warunkach drogowych, dając przy tym oczekiwane przez ich użytkowników bezpieczeństwo. Tak narodziły się Volvo z serii Cross Country. I musiały oczywiście bazować na kombi. To wizytówka marki i nieustające dążenie do stworzenia perfekcyjnego użytkowego auta. 

Najnowsze V60 Cross Country – obejrzyjcie jego linię starannie, a wydacie jedyny słuszny werdykt: w tym kombi nie ma ani jednego zbędnego detalu. Od zwykłego V60 dzieli je „uniesione” o siedem centymetrów nadwozie, stąd prześwit urósł do godnych terenowych wypraw 21 centymetrów.

Do tego bardziej charakterny dizajn: inne zderzaki i przednia atrapa, dodatkowe osłony nadkoli oraz relingi dachowe. I oczywiście standardowy napęd na cztery koła. 

Cross County od początku było dedykowane dla ludzi aktywnych. Pomaga realizować pasje, zabierać ekwipunek w teren i dostarcza to przyjemne uczucie, że nic cię nie ogranicza. 

Kiedy ludzie ceniący dobry styl będą podziwiać linię waszego kombi, wy będziecie delektować się jego ascetyczną elegancją wewnątrz. Prostota w projektowaniu pięknych i zarazem funkcjonalnych rzeczy jest chyba najwyższą wartością we wzornictwie przemysłowym. Volvo zrezygnowało z przepychu na rzecz logicznie uporządkowanej technologii. Na pokładzie mamy zaledwie kilka detali do obsługi, reszta zaś jest skupiona na przesuwanych pulpitach centralnego wyświetlacza. 

Smaczki? Jeśli chcesz pokazać znajomym jakim drewnem masz wyłożone elementy w swoim nowym Volvo, pokaz im obudowę breloka, który jest substytutem kluczyka. Może być zrobiony dokładnie z tego samego gatunku. Albo z tej samej skóry, co fotele. 

Kiedy czerpaliśmy z przyjemności jazdy V60 Cross Country, temperamentną jazdę studziły nam systemy czuwające nad nierozważnym prowadzeniem. Krótko mówiąc: auto potrafi poskromić nawet wariata i nie dopuścić do kolizji – w skrajnych sytuacjach samo wyhamuje. Wyobraźcie sobie, że V60 niefortunnie skręciliście na skrzyżowaniu w pas dla nadjeżdżających z przeciwka. I właśnie ktoś nadjeżdża. Nie panikujcie, Volvo samo zatrzyma się. System kamer i radarów klasyfikuje różne przeszkody na drodze: pieszych, duże zwierzęta, rowerzystów i inne samochody. Nie doprowadza do kolizji z obiektami, które znajdują się na jego drodze. Jazda w korku? V60 samo utrzymuje dystans do auta przed nami. Nawet gdy nagle zahamuje. 

W Centrum Bezpieczeństwa Volvo w Göteborgu stale udoskonala się technologię, która przewiduje myślenie i działania kierowców. Volvo konsekwentnie realizuje tym samym projekt Vision 2020, który zakłada, że od tego roku nikt podróżujący nowym modelem Volvo nie zginie, ani nie zostanie poważnie ranny w wypadku. 

Tekst: Rafał Radzymiński, obraz: Volvo, Michał Bartoszewicz

Na zdjęciu: Volvo V60 Cross Country D4 AWD 190 KM, cena od 197 600 zł

Nord Auto
Olsztyn, ul. Warszawska 117 D
www.nordauto.dealervolvo.pl