Prawie jak nowy, a dużo tańszy. A jak nie przypadnie do gustu, to wymienisz na inny. O programie sprzedaży używanych Volvo rozmawiamy z Dobiesławem Sosnowskim, kierownikiem sprzedaży w olsztyńskim salonie Nord Auto, dilera marki Volvo.

MADE IN: Volvo Selekt – to nie jest najnowszy model marki, ale kusząca propozycja, by jeździć jej używanymi autami. Kogo ma skusić?

Dobiesław Sosnowski: Do naszego salonu często zachodzą klienci z pytaniem czy nie mamy jakiegoś używanego Volvo godnego polecenia. Kiedy mówimy, że mamy właśnie pod takie potrzeby specjalny program Volvo Selekt, z zaciekawieniem siadają do rozmów. 

Czym jest program Volvo Selekt?

To sprzedaż samochodów, które nie są fabrycznie nowe, a używane, choć idea programu zakłada, że one muszą prezentować się i jeździć właśnie jak nowe. Jest to najkorzystniejszy sposób na kupno dobrego używanego Volvo, ponieważ do tego programu wyselekcjonowane są tylko wybrane egzemplarze, które my jako autoryzowani dilerzy pieczętujemy gwarancją.

Jak wygląda taka weryfikacja?

Przede wszystkim musi to być auto, które jako nowe kupione zostało w polskim salonie Volvo. Ma rzetelnie udokumentowaną historię, musi mieć komplet wykonanych serwisów i przeglądów, a potem przejść kompleksową kontrolę w serwisie. I tam dopiero jest prawdziwa weryfikacja, bo sprawdzanych jest aż sto kluczowych dla stanu auta punktów. Jeśli samochód spełni te wymagania, jest zakwalifikowany do programu Volvo Selekt. 

W czym ustępuje nowemu odpowiednikowi?

Przede wszystkim ceną, bo wizualnie i pod względem jezdnym, nie różnią się. To są auta użytkowane z należytą kulturą. Standardowo udzielamy rocznej gwarancji bez limitu kilometrów, ale można też dokupować ją na kolejny rok. Teraz program Volvo Selekt jest tak elastyczny, że gwarancję można przedłużać aż do siedmiu lat. 

Auto oddajemy klientowi po przeglądzie, wymianie olejów i klocków hamulcowych. Co ciekawe, każde ma wgrane najnowsze oprogramowanie do urządzeń w samochodzie, więc pod wieloma względami jest ono lepsze, niż kiedy opuszczało fabrykę. 

No i smaczek: jeśli auto nie spełniłoby oczekiwań klienta, może wymienić je na inne w ciągu miesiąca lub przed przejechaniem 1500 km. Choć na dobrą sprawę, to żaden klient nie zwrócił nam jeszcze samochodu. 

Są to droższe samochody niż porównywalne rocznikowo na rynku wtórnym?

Nieznacznie, ale nie można tu porównywać tych ofert z autami sprowadzanymi niewiadomego pochodzenia, stanu, wypadkowości, przebiegu. Wyższy o kilka czy nawet kilkanaście procent koszt, to właśnie cena satysfakcji, bezpieczeństwa oraz gwarancji ważnej w całej europejskiej sieci Volvo. Każde auto objęte jest też roczną usługą assistance, również w całej Europie, nawet jeśli przebijemy oponę. 

Za jakimi używanymi modelami rozglądają się klienci? Mają do wyboru auta z ogólnopolskiej bazy Volvo?

Tak, stale znajduje się w niej kilkaset pojazdów w zasadzie wszystkich naszych modeli, nie starszych jednak niż siedem lat. Hitem jest oczywiście XC60 poprzedniej generacji. Jeśli nasz klient zostawia w salonie dwu-, trzyletnie XC60, bo odbiera nowy już model, to w zasadzie po dwóch dniach ma ono innego właściciela. Czasami nie zdążymy nawet zamieścić ogłoszenia, bo oferta jest już nieaktualna.

Co decyduje, że klienci kuszą się na minimalnie używane Volvo?

Niektórzy zwyczajnie wolą odczekać ten pierwszy okres życia samochodu, kiedy traci on najwięcej na wartości i kupić je taniej. Inni z kolei chcą mieć auto od razu, a nie czekać na nowy czasem i pół roku, aż fabryka wyprodukuje pod jego zamówienie. A niektóre trafiają się naprawdę z symbolicznym przebiegiem. Np. te podemonstracyjne mają po sześć czy dziewięć tys. km. 

Rozmawiał: Rafał Radzymiński, obraz: Michał Bartoszewicz

Nord Auto 

Olsztyn, al. Warszawska 117 D

nordauto.dealervolvo.pl

nordauto-olsztyn.selekt.volvocars.pl