Wosk na włos – w temacie depilacji ta metoda sprawdza się od wieków. Wie o tym dobrze włascicielka studia „Wosk na włos”.

W minimalistycznym, nowoczesnym studio trudno doszukać się specjalistycznych sprzętów do zabiegów czy gablot z kosmetykami. Za to na ścianach powiewają barwne karteczki z opiniami klientek, które trafiają tu po raz pierwszy. Najczęściej powtarzają się wpisy: szybko i prawie bezboleśnie.

Czym wyróżnia się ów gabinet? Otóż specjalizuje się wyłącznie w jednym zabiegu – depilacji woskiem.
– Kwestia bólu? To indywidualna sprawa. Niektórym paniom zdarza się przysnąć w czasie zabiegu. Lepiej jednak żeby były przygotowane, że mogą mieć słabszy dzień i nie będzie całkowicie bezboleśnie – tłumaczy właścicielka studia „Wosk na włos”.
W gabinecie nie jest wymagana rezerwacja terminu. Można przyjść prosto z ulicy, załatwić problem niejako „po drodze”. A w razie kolejki, zrelaksować się chwilę przy firmowych ciasteczkach.

Wosk to metoda depilacji sprawdzona od wieków. I mimo postępu technologii, nadal pozostaje optymalnym rozwiązaniem do usuwania owłosienia. Jest trwalsza niż domowe sposoby – krem, czy maszynka, a tańsza, bezpieczniejsza i mniej bolesna niż nowoczesne lasery.
Zabieg można wykonać niemal na każdą część ciała – od brwi po stopy. Nieskazitelnie gładkie nogi to kwestia około pół godziny. Głębokie bikini brazylijskie – 40 minut. Efekt utrzymuje się od dwóch do czterech tygodni. Wosk o przyjemnym różanym zapachu i różowym kolorze, nakładany jest jednorazową szpatułką i ściągany za pomocą bawełnianych pasków. Zalety tego rodzaju depilacji? Całkowite bezpieczeństwo nawet dla kobiet w ciąży, czy osób o wrażliwej skórze. Wosk nie uczula, a niewielkie podrażnienia łagodzi nakładana po zabiegu oliwka dla dzieci.

Minimalistyczny gabinet przyciąga podobnym cennikiem. Zabiegi zaczynają się już od sześciu złotych. Z 15-procentową zniżką w każdy poniedziałek wydepilują się tu studenci, w czwartki wszystkie panie. Sobota to dzień promocji dla mężczyzn, którzy wcale nie omijają gabinetu szerokim łukiem. Jeden z panów wydepilował sobie klatkę piersiową pod presją żony, z którą się zresztą założył – zdradza z uśmiechem właścicielka salonu. – Ale generalnie panowie po prostu chcą dbać o siebie. Najczęściej depilują plecy, klatkę piersiową, a sportowcy również nogi. Dbałość o estetykę ciała przestała być wyłącznie domeną kobiet – zaznacza właścicielka.

Tekst: Karolina Bergman
Obraz: Joanna Barchetto