Są ludzie, którzy lubią co roku spędzać urlop w tym samym miejscu i tacy, którym marzy się mieć codziennie inny widok z tarasu. Fanaberia czy apetyt na życie? Ci drudzy mogą postawić stopę na najnowszym canal cruiserze i dopłynąć własnym domem z Ostródy aż do Berlina.

Naprawdę da radę houseboatem dopłynąć aż do Berlina?! Nie mogę uwierzyć, dopóki nie widzę mapy śródlądowych dróg wodnych. Międzynarodowa droga E70 prowadzi od Kłajpedy, przez Gdańsk, Bydgoszcz, Berlin, Hannover i Rotterdam, aż do Antwerpii i wybrzeży Atlantyku. Do Berlina canal cruiserem Euro Float można zapłynąć w 10 dni. 

– To kiedy? – podpuszczam pytaniem Jana, który projektuje i buduje houseboaty. Śmieje się, dodając, że na razie na takie wycieczki mają czas jego klienci. – Ktoś musi je budować, żeby kto inny mógł pływać – dodaje.

Sam pomysł na budowę houseboatu zrodził się po powrocie z Holandii, kiedy okazało się, że wybudowanie domu na wodzie jest sporo tańsze, niż postawienie tradycyjnego. Nie wymaga kupna działki, ani pozwolenia na budowę. Każdy Polak ma prawo trzymać na wodzie jednostkę pływającą i przemieszczać się nią, gdzie tylko zechce. Trudno powiedzieć, kiedy pomysł budowy houseboata na własny użytek stał się projektem biznesowym. Może wtedy, gdy okazało się, że odzywa się coraz więcej zainteresowanych kupnem mobilnego apartamentu?

– Apartament na wodzie to alternatywa dla tradycyjnych domków z działką, a także świetna propozycja dla obiektów hotelowych, które chcą poszerzyć bazę noclegową. To również rozwiązanie dla właścicieli działek, jeśli plan zagospodarowania przestrzennego uniemożliwia stawianie domów – mówi Jan, twórca Euro Float. 

Dla mnie pływający dom jest jak figura z baśni – coś, co trochę przeczy prawom natury (tylko czarodziejski dom może fruwać lub pływać), a jednocześnie realizuje odwieczne marzenie ludzi, aby móc własnym domem podróżować po świecie. Szczególnie, że firma wykonuje indywidualne projekty klientów. Mogę więc sama zadecydować jak będzie wyglądał mój apartament na zewnątrz, gdzie znajdą się tarasy, a gdzie okna oraz zaaranżować wnętrze od A do Z. A wnętrze to 23 mkw. powierzchni, na której znajduje się sypialnia z obszernym łożem, kuchnia z salonem oraz łazienka wyłożona ceramiką – nie odbiega standardem oraz wielkością od domowej. Kolejne 22 mkw. to przestrzeń dolnych i górnych tarasów.

Wzorcowy model canal cruisera cechuje minimalistyczny dizajn odcinający się do marynistycznych popularnych houseboatów. Projektując canal cruisera, Jan celowo unikał nawiązania do hybrydy łodzi i domu. Jego houseboat to prosty i stylowy apartament o ponadczasowej architekturze. Ta filozofia przekłada się również na parametry techniczne. Skoro dom, to musi być solidny i trwały. Aluminiowy kadłub jest sztywny, odporny na skręcanie i ma wysoki potencjał eksploatacyjny. Mocny silnik i sprawny ster strumieniowy gwarantują dobre osiągi i łatwość sterowania. Doskonała izolacja i system ogrzewania suchym webasto pozwalają na komfortowe mieszkanie od chwili topnienia lodów po późnojesienne mrozy. Wachlarz dostępnych napędów umożliwia dostosowanie silnika do akwenu i preferencji. Cena kompletnie wyposażonego? Od 150 tys. zł netto.

CanalCruiser 1130 ze zdjęć cumuje w porcie macierzystym na jeziorze Pauzeńskim w Ostródzie. Jego wymiary dopasowane są do rozstawu dwóch najwęższych śluz – w Małej Rusi i Ostródzie, dzięki temu dziś można płynąć po Kanale Ostródzko-Elbląskim, a jutro cieszyć oko widokami Pętli Żuławskiej. Wybrać się houseboatem nad morze? Dla Jana i jego żony Anity to tylko kwestia decyzji: kiedy i dokąd?

Na razie można go wynajmować na krótkie rejsy ze skiperem i dłuższe samodzielne wyprawy, by delektować się wodnym chillotem. Na własny trzeba poczekać. Ale niedługo. Dom na wodzie rośnie zaledwie w trzy miesiące – o tym, jak będzie wyglądał, jakie przyjmie rozmiary i dokąd uda się w podróż, decyduje tylko fantazja przyszłego właściciela.

Tekst: Aga Kacprzyk, Słowo Daję
obraz: archiwum Euro Float