miłosny (malarz i plakacista – red.)

jezioro Wulpińskie

Kiedy mijam ulicznego grajka…

w połowie przypadków daję kasę.

Gdy stoję w korku…

myślę z kim i gdzie odkorkować butelkę szampana.

Ostatnie 10 zł wydałbym…

na los na loterii.

Jeszcze raz przeczytałbym…

„Kandyda” Voltaire, najchętniej w oryginale, ale nie znam francuskiego.

Za kierownicą jestem…

Mr. Hyde.

Gdy zaczyna się weekend…

nie dostrzegam różnicy między nim, a dniem powszednim.

Na Warmii i Mazurach znajomych zabrałbym do…

surprise! surprise! ul. Adama i Ewy 64, ale nie zdradzę miejscowości.

Najchętniej wystąpiłbym w reklamie…

filmu pornograficznego.

W portfelu mam…

nie mam portfela, noszę luzem trochę banknotów.

Ulubione zdjęcie to…

z krzyża autorstwa Rogiera van der Weydena.

Nigdy nie ubiorę…

stringów (chyba).

Kiedy kupuję papier toaletowy…

myślę o suszonych śliwkach.

Obejrzę się na ulicy…

za parą pięknych nóg. W starym piecu diabeł pali.

Nie odbiorę telefonu od…

siebie samego, nie mam sobie nic do powiedzenia.

27 złotych…

kojarzy mi się z teorią względności Einsteina.

W kuchni zawsze wyjdzie mi…

bokiem, znaczy jajecznica z boczkiem.

Ostatnio rowerem pojechałem…

muszę się wreszcie nauczyć jeździć.

Nigdy nie odmówię sobie…

pacierza.

Przez jeden dzień chciałbym być…

wenecką kurtyzaną.

Nie cierpię zapachu…

po fanatyczno-patriotycznych wzdęciach.

Moje kolejne urodziny…

serdecznie zapraszam z prezentami.

Chciałbym zobaczyć świat oczami…

muchy plujki.

Lubię w sobie…

stan permanentnego zadziwienia.

Komfortowo czuję się…

w ciepłym morzu w tropikach.

Cofając czas, chciałbym zostać…

sobą samym, tylko wcześniej. 

W kieszeni muszę mieć…

gumę do żucia.

Rano w lustrze…

dziwię się, że ten stary pierdziel to ja.

W kolejce do kasy…

myślę o rocznicy chrztu Polski.

Płakałem ostatnio…

na filmie „Coco”. 

Nie chciałbym stracić…

ochoty na podejmowanie ryzyka.

Zawstydzam się…

głupotą elit politycznych.

Zawsze podziwiałem…

odwagę cywilną. 

Mój ulubiony ciuch…

kimono.

Ostatnio przeczytałem…

„O tyrani” Timothy Snydera.

Chciałbym mieć obraz…

swój własny, ale mnie nie stać.

Najdłuższy dystans jaki przebiegłem to…

1 km i omal nie umarłem.

Na wyprzedaży kupiłem ostatnio…

egzemplarz pierwszego wydania „Baśni” Andersena.

Podgłaszam radio gdy…

zaczynam rozmawiać sam ze sobą.

Z menu nigdy nie wybiorę…

najtańszego i najdroższego wina.

Obraz: Jacek Poremba