Rocznie na statystycznego Szweda przypada jej 30 razy więcej niż na przeciętnego Polaka. Nie chodzi o gotówkę ani lekturę kryminałów, lecz… dziczyznę. 3 kg do 100 g – to tak jakby przyrównać sarnę do bizona. Ale i my mamy coś, czym się wyróżniamy. To grzyby. Jeśli dołączymy do nich dziczyznę, korzyści będą większe niż przy wzroście przychodów i czytelnictwa.

Jedzenie zgodnie z porami roku leży u podstaw naszego żywienia. I mimo że już dawno zamieniliśmy kopanie w ogródku na przetrząsanie sklepowych półek, to warto czasem powracać do tego żywieniowego atawizmu. Nie bez powodu zimowe truskawki nigdy nie zastąpią tych letnich.

Teraz nadchodzi sezon na grzyby. Od lipca na kurki i maślaki, w sierpniu i wrześniu na borowiki, najpóźniej na podgrzybki. Chociaż nie mają zbyt wielu wartości odżywczych, to ich walory smakowe są nie do przecenienia. To z nich słynie polska kuchnia. Grzyby pieczone i duszone, w zalewie lub z ziołami, w postaci sosu, kremu oraz farszu do pierogów. Najlepsze, kiedy są świeże – prosto z lasu.

W Sielance podajemy je jako dodatek do sałat, placków ziemniaczanych i mięs – w tym dziczyzny. Najszczęśliwszego z mięs, jak mówią znawcy. Bo to mięso niehodowlane, więc zdrowsze. Powstałe nie z paszy, ale dziko rosnących roślin, pozbawionych pestycydów i sztucznych nawozów. Dziczyzna ma mało tłuszczu, w tym zabójczego cholesterolu, i dużo białka, które ilością aminokwasów, witamin i minerałów nawet pięciokrotnie przewyższa mięso zwierząt tucznych. To dlatego jest tak wykwintna, aromatyczna i mało kaloryczna.

Nie ogranicza nas więc dieta, nie ogranicza i jadłospis, bo z dziczyzny można zrobić wszystko: roladki, pieczenie, wędzonki, kiełbasy czy pasztety. Koniecznie z ziołami (tymiankiem, majerankiem, rozmarynem), małą ilością innych przypraw i różnymi dodatkami: grzybami, borówkami czy jeżynami. Właśnie w takiej postaci dziczyzna króluje na naszych polskich stołach.

Obraz: Joanna Barchetto

Szynka z dzika, ok. 1,5 kg (7-8 porcji):
Przygotowanie bejcy do zamarynowania:
0,5 l czerwonego wytrawnego wina, 4 goździki, 1 łyżeczka cynamonu, 4 ząbki czosnku, liść laurowy, ziele angielskie, miód, pieprz, sól, 50 g śliwki suszonej, świeże borowiki

Sposób przygotowania:
Szynkę natrzeć pieprzem, solą i zanurzyć w przygotowanej bejcy na 24 godziny. Wstawić razem z bejcą do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni i piec 2 godziny. Po upieczeniu resztę bejcy zblendować i zrobić sos. Podawać z kaszą gryczaną, borowikami oraz ogórkiem małosolnym.