Sielankowe otoczenie, piękna architektura i kuchnia z najwyższej półki w przystępnej cenie. Połączenie nieosiągalne? Restauracja „Słoneczna Polana” udowadnia, że jest to do zrobienia.

Na początku była beza zapiekana z lodami i truskawkami. Obłędny deser wędrował ze swoim twórcą i grupą fanów po prestiżowych restauracjach. Od czerwca Andrzej Zielaskiewicz, kucharz z 30-letnim stażem, przyrządza kultową bezę na Słonecznej Polanie. I choć ten uroczy zakątek Olsztyna nie potrzebował rekomendacji, nowy lokal dodał mu smaku. Autorska kuchnia łącząca kunszt kulinarny i świeże składniki, głównie z najbliższej okolicy, już krótko po otwarciu zdobyła najwyższe oceny internautów. Bo ma to, co lokalny rynek ceni najbardziej: niekwestionowaną jakość w przystępnej cenie.

– Najważniejszy w kuchni jest produkt – mówi Andrzej Zielaskiewicz, szef kuchni i współwłaściciel restauracji „Słoneczna Polana”. – Wyeksponować jego pierwotny smak, podkreślić potencjał, ale za pomocą jak najprostszej obróbki. Tego nauczyłem się podczas pracy w restauracji z dwoma gwiazdkami Michelin pod Freiburgiem przy francuskiej granicy, prowadzonej przez Douce Steiner, autorkę książek kucharskich. Mawiała, że jakość i świeżość produktu obronią się same.

Dlatego niemal każdy dzień właściciele restauracji zaczynają od porannych zakupów na rynku. Jak trafią się kurki prosto z lasu, będzie zupa albo przystawka. Jeśli pojawi się bób – podkreśli smak wieprzowiny, albo owoców morza. A świeża ryba trafi do słynnej zupy al’a bouillabaisse. Tak nazywa się pochodząca z Marsylii „potrawa biednych rybaków”, którzy niegdyś gotowali ją z małych morskich rybek zaplątanych w sieci. Fama o aromatycznej zupie, m.in. z mulami, krewetkami, doradą, sandaczem i kurkiem, podawanej z grzankami i pikantną pastą czosnkową, rozeszła się w środowisku smakoszy.

– Polacy coraz więcej podróżują i szukają nowych smaków. Staramy się podawać dania, których nie ma w innych lokalach lub tworzymy autorskie wersje – mówi Sebastian Maderski, współwłaściciel restauracji i jej menadżer. – Choćby popularny stek z polędwicy – w naszym wykonaniu smak mięsa podkreśla portugalskie wino Porto.

Właściciele „Słonecznej Polany”, którzy od trzech lat prowadzą także restaurację „Trylinka” w Olsztyńskim Parku Naukowo-Technologicznym, wychodzą naprzeciw kulinarnym trendom, choćby coraz popularniejszej zdrowej kuchni. Dlatego w karcie duży wybór dań, które zadowolą wegan i wegetarian: treściwy kotlet z fasoli w bukiecie sezonowych warzyw, risotto z orkiszu ze szpinakiem i kozim serem czy tatar z awokado.

– Naszą kuchnią rządzą pory roku, bo menu musi być „żywe” – obrazuje Andrzej, który ma na koncie m.in. pierwsze miejsce w Olimpiadzie Smaku 2007. – Latem – bogate w lekkie dania pełne sezonowych warzyw i owoców. Zamiast popularnej w regionie kaczki, postawiliśmy na delikatną perliczkę w sosie truflowym czy ossobuco cielęce cenione w północnych Włoszech.

Tworząc kuchnię fusion, właściciele wspierają lokalnych dostawców: sery dostarcza gospodarstwo „Nad Jarem”, a wędliny rodzinna masarnia Gołogóra w Jonkowie. Wśród piw lokalny „Kormoran” czy rzemieślniczy „Rybak” z Browaru Gościszewo.

– Podchodzimy uczciwie do naszej pracy. Nie narzucamy wysokich cen na produkty dostępne na miejscu, a prosty proces ich przyrządzania również ogranicza koszty – tłumaczy Sebastian. – Nawet w przypadku wody postawiliśmy w naszym menu na duże „rodzinne” butelki, co oszczędza wydatek klientów.

Wnętrze restauracji ze spektakularnym widokiem na jezioro Ukiel i nagradzaną architekturą przystani, wpisuje się w otoczenie. Drewno, turkusowe dodatki i zastawa, świeże kwiaty, subtelna muzyka… Miejsce wymarzone na kameralne spotkania rodzinne i zawodowe, albo popołudniowy chillout z przyjaciółmi przy kawie czy sorbecie owocowym.

– W młodości przyjeżdżałem rowerem na Słoneczną Polanę, gdzie stała buda, w której podawano schabowego – wspomina Sebastian. – Marzyłem wówczas, aby mieć tu restaurację. Kiedy miasto ogłosiło przetarg na tutejszy lokal, wspólnie z Andrzejem podjęliśmy decyzję o otwarciu kolejnego punktu. W tym roku urlop spędzimy dając z siebie wszystko w naszej restauracji. Ale czy można narzekać, mając wokół takie otoczenie i robiąc to, co się kocha?

Tekst: Beata Waś, obraz: Arek Stankiewicz, Michał Bartoszewicz

Restauracja Słoneczna Polana

Olsztyn, ul. Sielska 38 a

www.restauracjaolsztyn.pl