Po pierwsze pora roku, po drugie codzienna aktywność – to czynniki, które z pewnością trzeba uwzględnić planując zabiegi medycyny estetycznej, aby ich efekt utrzymał się nie tylko podczas wakacji. 

„Przygotuj ciało na urlop” – krzyczą tytuły w prasie i internecie. Presja jest tak duża, że im bliżej wakacji, tym bardziej chcemy wypięknieć: wygładzić skórę, pozbyć się fałdek. Słońce jest przeciwwskazaniem do niektórych zabiegów złuszczających, liftingujących lub laserowej depilacji. Warto skorzystać z tych, które wzmacniają skórę i zabezpieczają przed słońcem, wiatrem, wodą, klimatyzacją. Pod wpływem „wakacyjnych” warunków pojawiają się przebarwienia, skóra się wysusza, a w efekcie szybciej starzeje. Podczas letnich tygodni możemy się zestarzeć o kilka lat. – Lato to zatem dobry czas na zabiegi, które nie uszkadzają naskórka – tłumaczy lek. Małgorzata Braczkowska, specjalista w zakresie anestezjologii i intensywnej terapii, właścicielka gabinetu medycyny estetycznej w Olsztynie. 

– Wysoka temperatura, zwiększone wydzielanie potu utrudniają gojenie się, mogą spowodować powikłania, np. zakażenie. W przypadku nici czy biostymulatorów, które nagrzewają się pod skórą w gorącym klimacie, może wystąpić reakcja zapalna czy poparzenie od wewnętrznej strony skóry. 

– podkreśla Małgorzata Braczkowska. – Podczas konsultacji lekarskiej ustalamy z pacjentem bezpieczny plan leczenia dopasowany m.in. do pory roku, trybu życia, aktywności, a także wieku, kondycji czy predyspozycji do regeneracji.

Jednym z nieinwazyjnych zabiegów spektakularnie poprawiających owal twarzy o każdej porze roku jest HIFU, który nie wymaga okresu rekonwalescencji. Działając na warstwy podskórne, powoduje zagęszczenie struktury skóry. Mezoterapia z użyciem specjalistycznych preparatów lub osocza, nawilżając i odżywiając skórę od środka, chroni ją przed utratą wody podczas wysokich temperatur. Iniekcje toksyny botulinowej nie tylko korygują już istniejące zmarszczki, ale też działają profilaktycznie. 

– Zmarszczki, m.in. okolic oczu i czoła, pogłębiają się pod wpływem słońca, ponieważ kiedy się marszczymy, skóra pracuje. Toksyna botulinowa spłyca je oraz zapobiega powstawaniu kolejnych – tłumaczy lek. Braczkowska. 

Jest to także rozwiązanie dla osób zmagających się z nadmierną potliwością pach, dłoni lub stóp. Efekt iniekcji w tych miejscach utrzymuje się przez kilka miesięcy. Zbędnych fałdek tłuszczu z okolic brzucha, łopatek czy podbródka można pozbyć się z pomocą nieinwazyjnej lipolizy iniekcyjnej – wprowadzeniu pod skórę preparatu rozpuszczającego komórki tłuszczowe. Do regeneracji skóry głowy i włosów wykorzystuje się osocze i specjalne stymulujące preparaty. 

– W terapii najlepiej połączyć kilka metod, a zacząć od wzmocnienia naturalnych procesów w organizmie. Wszystkie zabiegi warto rozplanować w czasie i rozpocząć je przynajmniej kilka tygodni przed wyjazdem wakacyjnym czy uroczystością – tłumaczy lek. Braczkowska. – Tylko wtedy mamy gwarancję zagojenia się skóry i uzyskania pełnego efektu. Nie sprzyja temu wysiłek, intensywna aktywność, dlatego po zabiegach z wykorzystaniem toksyny botulinowej, wypełniaczami czy lipolizą najlepiej wykluczyć je przynajmniej przez kilka dni. Wysoka letnia temperatura czy środowisko siłowni pełne drobnoustrojów sprzyjają namnażaniu się bakterii, co oznacza zwiększone ryzyko zakażenia. 

Każdy organizm reaguje inaczej, ma swoje tempo gojenia. Ważne w tym procesie są wartościowa dieta, która wspomaga regenerację oraz unikanie alkoholu, który obniża krzepliwość krwi i spowalnia gojenie np. siniaków. Rozszerzone naczynia krwionośne pod wpływem promili mogą spowodować przemieszczanie się wprowadzonego pod skórę preparatu. Ostateczny efekt zabiegów zależy od wielu czynników: diety, trybu życia, pogody itd. Dlatego planując poprawę urody, musimy uwzględnić przynajmniej te, na które mamy wpływ.

Tekst: Beata Waś
Obraz: © Elena Rudakova / Shutterstock.com

Polkard, Olsztyn, ul. ul. Jaroszyka 3

Tel: 663 838 311, 731 206 904, 89 543 06 86 

www.braczkowska.pl