Jeśli kolejne badanie krwi wykazało wam niebezpiecznie wysokie stężenie wysokooktanowego paliwa, z pewnością wszyscy spotkaliście się w ostatni weekend wakacji w ostródzkiej Expo Arenie. Auto Moto Arena miało pompować emocje i pompowało.

Jeśli drifty klasycznych fur nie są już niczym zaskakującym (mimo iż jazda synchroniczna zaimponuje chyba każdemu), to drifty ciężarówki oraz akrobacje na quadzie są już sztuką wyższego kunsztu. Zwłaszcza kiedy quad jedzie na jednej osi, a jego kierowca, stojąc na ramie, żongluje piłkami.
Auto Moto Arena ściągnęło do hali motoryzację w szerokim pojęciu. Ale ze wspólnym mianownikiem: pasja i emocje. Wśród klasyki królowała ta amerykańska, sypnęło nowościami, tunerzy znów pokazali nieziemską fantazję, a najwięcej mężczyzn i tak tradycyjnie było na stoiskach, na których hostessy miały najdłuższe nogi.

Foto: Łukasz Kulicki, Adrian Banach